Celność rosyjskich dronów atakujących Ukrainę w okresie od kwietnia do czerwca wzrosła trzykrotnie – poinformował w poniedziałek brytyjski dziennik „Financial Times”, dodając, że jest to największy poziom trafień od rozpoczęcia przez Moskwę pełnoskalowego konfliktu w lutym 2022 r.


Według przytoczonych przez gazetę danych ukraińskich sił powietrznych średnio w drugim kwartale roku ok. 15 proc. dronów przebiło się przez obronę, podczas gdy w pierwszych trzech miesiącach odsetek ten wynosił 5 proc.
Zdaniem analityka z think thanku CSIS, Yasira Atalana, celność rosyjskich dronów nie oznacza obniżenia poziomu ukraińskich sił powietrznych. Wskazał on przede wszystkim na wprowadzenie przez Moskwę nowej taktyki rojów i zwiększenie wysokości, na jakiej latają drony.
„FT” przypominał, że Rosja rozpoczęła produkcję krajowych dronów inspirowanych irańskimi Shahedami. Geran-3, którego nazwa pochodzi od geranium, zgodnie z tradycją nawiązywania do nazw kwiatów, to trójsilnikowy dron, który może osiągnąć w locie nurkowym prędkość do 800 km na godzinę. Zdaniem ekspertów właśnie ta broń była używana w ostatnich tygodniach w atakach na Kijów.
Największy atak od rozpoczęcia pełnowymiarowej wojny został przeprowadzony przez armię rosyjską 9 lipca; wykorzystano w nim 741 rakiet i dronów.
Sam wzrost liczby wystrzeliwanych pocisków powoduje obciążenie systemów obronnych, co zwiększa skuteczność trafień – wyjaśnił Atalan.
Ukraińska obrona przed Shahedami polega obecnie na stosowaniu walki elektronicznej w celu zakłócania systemów naprowadzania GPS, a także na użyciu karabinów maszynowych i dział przeciwlotniczych, w tym nowoczesnego działa Oerlikon Skynex, produkowanego przez niemiecką firmę Rheinmetall.
„FT” podał, że podczas ataków w nocy z niedzieli na poniedziałek 5,4 proc. spośród ponad 400 rosyjskich dronów trafiło w cele znajdujące się w Ukrainie.
Z Londynu Marta Zabłocka (PAP)
mzb/ mms/



























































