REKLAMA

Wjazd do Niemiec tylko z dowodem szczepienia lub negatywnym wynikiem testu

2021-07-30 16:28, akt.2021-08-01 18:07
publikacja
2021-07-30 16:28
aktualizacja
2021-08-01 18:07
Wjazd do Niemiec tylko z dowodem szczepienia lub negatywnym wynikiem testu
Wjazd do Niemiec tylko z dowodem szczepienia lub negatywnym wynikiem testu
fot. Novikov Aleksey / / Shutterstock

Od niedzieli, 1 sierpnia, wchodzi w życie zmiana rozporządzenia dotyczącego wjazdu do Niemiec. Nowe przepisy wprowadzają obowiązek posiadania negatywnego wyniku testu na COVID-19 przy wjeździe również drogą lądową. Obowiązek nie dotyczy osób w pełni zaszczepionych i ozdrowieńców.

Test musi być wykonany najwcześniej 48 godzin przed wjazdem do Niemiec. Czas liczy się od godziny pobrania próbki.

Polskie testy są uznawane, jeżeli są przetłumaczone. Wynik testu musi być w jęz. niemieckim, angielskim, francuskim, hiszpańskim lub włoskim.

Obowiązek nie dotyczy: osób zaszczepionych (14 dni od podania ostatniej dawki szczepionki dopuszczonej w UE); ozdrowieńców (28 dni- 6 miesięcy po chorobie); dzieci do 12 r. życia; pracowników transgranicznych; osób przewożących zawodowo ludzi lub towary; osób wjeżdżających do Niemiec w ramach małego ruchu granicznego (do 24 godzin).

Rozporządzenie nie przewiduje zwolnienia z obowiązku posiadania testu przy przejeździe przez Niemcy. Oznacza to, że osoby, które nie są zaszczepione, nie są ozdrowieńcami lub nie przewożą zawodowo osób lub towarów przez Niemcy do innego kraju powinny posiadać ze sobą negatywny wynik testu.

Jako potwierdzenie bycia osobą zaszczepioną lub ozdrowieńcem może służyć Unijny Certyfikat COVID-19.

W przypadku wjazdu z obszaru zagrożonego koronawirusem, osoby zaszczepione i wyleczone muszą również przedstawić dowód wykonania testu.

Dowody szczepień, ozdrowienia lub negatywny wynik testu należy mieć przy sobie przy wjeździe i okazywać w przypadku wyrywkowych kontroli przeprowadzanych przez policję federalną lub przez właściwy organ podczas kontroli ruchu transgranicznego do Niemiec. Nie zostaną wprowadzone stałe kontrole graniczne, ale możliwe są kontrole wyrywkowe przy przejściach granicznych lub na dworcach.

Będą tylko dwie zamiast trzech kategorii klasyfikacji obszarów na świecie o wyższym ryzyku infekcji: obszary wysokiego ryzyka oraz te, na których występują nowe, budzące obawy warianty koronawirusa. O zaklasyfikowaniu regionu do obszaru wysokiego ryzyka wspólnie decydują resorty zdrowia i spraw wewnętrznych oraz MSZ. Na liście obszarów wysokiego ryzyka nie ma Polski.

Osoby niezaszczepione lub te, które nie przeszły choroby, po przyjeździe z obszaru wysokiego ryzyka muszą udać się na 10-dniową kwarantannę, która może zostać zakończona najwcześniej piątego dnia, po przedstawieniu negatywnego testu. Przyjeżdżających z krajów, w których wstępują warianty wirusa, obowiązuje 14-dniowa, nieulegająca skróceniu kwarantanna, dotyczy to także osób zaszczepionych i ozdrowieńców.

Osoby wjeżdżające do Niemiec z obszaru wysokiego ryzyka lub obszaru występowania nowych wariantów koronawirusa muszą podać na portalu internetowym rządu swoje dane osobowe i miejsce zamieszkania na czas niezbędnej kwarantanny wjazdowej.

"Nieprzestrzeganie zasad, może być kosztowne" - pisze tygodnik "Spiegel". Na przykład osoba przyłapana na wjeździe do Hamburga z obszaru zagrożonego, bez zgłoszenia przyjazdu "zapłaci grzywnę w wysokości 300 euro. W Nadrenii Północnej-Westfalii osoby, które nie przestrzegają obowiązku kwarantanny, muszą liczyć się z grzywną w wysokości do 10 000 euro. Osobie, która pójdzie do pracy, mimo że po podróży powinna pozostać na kwarantannie, grozi maksymalna grzywna w wysokości 25 000 euro".

Częstsze kontrole policji na autostradach, drogach federalnych i w pociągach

W związku zaostrzonymi od niedzieli zasadami wjazdu do Niemiec policja częściej sprawdza na autostradach, drogach federalnych i w pociągach, czy wjeżdżający do kraju mają negatywny wynik testu na COVID-19 albo dowód szczepienia lub nabytej odporności. Policja zapewnia jednak, że nikt nie zostanie odesłany z powrotem na granicę.

 "Są kontrole wyrywkowe. Staramy się sprawdzić jak najwięcej osób wjeżdżających do kraju" - powiedział rzecznik policji federalnej w Pirnie, odnosząc się do granic Saksonii z Polską i Czechami. Cytuje go w niedzielę telewizja ARD.

"Kontrole skupiają się na autostradach i drogach federalnych, a także na trasie kolejowej z Pragi do Berlina" – wyjaśnił rzecznik.

Podkreślił, że nikt nie zostanie odesłany na granicę, za to dane są gromadzone i przekazywane do odpowiednich władz ds. zdrowia. "Nie nakładamy również żadnych grzywien, ale przekazujemy zawiadomienia o wykroczeniu administracyjnym do właściwych organów" - dodał.

Niemiecka policja federalna rozpoczęła kontrole także na północy kraju. Podczas wyrywkowych kontroli na granicach lądowych między Polską a landem Meklemburgia-Pomorze Przednie oraz między Danią a Szlezwikiem-Holsztynem do wczesnego popołudnia nie odnotowano żadnych naruszeń - powiedziała agencji dpa rzeczniczka policji federalnej w Bad Bramstedt. Wyrywkowe kontrole przeprowadza się również w portach.

Także na zachodzie kraju, w krajach związkowych Nadrenia-Palatynat i Kraj Saara, policja federalna częściej sprawdza osoby wjeżdżające do Niemiec. Podróżni są kontrolowani w pobliżu granicy "na zasadzie losowej" - przekazał w niedzielę rzecznik policji w Koblencji. Kontrole są przeprowadzane w obszarze przygranicznym w promieniu do 30 kilometrów po stronie niemieckiej. W tym celu rozmieszczanych jest więcej funkcjonariuszy i obsadza się więcej punktów kontrolnych.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

bml/ wr/ akl

Źródło:PAP
Tematy
Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Advertisement

Komentarze (30)

dodaj komentarz
eljotek
Cieszmy się w ogóle że szczepienie nie jest obligatoryjne, żeby wjechać do Niemiec, że można jeszcze ogarnąc bez problemu test pcr w laboratorium diagnostyki i spokojnie jechać na urlop.
endes
„Szczepionka” gorsza od wirusa!
endes
Covid został wymyślony tylko po to aby otworzyć drogę szczepionkom i podporządkowaniu elitom społeczeństw!
Nowa zdepopulowana i notorycznie chorująca cywilizacja, nowa ekonomia, nowa technodyktatura... nowy „ład”.
Jak durnota proszczepionkowa się nie obudzi w końcu to wszyscy obudzimy się w jako
Covid został wymyślony tylko po to aby otworzyć drogę szczepionkom i podporządkowaniu elitom społeczeństw!
Nowa zdepopulowana i notorycznie chorująca cywilizacja, nowa ekonomia, nowa technodyktatura... nowy „ład”.
Jak durnota proszczepionkowa się nie obudzi w końcu to wszyscy obudzimy się w jako niewolnicy!
dididif
Na osobisty rozkaz komunistycznych dygnitarzy z Brukseli (Berlin) jest całkowita cenzura nowych przypadków, leczenia szpitalnego i zgonów w rozróżnieniu na szczepionych sługusów bolszewizmu i niezaszczepionych. Realia okazały się bezlitosne dla szczepionkowo-leninowskiej wizji świata. 90% zarażonych, w szpitalach i zgonów Na osobisty rozkaz komunistycznych dygnitarzy z Brukseli (Berlin) jest całkowita cenzura nowych przypadków, leczenia szpitalnego i zgonów w rozróżnieniu na szczepionych sługusów bolszewizmu i niezaszczepionych. Realia okazały się bezlitosne dla szczepionkowo-leninowskiej wizji świata. 90% zarażonych, w szpitalach i zgonów na chińskiego wirusa to szczepieni ze stalinem.
marekpoznan
Dygnitarze z Bolszewickiej Brukseli chcą zaszczepić dzieci, gdzie ryzyko zgonu na Covida to jak jeden na milion, dane z Uniwersytetu w Oxfordzie.
No ale trzeba wykreować kilku nowych miliarderów z Fajzera i Moderny. Pewnie niejednego przygarną na ciepłą posadkę jak już się skończy etacik w KE.
men24a
Dziwne, Niemiec nie pójdzie do roboty jak nie dostanie co najmniej 20 euro za godzinę pracy a Polacy robią poniżej minimum i też nie wrucą do polskiego raju co PiS zgotował dla rodaków? Dlaczego, przecież tu już wincej się zarabia.

Tesla zatrudnia na budowie w Gruenheide w Brandenburgii polskich pracowników na
Dziwne, Niemiec nie pójdzie do roboty jak nie dostanie co najmniej 20 euro za godzinę pracy a Polacy robią poniżej minimum i też nie wrucą do polskiego raju co PiS zgotował dla rodaków? Dlaczego, przecież tu już wincej się zarabia.

Tesla zatrudnia na budowie w Gruenheide w Brandenburgii polskich pracowników na 12-14-godzinnych zmianach od poniedziałku do soboty. Robotnicy dostają na godzinę 8,70 euro, czyli poniżej płacy minimalnej - informuje portal Business Insider i telewizja ZDF.
Około 350 robotników budowlanych śpi w małym hostelu w miejscowości Mittenwalde w Brandenburgii.
W Gigafactory niewykwalifikowani pracownicy mają zarabiać 2,7 tys. euro brutto miesięcznie, czyli około 12 tys. zł. Osoby, która mają fach w ręku, mogą liczyć na 3,5 tys. euro brutto miesięcznie, czyli około 16 tys. zł.

Wracajcie Polacy, od nowego roku rząd da wam podwyżkę w wysokości 200 zł a sobie od 6 do 9 tys zł.
marekpoznan
HALT..! Hände hoch! Papieren bitte!
bha
Te paszporty, dowody, szczepienia to tylko kolejna furtka ekspansji dla covid.Nie ma pewności 100% działania i ochrony szepionek, nie wiadomo ile dana osoba ma %przeciwciał w swoim organizmie w końcu nie wiadomo na jak długo, czy wszystkim osobom na równym poziomie owe szczepionki dają odporność przeciw zakażeniu. Taki Te paszporty, dowody, szczepienia to tylko kolejna furtka ekspansji dla covid.Nie ma pewności 100% działania i ochrony szepionek, nie wiadomo ile dana osoba ma %przeciwciał w swoim organizmie w końcu nie wiadomo na jak długo, czy wszystkim osobom na równym poziomie owe szczepionki dają odporność przeciw zakażeniu. Taki dla mnie jest to pić na wodę fotomontaż. A covid dalej mutuje nowymi odmianami i rozprzestrzenia się po świecie. Niestety również dzięki coraz większej krótkowzroczność, braku DDM i ignorancji na FULL.

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki