REKLAMA

Negocjacje po chińsku, czyli przypadek Rio Tinto

2009-08-12 14:29
publikacja
2009-08-12 14:29
Przedstawiciele australijskiej firmy górniczej Rio Tinto wybrali się do Chin na rozmowy w sprawie dostaw rudy żelaza. Negocjacje zakończyły się dla nich w areszcie z oskarżeniami o szpiegostwo przemysłowe. Jak widać tam, gdzie chodzi o duże pieniądze, Chińczycy nie przebierają w środkach, co należy przypomnieć biznesmenom chcących robić interesy w Państwie Środka.

W ubiegłym roku Australia wysłała do Chin rudę żelaza kosztująca 15 mld $, co stanowiło 41% chińskiego importu tego surowca i 28% wartości australijsko-chińskiej wymiany handlowej. Głównymi dostawcami rudy są dwa notowane na londyńskiej i australijskiej giełdzie koncerny wydobywcze: Rio Tinto oraz nieco większy BHP Billiton, które wraz z brazylijską firmą Vale mają dominująca pozycję na rynku. Niedawno dwie pierwsze firmy postanowiły połączyć swoje siły na rynku rudy żelaza i wspólnie prowadzić wydobycie i sprzedaż tego strategicznego surowca niezbędnego do produkcji stali. To stawiałoby w gorszym położeniu Chiny, które są czołowym producentem stali i największym importerem rudy żelaza.

Jednak negocjacje w sprawie dostaw surowca miały w sobie mało elementów czysto biznesowych. Chińczycy chcąc wymusić jak najkorzystniejszą cenę, po prostu aresztowali pracowników Rio Tinto i dopiero po kilku dniach przedstawili im zarzuty. Za szpiegostwo przemysłowe w Chinach można dostać od 3 do 7 lat więzienia, co jednak jest nieporównywalnie mniejszym zagrożeniem niż kary za próbę uzyskania „tajemnicy państwowej”. W więzieniu znalazło się czterech negocjatorów ze strony Rio Tinto: jeden obywatel Australii chińskiego pochodzenia oraz trzech Chińczyków pracujących dla australijskiego koncernu. Wszyscy z działu sprzedaży i marketingu.

W podtekście całej sprawy leży niedawna decyzja akcjonariuszy Rio Tinto, którzy zamiast sprzedać część akcji chińskiemu państwowemu koncernowi Chinalco na partnera wybrali brytyjsko-australijski BHP Billiotn. W ten sposób zerwana została wcześniejsza umowa z Chińczykami, którzy próbują zdywersyfikować swoje dolarowe rezerwy walutowe kupując zagraniczne złoża surowców.

Jakby tego było mało w marcu władze Australii zablokowały przejęcie firmy górniczej OZ Minerals (wydobywa m.in. miedź i złoto), na którą chrapkę miał państwowy Chinalco. Pretekstem były „względy bezpieczeństwa” – podobno niektóre kopalnie Oz Minerals znajdowały się zbyt blisko australijskich instalacji wojskowych.

K.K.
Źródło:
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~Czerwony Prostokąt
Polscy rządzący nie są głupi, bo niby dlaczego.
Oni mają jeden cel - rozwalić Polskę i całą naszą ekonomię.
~lukasz
i co panstwa zachodnie nie dbaja o swoje interesy????
jak widze ze TUSK zamierza pozbyc sie polskiej chemi ktora jest lakomym kaskiem dla zachodu to mi sie noz w kieszeni otwiera
australijczycy sa madrzejsi i wiedza ze nie sprzedaje sie rezerw surowcowych i technologicznych

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki