Na GPW zadebiutuje dziś spółka biotechnologiczna OncoArendi Therapeutics. Firma, której głównym akcjonariuszem jest Michał Sołowow, specjalizuje się w poszukiwaniu, rozwoju i komercjalizacji nowych leków stosowanych w terapii chorób zapalnych i nowotworowych.
[Aktualizacja 9:08]
Kurs akcji OncoArendi
Therapeutics wzrósł na otwarciu, w pierwszym dniu notowań na GPW, o 6,6
proc. do 30,9 zł, a kurs praw do akcji wzrósł 6,9 proc. do 30,99 zł.
W niedawnej ofercie publicznej do nowych inwestorów trafiło 2 mln akcji, stanowiących 14,6 proc. podwyższonego kapitału. Spółka zebrała 58 mln zł brutto, podczas gdy maksymalne wpływy z oferty szacowała na 66 mln zł. Cena emisyjna akcji została ustalona na 29 zł, co daje wycenę spółki na poziomie blisko 400 mln zł.
OncoArendi Therapeutics pracuje nad nowymi lekami w kilku dziedzinach. Najbardziej zaawansowany obecnie projekt dotyczy potencjalnego nowego leku na astmę. Spółka pracuje też nad cząsteczkami, które mają pomóc w terapii nowotworów. Większość wpływów z oferty pójdzie na finansowanie wkładów własnych w prowadzonych już projektach badawczo-rozwojowych, na które pozyskano unijne i krajowe dotacje. Reszta ma iść na nowe przedsięwzięcia. Spółka zamierza zarabiać na umowach partneringowych z dużymi firmami farmaceutycznymi oraz na sprzedaży licencji na opracowane leki.
Największym inwestorem OncoArendi Therapeutics jest miliarder Michał Sołowow, który w 2015 r., za pośrednictwem funduszu Ipopema 112 FIZAN, wyłożył prawie 12 mln zł. Ma on obecnie ponad 30 proc. akcji. Znaczący pakiet posiada też spółka prezesa Marcina Szumowskiego, znanego na giełdzie jako współtwórca i były prezes telemedycznego Medicalgorithmics.
Na zyski przyjdzie poczekać
OncoArendi Therapeutics koncentruje się wyłącznie na poszukiwaniu innowacyjnych leków w oparciu o nowe cele terapeutyczne i mechanizmy działania. Jest to zupełnie inne podejście niż w przypadku większości pozostałych spółek z branży farmaceutycznej w Polsce. Zwykle łączą one działalność badawczo-rozwojową ze sprzedażą leków generycznych lub z działalnością usługową na rzecz innych firm farmaceutycznych, jak np. Selvita.
Model biznesowy OncoArendi Therapeutics daje zatem nadzieję na szybszy rozwój produktów (ponieważ pracownicy „nie tracą czasu” na mniejsze projekty), wiąże się to jednak z odsunięciem w czasie przychodów z prowadzonej działalności aż do momentu sprzedaży praw do wyników badań, w postaci chronionych patentami cząsteczek. Jak podaje spółka, zwykle następuje jednak dopiero po 5-8 latach od rozpoznania nowego celu terapeutycznego. To oznacza, że przychody — i zyski — zapewne nie pojawią się zbyt szybko.
W roku 2016 OncoArendi Therapeutics miało co prawda 1,6 mln zł przychodów z działalności operacyjnej, zdecydowana większość z nich była jednak przychodami z tytułu dotacji. Strata netto wyniosła wtedy natomiast aż 2,4 mln zł. Wyniki za rok 2017 mają zostać przekazane dopiero 26 kwietnia 2018 r. Publikacja raportu za I kwartał 2018 r. została z kolei zaplanowana na 30 maja.
OncoArendi Therapeutics to już 3. debiutant na głównym rynku GPW w tym roku. Do tej pory na giełdę trafiły akcje litewskiej spółki Novaturas, a także spółki Sescom, która to przeniosła się na główny rynek po kilku latach obecności na New Connect.

























































