Często zdarza się, że klienci małych instytucji oferujących kredyty gotówkowe dostępne w szybki i łatwy sposób, podają nieprawdziwe dane o sobie. Zapominają przy tym, że te informacje nie giną i że to będzie rzutować na ich współpracę z bankami przyszłości.
„W nieoficjalnych rozmowach bankowcy przyznają, że podawanie przez klientów nieprawdziwych danych zdarza się coraz częściej, chociaż nie chcą powiedzieć, ile takich przypadków mieli w swoich placówkach. - Nie mogę powiedzieć, że wszyscy są uczciwi - mówi pracownica udzielająca "szybkich pożyczek". - Wstyd przyznać, ale ludzie coraz częściej kłamią w żywe oczy. Chyba zupełnie nie myślą o konsekwencjach.” – pisze „Nowy Dziennik Koszaliński”.
„Placówki bronią się przed nieuczciwymi klientami, jak mogą. - Istnieją odpowiednie instytucje np. Biuro Informacji Kredytowej, które pomagają nam oddzielić klientów rzetelnych od mniej rzetelnych - mówi Genowefa Charkiewicz, dyrektor I oddziału PKO BP. W ubiegłym roku BIK wydał bankom ponad 10 mln tzw. raportów. Dzięki BIK-owi bankowcy wyłapują przygniatającą większość tych, którzy "zapominają" powiadomić bank o innych kredytach, zwłaszcza tych niespłacanych w porę.” – czytamy dalej w artykule.
ReklamaZobacz także
Źródło: „Nowy Dziennik Koszaliński”, Dla pożyczki zrobię wszystko, 20. 02. 2007.





























































