REKLAMA

Nieumiejętność szacowania ryzyka (czyli wiara w cuda)

2012-08-16 08:00
publikacja
2012-08-16 08:00
Zarządzanie polega w znacznej mierze na operowaniu rachunkiem prawdopodobieństwa. Z nim bowiem wiąże się podejmowanie decyzji, a właściwie wyobrażanie sobie ich skutków. Nic w pracy menedżera nie jest pewne — nic także nie może być uważane za całkowicie nieprawdopodobne.

Możliwy skutek decyzji albo ruchów taktycznych lub strategicznych najlepiej wyobrażać sobie jako tzw. wartość oczekiwaną. Zależy ona z jednej strony właśnie od prawdopodobieństwa, z drugiej zaś oczywiście także od znaczenia dla firmy. Będzie nią zatem np. wartość kontraktu (zamówienia), którą owo przedsiębiorstwo spodziewa się otrzymać, możliwy zysk albo strata finansowa. Powiązanie prawdopodobieństwa i wspomnianego znaczenia dla firmy jest prostym iloczynem:

Możliwy skutek decyzji = Prawdopodobieństwo
* Znaczenie dla firmy

A więc tak samo ważnym skutkiem decyzji menedżerskiej będzie zarówno fakt mający duże znaczenie przy niewielkim prawdopodobieństwie, jak i niezbyt istotny, lecz bardzo prawdopodobny.

Na przykład fatalnym skutkiem decyzji menedżerskiej byłoby:

Zrealizowanie telewizyjnej akcji reklamowej kosztującej 500 000 zł, adresowanej do gospodyń domowych, o 2:15 w nocy. Przy prawdopodobieństwie osiągnięcia jakiegokolwiek rezultatu rzędu 20% możliwym skutkiem tej decyzji będzie strata 80% * 500 000 zł = 400 000 zł.

Udzielenie nieznanemu dotychczas klientowi niezabezpieczonego kredytu w wysokości 8 mln zł. Przy prawdopodobieństwie utraty tej kwoty szacowanym na 5% oczekiwana strata wyniesie 5% * 8 000 000 zł = 400 000 zł.

Czytelnik z pewnością się zgodzi, że nie należałoby podejmować żadnej z tych dwóch decyzji…

kwoty przeznaczone na marketing, o ile są dobrze wydane, stanowią inwestycję »
Powyższy wniosek wydaje się jednak w pierwszym przypadku bardziej oczywisty, ponieważ opisane w nim prawdopodobieństwo jest znacznie wyższe. Oto odpowiedź na pytanie, dlaczego wielu menedżerów, podejmując decyzje, tak łatwo ryzykuje cały majątek przedsiębiorstwa: szacuje bowiem tylko możliwość zysku lub straty, nie biorąc pod uwagę tego, jakie znaczenie dla firmy będzie miał dokonywany wybór. Nawet jeśli owo prawdopodobieństwo wydaje się znikome (wynosi 1% lub mniej), zaprzepaszczenie całego majątku podmiotu gospodarczego miałoby fatalne skutki!

Przy podejmowaniu decyzji menedżerskich warto posługiwać się ich wartością oczekiwaną, a nie tylko stopniem prawdopodobieństwa.

Jednak zdarza się, że menedżerowie nie potrafią nawet szacować samego stopnia prawdopodobieństwa. Przejawia się to np. w niezachwianej, głębokiej wierze we wszelkiego rodzaju pieczątki, zaświadczenia, umowy i akty prawne. Współczesna sztuka reprograficzna pozwala na podrobienie właściwie każdego dokumentu, a spreparowanie pieczątki w punkcie usługowym kosztuje nie więcej niż kilkanaście złotych. Co do wartości umów, to mieli okazję przekonać się o niej nigdy niespłaceni wierzyciele wielu upadających przedsiębiorstw — w tym również spółek skarbu państwa… A każdy adwokat przyzna, iż wszystkie akty prawne są podważalne, pod warunkiem że uiści się odpowiednią kwotę. Wartość umów zależy więc często wcale nie od tego, co jest w nich napisane, ale od tego, w jaki sposób można je wyegzekwować.

Przedsiębiorstwo ma zamiar zlecić wyspecjalizowanej firmie przeszkolenie jednego ze swych informatyków w programowaniu tabletów działających w systemie operacyjnym Android. Wspomniany pracownik miałby uczestniczyć w dwudniowym kursie. Koszt całego przedsięwzięcia wyniósłby 2400 zł, jednak przed uiszczeniem tej kwoty dyrekcja wspomnianego przedsiębiorstwa chce podpisać z wybranym przez siebie zleceniobiorcą stworzoną specjalnie na tę okazję umowę. Do jej przygotowania zatrudniono kancelarię adwokacką, która za swą pracę wystawiła fakturę na 1350 zł. Czy takie postępowanie miało sens?

Nie. Po pierwsze, koszt przygotowania umowy z ośrodkiem szkoleniowym przekroczył połowę wartości całego przedsięwzięcia. Po drugie, w przypadku nierespektowania tego aktu prawnego przez wspomnianą instytucję organizującą kursy firmie nie opłacałoby się dochodzić swych praw w sądzie, ponieważ nawet gdyby wygrała proces, jego koszty na pewno pochłonęłyby większą część odzyskanych 2400 zł…

*Artykuł stanowi fragment książki pt. W biznesie przetrwają nieliczni. Dlaczego większość firm zniknie z rynku i jak się przed tym bronić? (Helion/Onepress 2012)
Źródło:
Tematy
Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Advertisement

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~j23
cholera ale odkrywczy tekst.... autor to pewnie koleś michasia, bronka, zbycha , ryśka kon-dooka z PO-rnola .... i pewnie za swoje ,,wiekopomne'' odkrycie otrzyma jakieś 80.000 zł .... zja... jest być kolesiem tuska!!!!

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki