PGE liczy na zrzucenie węglowego balastu

2020-06-03 16:25
publikacja
2020-06-03 16:25

Najprawdopodobniej w lipcu zapadnie decyzja dotycząca wydzielenia aktywów węglowych z PGE. Spółka liczy, że ewentualne zrzucenie węglowego balastu ułatwiłoby jej dostęp do tańszego finansowania i ułatwiłoby inwestycje w OZE.

/ fot. Adam Torchała / Bankier.pl

PGE wspiera plan ogólnopolskiego wydzielenia węglowych aktywów do specjalnej państwowej spółki - wynika z wypowiedzi Pawła Ciocha, odpowiedzialnego za relacje korporacyjne w zarządzie PGE, dla S&P Global. Zdaniem Ciocha decyzja ma zapaść w przyszłym miesiącu. Odpowiedź na temat przyszłości sektora mają dać zapowiadane przez ministra Sasina dwa plany rządowe: dla górnictwa energetyki.

Cytowany przez S&P Global Maciej Burny, dyrektor biura PGE w Brukseli, mówi o transformacji "teraz albo nigdy" i widzi w planach szansę na prawdziwą odmianę dla PGE. - Jeżeli zdołamy oddzielić aktywa węglowe, będziemy mogli skupić się mocniej na inwestycjach niskoemisyjnych. Przewidujemy spore wzrosty cen uprawnień do emisji CO2 w najbliższych latach i musielibyśmy wygospodarować ogromne środki tylko na to, by utrzymać działanie już istniejących jednostek. Zamiast tego moglibyśmy przekierować nasze wydatki na wiatr, fotowoltaikę, czy gaz - oswiadczył. Dodał także, że w dekarbonizacji widzi szansę na tańsze finansowanie, wiele instytucji bowiem kręci nosem na węglowe spółki, chętnie zaś finansuje "zielone" inwestycje.

Przez ostatnie 5 lat kurs PGE spadł o 76 proc., teraz jednak mocno odbija / Bankier.pl

Cioch poinformował z kolei, że PGE planuje opublikowanie 10-letniej strategii w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Ma ona opierać się na trzech filarach: wiatrakach, wiatrowych farmach morskich i fotowoltaice. - Nasza zielona transformacja to fakt - zaznaczył.

Warto jednak podkreślić, że obecnie PGE, mimo "zielonej ofensywy marketingowej", wciąż (dane za I kwartał 2020) aż 84 proc. energii produkuje z węgla, w tym głównie z najgorszego pod względem emisji CO2 węgla brunatnego. OZE to ledwie 5 proc. w miksie PGE. W latach 2015-18 spółka wydała zaś 96 proc. swoich nakładów inwestycyjnych na aktywa węglowe i gazowe. Obecnie PGE wskazuje, że odchodzenie od węgla powinno następować zgodnie z cyklem życia istniejących aktywów. - Wiele z nich zakończy pracę wcześniej niż w 2045 roku ze względu na niską efektywność i degradację techniczną - stwierdził Burny.

Złoczew w odstawkę?

To stawia pod znakiem zapytania m.in. takie inwestycje jak Złoczew, czyli nowa odkrywka PGE, z której węgiel trafiać miał do Bełchatowa. Dziś po raz kolejny odsunięto decyzję ws. odwołania od warunków środowiskowych dla koncesji Złoczew. Tym razem do końca sierpnia. Proces ciągnie się dłużej niż pierwotnie zakładano i część analityków zaczyna wątpić w inwestycje. Greenpeace poinformowało, że z dokumentów, które organizacja pozyskała, wynika, iż spółka zakłada stopniowe wygaszanie Bełchatowa po 2030 roku (co implikuje rezygnację ze Złoczewa). ClientEarth apelowało dziś z kolei do nowej prezes PGE GiEK: „Złoczew” trzeba porzucić, zanim stanie się drugą „Ostrołęką C”.

Przypomnijmy, Ostrołęka C, która pierwotnie miała być blokiem węglowym i w którą włożono przeszło 1 mld zł, za sprawą problemów z uzyskaniem finansowania została przemieniona na projekt gazowy. Samo PGE, choć nowy prezes także jest zwolennikiem odchodzenia od węgla, oficjalnie nie zajęło jednak jeszcze stanowiska w sprawie Złoczewa, póki co jedynie zadeklarowało, że po otrzymaniu koncesji rozpocznie "wnikliwe analizy". Być może zmiany w strukturze węglowych aktywów sprawią, że Złoczew przestanie być problemem PGE.

Wiele znaków zapytania

Warto dodać, że spore nadzieje na zieloną transformację PGE pokazują inwestorzy. Papiery spółki w ciągu tygodnia podrożały aż o 34 proc. Wcześniej notowaniom firmy ciążyło właśnie ryzyko zaangażowania jej w ratowanie sektora górniczego (w ostatnich latach ratowanie górnictwa przez energetykę stało się swego rodzaju tradycją). Zrzucenie węglowego balastu otwiera nowe możliwości, także w kontekście zapowiadanego przez Unię wielkiego programu dopłat na transformację energetyczną. Rodzi jednak też pytania np. o wycenę aktywów.

Na potencjalne problemy z pomysłem wskazują i analitycy. - Gdyby chodziło tylko o wydzielenie aktywów PGE, to pytanie, po jakiej cenie. Gdyby miało dojść do wydzielenia aktywów węglowych wszystkich spółek i wniesienia ich do jednej spółki, to mógłby być problem z urzędem antymonopolowym - powiedział w rozmowie z PAP Biznes Bartłomiej Kubicki, analityk Societe Generale.

W szerszym kontekście - a więc całej branży energetycznej i górniczej - solidny znak zapytania stoi także nad przyszłością aktywów węglowych. Samo przerzucenie z kieszeni do kieszeni nie uleczy sektora, co pokazał m.in. eksperyment z Polską Grupą Górniczą. Kopalnie muszą przejść transformację z prawdziwego zdarzenia, inaczej problem będzie się tylko pogłębiał.

Adam Torchała

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (8)

dodaj komentarz
jordanbelford
Wszędzie na świecie jeśli coś jest nie rentowe, to w naturalny sposób się zamyka, skoro produkt można kupić trzy razy mniej, skoro jedne kopalnie a drugie nie to w czym jest problem?? Szanuje górników ale, żerowanie na innych nie jest rozwiązaniem, a ten system jest od początku.
killgore
W 2017 roku, kiedy wiadomo było, co się może stać na rynku uprawnień do emisji CO2, Tchórzewski robił wszystko, żeby państwowa spółka na siłę kupiła od francuskiego EDF elektrownię Rybnik. Za duże pieniądze przejęto coś, co może nie tyle być bez wartości, co mieć wartość negatywną! W ręku pisowskich tytanów W 2017 roku, kiedy wiadomo było, co się może stać na rynku uprawnień do emisji CO2, Tchórzewski robił wszystko, żeby państwowa spółka na siłę kupiła od francuskiego EDF elektrownię Rybnik. Za duże pieniądze przejęto coś, co może nie tyle być bez wartości, co mieć wartość negatywną! W ręku pisowskich tytanów intelektu tak właśnie będzie się kończyć każda repolonizacja.

Niestety nie wierzę, żeby ktoś za to odpowiedział
jendreka
Najpierw cwaniak i z warszawki chcieli przejąć wszystkie elektrownie węglowe na brunatny dla siebie, bo dawały największe zyski. Teraz już ich nie chcą bo trzeba coraz więcej bedzie dopłacać. Tak wygląda prawdziwa twarz PiS.
jendreka
Złoczew w podstawkę, to i Bełchatów do rozbiórki. Tak wygląda skrypty plan rządu PiS. Ile to tysięcy straci pracę?
bangladesznadwisla
górnictwo zwykłego węgla to balast dla całej Polski
marekzub
Niech mi w końcu ktoś wyjaśni co to znaczy transformacja kopalń z prawdziwego zdarzenia.!!!
Mam wrażenie ,że nikt nie chce powiedzieć wprost tego ,że kopalnie aby racjonalnie działać muszą być sprywatyzowane, górnicy wynagradzani tak jak wszyscy z osiąganych wyników co w praktyce oznacza znaczną obniżkę ich
Niech mi w końcu ktoś wyjaśni co to znaczy transformacja kopalń z prawdziwego zdarzenia.!!!
Mam wrażenie ,że nikt nie chce powiedzieć wprost tego ,że kopalnie aby racjonalnie działać muszą być sprywatyzowane, górnicy wynagradzani tak jak wszyscy z osiąganych wyników co w praktyce oznacza znaczną obniżkę ich pensji oraz innych przywilei, zamknięcie większości deficytowych kopalń oraz wyprowadzenie górniczych związków zawodowych na zewnątrz
szczecinianin
Tak powinno być jest tylko jeden problem ,te pieruny zaraz zaczną protestować i blokować Warszawę ,a rządy zwykle ustępują przed tak zorganizowanymi grupami.
kondor_plus
Po co te dywagacje, przecież to nie spółki SP podejmują decyzje o swojej działalności. Sasin wam powie co będzie i tyle.I to nie jest wcale ironia.

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki