REKLAMA
Stawka jest wysoka, a ryzyko zerowe! Rusza gorąca rywalizacja Wakacje na giełdzie

    Nie bądź jeleń, weź paragon

    Barbara Sielicka2011-07-12 07:15
    publikacja
    2011-07-12 07:15

    W czerwcu rozpoczęła się akcja, która ma na celu skłonienie klientów do brania paragonów przy każdej transakcji kupna – sprzedaży. Trwają też zmasowane kontrole skarbówki, które dopilnują, aby każdy przedsiębiorca taki paragon wydał.

    Na pierwszy ogień idą miejscowości turystyczne, gdzie w okresie wakacyjnym pojawia się o wiele więcej punktów sprzedażowych niż w standardowych miesiącach. Inspektorzy kontroli skarbowej pojawią się m.in. przy straganach i mobilnych punktach sprzedaży gastronomii, w pubach, restauracjach, sklepach.

    Do akcji, oprócz Ministerstwa Finansów, przyłączył się także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, a także wojewódzkie inspektoraty inspekcji handlowej. Konsumentów do akcji ma przekonać rysunek Andrzeja Mleczki, który sugeruje, aby nie być jeleniem i wziąć paragon.

     

    UOKiK przestrzega klientów

    Każdy klient dokonujący zakupu powinien otrzymać paragon i bez znaczenia jest, czy transakcji dokonujemy w wielkim sklepie, na bazarze czy też w internecie. Jest on dowodem zakupu, który przede wszystkim umożliwia klientom ewentualna reklamacje, gdy towar okaże się wadliwy. Pamiętajmy jednak, że nie tylko paragon służy nam jako dowód zakupu. Podobną moc prawną ma także potwierdzenie płatności kartą, wyciąg z konta, faktura VAT, a nawet zeznania osób, które nam towarzyszyły.

    Paragon to jednak nie wszystko i warto pamiętać o terminach, które musimy zachować, aby reklamacja została uwzględniona. Jak zauważa UOKiK, najkrócej przydają się nam paragony potwierdzające zakupy artykułów spożywczych. Na zgłoszenie wady sprzedawcy np. soku pomidorowego mamy trzy dni od otwarcia opakowania. Gdybyśmy chcieli zareklamować pomidory kupione luzem, mamy jedynie trzy dni od momentu zakupu – prawo to dotyczy wszystkich towarów sprzedawanych na wagę. Paragony potwierdzające zakup obuwia, ubrań, mebli, samochodów czy sprzętu RTV warto trzymać przez dwa lata. Tak samo, gdy kupujemy rzeczy przecenione na wyprzedażach. Decydując się na towary używane, musimy pamiętać, że czas reklamacji może wynieść minimum rok.

    Oprócz prawa do reklamacji konsumenci mogą również w wielu przypadkach skorzystać z gwarancji – i tu także przydaje się dowód zakupu, np. paragon. Jest on również bardzo często wymaganym, gdy rozmyślimy się i będziemy chcieli oddać zakupioną rzecz do sklepu.

    Skarbówka ostrzega przedsiębiorców

    Z kolei Urząd skarbowy dyscyplinuje przedsiębiorców, aby takie paragony były wstawiane. – Domagając się paragonu tworzymy też warunki uczciwej konkurencji i eliminujemy z rynku szarą strefę. Dzięki niemu wiadomo dokładnie, ile podatku zostanie odprowadzone do budżetu, a przecież większe wpływy oznaczają więcej pieniędzy na dofinansowanie sfery publicznej, np. policji czy służby zdrowia – tłumaczy wiceminister finansów, generalny inspektor kontroli skarbowej Andrzej Parafianowicz.

    Oprócz regularnych kontroli wydawania paragonów, fiskus zachęca klientów, aby sami także zgłaszali inspektorom sytuacje, gdy nie otrzymaliśmy dowodu zakupu. Takie zmasowane akcje skarbówka prowadzi od 2004 roku. W zeszłym roku wystawiła ok. 13 tys. mandatów na kwotę 3,2 mln zł. – W akcji „Weź paragon” nie chodzi jednak o karanie przedsiębiorców, ale o to, by uczciwie rejestrowali sprzedaż na kasach fiskalnych i przestrzegali zasad fair play w stosunku do kupujących i innych handlujących – przypomina minister Parafianowicz.

    Dodajmy, że inspektorzy sprawdzają zarówno posiadanie kasy fiskalnej, a także ewidencjonowanie za jej pomocą każdej transakcji. Nadal bowiem nie rejestrowanie obrotów na kasie fiskalnej i nie wydawanie paragonów są najczęściej spotykanymi przez pracowników UKS przewinieniami ze strony przedsiębiorców. Mandaty gotówkowe lub kredytowane w zależności od skali wykroczenia może wynieść od 138,60 do 2.772 złotych.

    Barbara Sielicka
    Bankier.pl
    b.sielicka@bankier.pl

     
    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (10)

    dodaj komentarz
    ~Han
    Byłam świadkiem gdy szef UKS (nie wiedział że o tym wiemy) nie zapłacił nam całej ceny za usługę. Odliczył kwotę bez podatku i powiedział, że nie wpiszemy do utargu i wyszedł.
    Moja uczciwa mama osłupiała. Ale co? Świadków nie było. Donosząc, kopałbym się z koniem. Jak chcecie, dajcie się darmozjadom nabierać. Co oni w tych skarbówkach
    Byłam świadkiem gdy szef UKS (nie wiedział że o tym wiemy) nie zapłacił nam całej ceny za usługę. Odliczył kwotę bez podatku i powiedział, że nie wpiszemy do utargu i wyszedł.
    Moja uczciwa mama osłupiała. Ale co? Świadków nie było. Donosząc, kopałbym się z koniem. Jak chcecie, dajcie się darmozjadom nabierać. Co oni w tych skarbówkach robią?
    Oszustów nie ruszają bo to za trudne. Najlepiej uszarpać szaraczka. Światowi ekonomiści twierdzą, że szara strefa jest motorem dla wielu gospodarek. Urzędas weźmie i zmarnuje a przedsiębiorca zainwestuje. Dlaczego się nie mówi, że na podatki pracujemy każdego tygodnia do środy włącznie a na siebie w pozostałe dni? To nawet nie jest dziesięcina.
    ~dodo
    a może zwykłym pasożytem - piszącym zadany tekst - za miskę zupy sprzedącą się bandytom rządowym?
    ~andzia
    Niech się wezmą za cudzoziemców handlujących poniżej kosztów na targach odbierających chleb naszym rodakom!!!!!!!! Ale prościej robić wielkie akcje na Polaków!!!!Taki nasz kraj i taki pozostanie, wyjeźdzam stąd w diabły! Wstyd mi że jestem polakiem!
    ~MiRy
    Za jeleniem skarabeusze sznurem
    wspólnie o paragon wołają

    Stojąc za nim murem
    nielegalnych przepędzają

    Lecz kiedy tylu naraz nalega
    to więcej niż kolega

    Tu jeleniem różne myśli pomiatają
    brać czy nie brać myśli sobie

    Bardziej skłonny to co przymusowe
    chętniej wypróbować na sobie

    Co
    Za jeleniem skarabeusze sznurem
    wspólnie o paragon wołają

    Stojąc za nim murem
    nielegalnych przepędzają

    Lecz kiedy tylu naraz nalega
    to więcej niż kolega

    Tu jeleniem różne myśli pomiatają
    brać czy nie brać myśli sobie

    Bardziej skłonny to co przymusowe
    chętniej wypróbować na sobie

    Co zrobicie jak nie wezmę rzecze
    dać ci nic nie możemy człecze

    W dzikiej puszczy tyś naszą przynętą
    a dla złego zachętą

    My za ciebie bierzem laury
    tobie paragon zostawiając

    paragonem nasycony
    tyś przez nas wielce chwalony

    MiRy
    ~aazz
    Trochę mnie dziwi, że taki bystry obserwator rzeczywistości jak A.Mleczko, nie widzi iż jeleniami to jesteśmy od dawna ! I to jeleniami dojnymi. Od krów dojnych różnimy się jeszcze porami dojenia. Krowy mają ściśle określone przeważnie dwa dojenia natomiast jelenie doi się nonstop nawet jak śpią !
    ~dk
    zaśmiecanie środowiska to cel buractwa urzędowego
    markust71
    "Domagając się paragonu tworzymy też warunki uczciwej konkurencji i eliminujemy z rynku szarą strefę" - dorabianie ideologii; od kiedy to US ma jakiekolwiek pojęcie o "uczciwej konkurencji", kiedy w każdych możliwych okolicznościach występuje z pozycji siły, każąc podatnikowi na każdym kroku udowadniać, że "nie "Domagając się paragonu tworzymy też warunki uczciwej konkurencji i eliminujemy z rynku szarą strefę" - dorabianie ideologii; od kiedy to US ma jakiekolwiek pojęcie o "uczciwej konkurencji", kiedy w każdych możliwych okolicznościach występuje z pozycji siły, każąc podatnikowi na każdym kroku udowadniać, że "nie jest słoniem", przekonywać niedouczonego urzędnika o swojej niewinności, który każdą osobę działającą na własny rachunek i ryzyko poza biurami fiskalnego Matrixa ma za przestępcę...
    "większe wpływy oznaczają więcej pieniędzy na dofinansowanie sfery publicznej, np. policji czy służby zdrowia" - a może by tak kolega GIKS dodał, że służba zdrowia w przeważającej części finansowana jest ze składek na NFZ, a nie z podatków, a oprócz policji zebrane daniny publiczne służą finansowaniu partii politycznych, przerośniętej administracji, samorządów i całego represyjnego aparatu z UKS na czele ? Jakby nie patrzeć kolega Minister walczy o swoje koryto i sens istnienia kontrolnej machiny, dla której jedynym uzasadnieniem istnienia jest przyłapanie "na gorącym uczynku" zbrodniarza, który nie zaewidencjonował na kasie sprzedaży loda za 5 zł, czym uszczuplił Skarb Państwa na niewiarygodną kwotę, pewnie z jakieś 50 gr. Teraz koszt mandatu, symboliczne 138,60 zł, wliczy łaskawie w ceną loda, za który zapłaci grupa 250-ciu kolejnych osób. I kogo to pokarał pan Inspektor, zarabiający minimum średnią krajową ?...
    "W zeszłym roku wystawiła ok. 13 tys. mandatów na kwotę 3,2 mln zł." - policzmy... Przyjmując, że "Inspektor Tropiący" zarabia tzw. średnią krajową, która z narzutami wynosi ok. 4 tys. zł miesięcznie, uzyskana kwota to równowartość 800 miesięcznych pensji czyli jakichś 70 osób w skali roku. 13 tys. mandatów rocznie to ok. 190 "na łebka". Dni roboczych w roku mamy ok. 250 więc "zmasowane kontrole skarbówki" to 4 mandaty w tygodniu na osobę... Z tego prostego rachunku wynika, że każdy następny inspektor kosztuje nas, podatników, kolejne 4000 zł miesięcznie, a efekty z jego pracy są jakby znikome... Ile osób liczy cała część kontrolna administracji skarbowej ? Wie ktoś może ? ;)
    ~gosc
    A ja zawsze myślałem że tylko jelenie biorą faktury i rachunki (wiadomo, bez fakturki zawsze taniej ;) ) . Jak kiedyś śpiewał JKM 'u nas interesy śliskie bo nikt nie chce być jeleniem' :D
    markust71
    A ja bym poszedł w inną stronę ;) - "Nie bądź burakiem (urzędasie) - znajdź prawdziwą pracę i spróbuj zarobić uczciwie !"

    Powiązane: Zakupy

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki