Notowania czerwcowego kontraktu na dostawę baryłki ropy na nowojorskiej giełdzie NYMEX obsunęły się wczoraj o 1,84 USD do 73,33 USD. Dziś w obrocie elektronicznym surowiec nie przestaje tanieć - jego cena spadła o 12 centów do 73,21 USD. Historyczny rekord zamknięcia na poziomie 75,17 USD padł w piątek 21.04. Tego samego dnia padło też historyczne maksimum - 75,35 USD.
Choć spadki ceny ropy są dość mocne, to większość analityków zgadza się, że to najprawdopodobniej tylko korekta - poważniej potanieć nie pozwoli surowcowi niepokój co do potencjalnych zakłóceń podaży. Wyjątkowo nerwowo rynki reagują na wszelkie doniesienia na temat rozwoju sytuacji w Iranie, który nie chce zgodzić się na wstrzymanie swojego pokojowego programu nuklearnego.
Czas dany Teheranowi przez Radę Bezpieczeństwa ONZ na wstrzymanie wzbogacania uranu upływa w piątek, a nic nie wskazuje na to, by Iran miał się ugiąć pod presją Zachodu. Dodatkowo coraz bardziej niepokojące informacje napływają z sąsiedniego Iraku i Palestyny.
Wciąż nie widać też końca kryzysu w Nigerii - wydobycie ropy w tym bogatym w złoża kraju jest za sprawą ataków miejscowych rebeliantów od prawie dwóch miesięcy zmniejszone o około 20% w stosunku do normy. W zeszłym tygodniu świat obiegła wiadomość o kolejnym ataku terrorystycznym w centrum naftowego zagłębia Nigerii.
BaP




























































