REKLAMA

Obama: Asad musi odejść

2015-12-19 00:42
publikacja
2015-12-19 00:42

Prezydent Barack Obama po raz kolejny bronił w piątek swej strategii w sprawie Syrii, ponawiając apel o odejście prezydenta Baszara el-Asada. Zdaniem Obamy dopiero zakończenie wojny domowej w tym kraju pozwoli skoncentrować...

fot. Christian Liewig / / FORUM

"Asad będzie musiał odejść, by krew przestała się rozlewać w Syrii" - powiedział prezydent Obama podczas swej ostatniej w tym roku konferencji prasowej w Białym Domu, tuż przed wyjazdem z rodziną na urlop świąteczny na Hawaje. Podkreślił, że syryjski prezydent "w oczach większości mieszkańców swojego kraju stracił legitymację do rządzenia" i już dawno powinien był odejść. A fakt, że zdecydował się pozostać, Obama uznał za "podstawową przyczynę" wzrostu w siłę Państwa Islamskiego (IS).

"Po to byśmy mogli się skoncentrować na ISIS (inna nazwa IS), musi być zakończona wojna domowa. Uważam, że tak długo jak Asad jest u władzy, nie osiągniemy stabilności w Syrii" - powiedział Obama.

Ale jednocześnie przyznał, że interesy Rosji i Iranu, krajów wspierających Asada, będą musiały być uwzględnione, by kraje te zgodziły się na polityczną transformację w Syrii.

Prezydent USA ocenił, że dotychczasowa amerykańska strategia walki z dżihadystami - w Syrii i Iraku przynosi "stałe postępy". powiedział, że w wyniku bombardowań prowadzonych przez międzynarodową koalicję pod wodzą USA oraz walk toczonych w terenie przez wspierane przez USA grupy, IS straciło około 40 proc. z okupowanych wcześniej terenów.

"Pokonamy ISIS" - powiedział, zapowiadając jeszcze intensywniejsze naloty, by wyeliminować liderów i zniszczyć infrastrukturę IS, a także odcięcie IS od źródeł finansowania.

Mówiąc o wyzwaniach na przyszły rok, który będzie ostatnim w jego prezydenturze, Obama zapowiedział dalsze wysiłki na rzecz zamknięcia więzienia w Zatoce Guantanamo na Kubie, gdzie przetrzymywane są osoby podejrzane o terroryzm. Obama obiecał to już podczas kampanii prezydenckiej w 2008 roku, ale jak dotąd nie spełnił tej obietnicy, głównie ze względu na Kongres, który zakazał transferu przetrzymywanych w Guantanamo osób do więzień na terenie USA.

Obama powiedział, że dzięki transferowi więźniów do państw trzecich, na początku roku w Guantanamo powinno być już nie więcej niż 100 osób. Ale zastrzegł, że nie wszystkich można odesłać, bo niektórzy są zbyt niebezpieczni. Zapowiedział, że kiedy w Guantanamo będzie już tylko około 50-70 więźniów, których nie można nigdzie odesłać, to wówczas przedstawi Kongresowi propozycję zamknięcia tej okrytej złą sławą placówki. Dopiero jak Kongres się na nią nie zgodzi, to zdecyduje, czy użyć w tym celu uprawnień prezydenckich.

"Guantanamo jest magnesem dla dżihadystów" - powiedział Obama, dodając, że organizacje terrorystyczne tak pokazują w mediach społecznościowych to więzienie, "by stworzyć mitologię, że Ameryka jest w stanie wojny z islamem".

"To naprawdę dużo nas kosztuje, by utrzymywać to miejsce dla garstki osób" - przekonywał, wskazują że każdy przetrzymywany więzień kosztuje budżet USA "kilka milionów dolarów" rocznie.

Obama: Turcja musi wycofać swoich żołnierzy z Iraku

Jak poinformował Biały Dom, prezydenci USA i Turcji, Barack Obama i Recep Tayyip Erdogan, rozmawiali w piątek przez telefon.

Na początku grudnia Turcja wysłała w rejon Mosulu na północy Iraku około 150 żołnierzy i 25 czołgów. Później część tych sił wycofała.

Strona turecka tłumaczyła, że kontyngent jest potrzebny do ochrony tureckich doradców wojskowych szkolących w obozie ochotników do walki z Państwem Islamskim, które opanowało Mosul. Ankara twierdzi, że stacjonowanie tam wojsk tureckich uzgodniono ze stroną iracką.

Tymczasem rząd w Bagdadzie twierdzi, że przysłanie przez Turcję żołnierzy do obozu nieopodal Mosulu odbyło się bez jego wiedzy i zgody i stanowi naruszenie suwerenności Iraku.

Dżihadyści z Państwa Islamskiego opanowali Mosul w czerwcu 2014 roku. Kontrofensywa wojsk irackich na miasto była wielokrotnie przekładana z powodu zaangażowania żołnierzy w walki w innych częściach kraju. (PAP)

Z Waszyngtonu Inga Czerny (PAP)

icz/ sp/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (26)

dodaj komentarz
~666
Dopóty dopóki terroryści z USA , ARABII SAUDYJSKIEJ , TURCJI , KATARU i tzw. wolnego świata będą sponsorować bandytów z AL KAIDY , ISIS , BOKO coś tam dopóty będzie lała się krew .
~Zdzicho
Poparcie Obamy oscyluje w granicach 35% wsrod Amerykanow , mysle , ze Obama powinien odejsc.
~ded
obama król świata buhaha mam nadzieje że niebawem $ zbankrutuje będzie to nagroda z pontyfikat...
~Dżejms
Asad: Obama musi odejść.
~takitamzdaleka
Obama musi odejść...
Precz z ingerencją w suwerenne państwo.
Precz z dyktowaniem co mogą a czego nie mogą inni.

Obama musi odejść i jego protektorzy też niech idą precz.
~Stalion
Dopiero co ten sam Obama dogadał z Putinem umowę wg której Assad nie musi odchodzić i będą nowe wybory w Syrii (w domyśle, że Assad będzie mógł startować, bo to chyba jest demokracja). Kłamczuszek z tego Obambo,
~żart
Musi to "Rusi".
Musi odejść "Putin-o", a nie "Asad".

~budka_z_piwem
Kazio z pod budki z piwem Łobama musi odejść
~tele
Panie Prezydencie,laureacie nagrody Nobla,za przeproszeniem -pokojowej.Ide o zaklad,ze Pan odejdzie za rok a Prezydent Syrii Assad porzadzi znacznie dluzej z wyboru Syryjczykow.Pana wyborow doswiadczyli Libijczycy i jestem przekonany,ze dzisiaj tego załuja.

Powiązane: Turcja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki