REKLAMA

Na rynku pracy umiarkowany optymizm

2020-06-11 06:00
publikacja
2020-06-11 06:00

W marcu, na początku epidemii, liczba ogłoszeń o pracę na portalu Pracuj.pl spadła o 23 proc. rok do roku, w kwietniu o 52 proc., a w maju była niższa o 24 proc. w porównaniu do maja 2019 roku. Wyniki te eksperci przyjmują z umiarkowanym entuzjazmem. 

– Miniony miesiąc to okres wyraźnego wydobywania się przez świat rekrutacji z dołka, w którym niemal błyskawicznie znalazł się w połowie marca. Kolejne etapy odmrażania gospodarki sprzyjają krótkoterminowemu wzrostowi zapotrzebowania na kadry. Pamiętajmy jednak, że mówimy o sytuacji bez precedensu na współczesnym rynku pracy. Myśląc o jego odbudowie, powinniśmy się nastawiać na długi marsz. Wciąż mamy do czynienia z wyraźnym spowolnieniem, w tym największą od lat falą decyzji o redukcjach zatrudnienia – komentuje Rafał Nachyna, dyrektor zarządzający Pracuj.pl.

/ fot. SFIO CRACHO / Shutterstock

Mniej wolnych miejsc pracy 

Ostatnie dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazały, że w I kwartale 2020 roku zlikwidowano 119,9 tys. miejsc pracy, z czego 1/4 dotyczyła redukcji podyktowanej skutkami epidemii koronawirusa. Zwolnienia dotyczyły sektora prywatnego i jednostek zatrudniających do 50 osób. 

Jednocześnie w I kwartale 2020 liczba pracujących była niższa niż w końcu 2019 roku. W omawianym okresie, jak podaje GUS, o blisko 40 proc. zmniejszyła się względem poprzedniego liczba wolnych miejsc pracy, podczas gdy przez całą drugą dekadę dwudziestego pierwszego wieku w pierwszych kwartałach wolnych miejsc przybywało. 

/ GUS

4 na 10 obawia się utraty pracy 

Jak wynika z danych Pracuj.pl, 4 na 10 pracujących obawia się utraty stanowiska w konsekwencji pandemii koronawirusa, a 6 na 10 spodziewa się obniżki wynagrodzenia lub zmiany zasad zatrudnienia. Jednocześnie Polacy są mniej wybredni, jeśli chodzi o nowe propozycje współpracy. 77 proc. respondentów byłoby gotowych przyjąć nową ofertę. 

/ Pracuj.pl

W maju w serwisie Pracuj.pl szukano przede wszystkim handlowców, to ogłoszenia z tej branży stanowiły 37 proc. wszystkich. Na kolejnych miejscach znalazły się: obsługa klienta (18 proc.), IT (12 proc.), finanse (12 proc.), Inżynieria (8 proc.) czy marketing (7 proc.). 

W maju można było zaobserwować wzrost rekrutacji w sektorze IT, podczas gdy w drugiej połowie marca i w kwietniu nastąpiło w tym obszarze zamrożenie. Odbicie zanotowali również marketingowcy, w kwietniu kierowano do nich zaledwie 3 proc. ofert. Jak podają eksperci, takie wysokie wyniki mogą wskazywać np. na rosnącą świadomość firm co do roli odgrywanej przez wewnętrzne działy marketingu w przeciwdziałaniu biznesowym konsekwencjom pandemii. 

Weronika Szkwarek

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (9)

dodaj komentarz
piotr76
Zwolnienia dopiero się zaczynają. I w niektórych branżach będą na spora skalę, wiem o firmie która wkrótce rozda pracownikom prawie 300 wypowiedzeń.
grzegorzkubik
Powoli się wszystko naprawia i idziemy na 5% bezrobocia. Trzeba tylko głosować na Dudę przeciw Trzaskowskiemu by nie było bandytów przeszkadzających w rozwoju Polski.
bt5
Nie wiadomo czy ogłoszenia z portali internetowych z niby praca można nazwać ofertami pracy gdyż "oferty" te charakteryzuj się tym że bez względu na to czy stanowisko robol czy jakieś IT , to wisz latami non stop te same. A po kliknięciu aplikuj jest brak odpowiedzi lub komunikat "zgłosiłeś już swoja Nie wiadomo czy ogłoszenia z portali internetowych z niby praca można nazwać ofertami pracy gdyż "oferty" te charakteryzuj się tym że bez względu na to czy stanowisko robol czy jakieś IT , to wisz latami non stop te same. A po kliknięciu aplikuj jest brak odpowiedzi lub komunikat "zgłosiłeś już swoja kandydaturę na ta ofertę pracy". W Polsce przez 30 lat po 1989 to oferty jakiekolwiek z których coś mozna było znalezc były tylko w latach 2004-2007 ( wtedy nieocenione były ogłoszenia z GW za granicę, nie mam pojecia czy to jeszcze wychodzi ten dodatek bo po kryzysie 2008 nie było sensu tego kupowac z braku ogłoszeń), no i lata 2017- 2019 to były jakiekolwiek oferty na olx i indeed. Obecnie wracamy do polskiej normy czyli nie ma kompletnie żadnych użytecznych ogłoszen z praca.
przedsiebiorca30
Z tego co piszesz można wywnioskować, że atrakcyjne oferty pracy są dla Ciebie tylko w szczycie koniunktury. Dla mnie jako pracodawcy są to okresy w których ludziom płaci się zazwyczaj więcej niż potrafią i zarabiają dla firmy. Dla pracowników często widoczny jest tylko ich interes i nawet to rozumiem, ale jeśli zatrudniam Z tego co piszesz można wywnioskować, że atrakcyjne oferty pracy są dla Ciebie tylko w szczycie koniunktury. Dla mnie jako pracodawcy są to okresy w których ludziom płaci się zazwyczaj więcej niż potrafią i zarabiają dla firmy. Dla pracowników często widoczny jest tylko ich interes i nawet to rozumiem, ale jeśli zatrudniam handlowca, który żąda podstawy 5 tysięcy netto w górę, a po kilku miesiącach pracy nie potrafi zarobić na swoją pensję, mimo szkoleń i wsparcia firmy to chyba coś tu nie gra. Dodam tylko, że u mnie w firmie ludzie w ogóle nie zarabiają poniżej średniej krajowej, a po okresie próbnym sprawdza się 1 do 2 osób na 10 sprawdzonych. Taka jest brutalna rzeczywistość. Tacy później zarabiają nawet dziesiątki tysięcy złotych i nie mówię tu o kierowniczych stanowiskach. Wymagania ludzi są ogromne, ale sami często mają mało do zaoferowania i liczą, że za pracę jak w urzędzie dostaną złote góry. Trzeba się uczyć i szkolić i wymagać najpierw od siebie. Sam jako pracodawca ciągle daje z siebie wszystko, sam się uczę nowych rzeczy i tego wymagam od innych. Nie spotkałem się w swoim życiu z ludźmi, którzy ciężko pracowali i nie mieli efektów. Natomiast tacy którzy oszukiwali, kradli, próbowali knuć intrygi czy zwyczajnie narzekali na wszystko i wszystkich dookoła zawsze jakimś trafem mają problem.
bankster123 odpowiada przedsiebiorca30
Dla ciebie jako pracodawcy zawsze będzie biadolenie ,bo wszystko chcecie za darmo.
Dzisiaj zwykły robol na budowie co smaruje po ścianach i wynosi gruz we wiadrach zarabia na rekę 4-5k ,a ty oczekujesz ze ktos ci będzie biznes za takie pieniadze prowadzil.I jeszcze wielkie oburzenie..Ile kosztuje życie nie muszę nikomu
Dla ciebie jako pracodawcy zawsze będzie biadolenie ,bo wszystko chcecie za darmo.
Dzisiaj zwykły robol na budowie co smaruje po ścianach i wynosi gruz we wiadrach zarabia na rekę 4-5k ,a ty oczekujesz ze ktos ci będzie biznes za takie pieniadze prowadzil.I jeszcze wielkie oburzenie..Ile kosztuje życie nie muszę nikomu tłumaczyć,jak cie nie stać to najwyrazniej czas zamknac kulejący biznes,a nie udawac jaka to elitarna jest twoja firma - 1 na 10 sie sprawdza - :D:D
greatmongo odpowiada przedsiebiorca30
Tekst, ze sprawdza sie 1 na 10 osob to akurat zle swiadczy o Tobie. Za to z wiekszoscia tego co napisales sie zgadzam. Niezalezny pracownik, ktoremu sie chce to skarb.
pragmatyk4
Jeżeli faktycznie wyjechało tak wielu pracowników zza wschodniej granicy jak podają media, to na rynku pracy na prawdę jest kiepsko.
Teraz latem ożywi się turystyka krajowa i gastronomia, dokończone zostaną procesy inwestycyjne. Co będzie na jesień, kiedy skończy się praca sezonowa, inwestycje będą kończone a
Jeżeli faktycznie wyjechało tak wielu pracowników zza wschodniej granicy jak podają media, to na rynku pracy na prawdę jest kiepsko.
Teraz latem ożywi się turystyka krajowa i gastronomia, dokończone zostaną procesy inwestycyjne. Co będzie na jesień, kiedy skończy się praca sezonowa, inwestycje będą kończone a turystyka ma naturalny dołek? W biurach dalej praca zdalna? Coraz więcej firm zwalnia powierzchnie biurowe, więc po co budować nowe biurowce? Powrót zachorowań na jesień? Temperatura będzie sprzyjać... Niepewność ogranicza skłonność do inwestowania.
bt5
Lato bedzie non stop padało , co jest korzystne dla rolnictwa ale katastrofalne dla turystyki, tak ze nie liczyłbym na wielki ruch w turystyce - bywało i przed koronowirusem że deszczowe lata to były masowe anulacje rezerwacji nad morzem. Z kończeniem inwestycji też bym polemizował gdyż miasta i gminy maja zrunowane budżety Lato bedzie non stop padało , co jest korzystne dla rolnictwa ale katastrofalne dla turystyki, tak ze nie liczyłbym na wielki ruch w turystyce - bywało i przed koronowirusem że deszczowe lata to były masowe anulacje rezerwacji nad morzem. Z kończeniem inwestycji też bym polemizował gdyż miasta i gminy maja zrunowane budżety , a deweloperka ma masowe anulacje rezerwacji na lokale.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki