Na budowach taniej już było. 10 komentarzy, które wyjaśnią, co się dzieje z rynkiem domów

Malwina Wrotniak2021-06-24 09:10redaktor naczelna Bankier.pl
publikacja
2021-06-24 09:10
Na budowach taniej już było. 10 komentarzy, które wyjaśnią, co się dzieje z rynkiem domów
Na budowach taniej już było. 10 komentarzy, które wyjaśnią, co się dzieje z rynkiem domów
fot. FStockLuk / / Shutterstock

To nie jest najszczęśliwszy moment dla budujących domy. Zwiększony popyt, drożejące materiały, ograniczona dostępność usług uprzykrzają życie inwestorom. Problem za chwilę mogą pogłębić m.in. planowane zmiany w zakresie fotowoltaiki. Mimo to, eksperci biorący udział w debacie zorganizowanej przez Bankier.pl dostrzegają czynniki hamujące wzrosty obserwowane w przededniu wakacji.

Pod hasłem "Moda na domy - czy minie wraz z pandemią?" 23 czerwca odbyła się debata organizowana przez Bankier.pl w ramach Dnia domów. W spotkaniu prowadzonym przez redaktora Marcina Kaźmierczaka udział wzięli: Jarosław Krawczyk, PR lead w Otodom, Jacek Siwiński, prezes Velux Polska, Oskar Kulik, ekspert ds. zrównoważonego rozwoju w BNP Paribas Banku Polska i Jarosław Wójcik, manager, analityk projektu WielkieBudowanie.pl.

Uczestnicy debaty wielokrotnie odnosili się do finansowego aspektu zakupu oraz budowy domu. Przypominamy najważniejsze wypowiedzi diagnozujące bieżącą sytuację popytową na rynku domów.

1. Domy drożały już przed pandemią

– Wysoki popyt i obniżona podaż nie pozostały bez wpływu na cenę. Ale domy drożały już przed pandemią (w marcu 2020 roku notowaliśmy roczne wzrosty cen o 9 proc. na rynku pierwotnym i 10 proc. na wtórnym). To, co się wydarzyło, to przyspieszenie tych zmian, ceny rosną teraz szybciej. Na rynku pierwotnym 13 proc., na wtórnym – 14 proc. – to wzrosty obserwowane w marcu 2021 r/r. – podsumowywał wyniki analiz Jarosław Krawczyk, PR lead Otodom.pl.

2. Przez lockdown szukaliśmy więcej takich nieruchomości

– Od samego początku pandemii widzieliśmy, że zainteresowanie domami było wyraźnie zwiększone. Były nawet takie momenty, kiedy notowaliśmy wyższy ruch w kategorii "domy na sprzedaż" niż "mieszkania na sprzedaż", co się wcześniej właściwie nie zdarzało. To pokazywało, jak często przynajmniej oglądaliśmy domy i zaczynaliśmy o nich myśleć. Trudno się temu dziwić - w trakcie lockdownów wielu z nas brakowało przestrzeni, tym bardziej że praca przeniosła się z biura do domów – mówił w debacie Jarosław Krawczyk, PR lead Otodom.pl.

Zastanawiasz się, na jaki kredyt Cię stać?
Sprawdź

3. Grunty także bardziej poszukiwane

– W lutym 2021 roku serwis ogłoszeniowy Otodom.pl odnotował większe niż rok wcześniej zainteresowanie nieruchomościami wszystkich kategorii, co było związane m.in. z niskimi stopami procentowymi i odejściem od lokat - również w stronę inwestycji na rynku nieruchomości. Na ogłoszeniach dotyczących gruntów (w tym zarówno budowlanych, jak i rekreacyjnych) odnotowano ruch większy o 71 proc. r/r. – uzupełniał Jarosław Krawczyk z Otodom.pl.

4. Ogłoszeń typu „sprzedam dom” ubywa

– Z analizy liczby ogłoszeń wynika, że podaż domów zmniejsza się. W tej chwili ofert sprzedaży nieruchomości tego typu jest o 18 proc. mniej niż rok wcześniej (analizowano okres od marca 2020 do maja 2021 r.), dla porównania -  ogłoszeń o sprzedaży mieszkań o 8 proc. więcej, policzył Jarosław Krawczyk z Otodom.pl.

Jarosław Krawczyk, PR Lead Otodom: Ekologia silnie wpłynie na sektor nieruchomości

Pandemia wraz z koniecznością funkcjonowania zdalnego skłoniła nas do poszukiwania bardziej komfortowych przestrzeni mieszkalnych. Obiektem pożądania Polaków stały się większe metraże, widać było też tęsknotę za własnym kawałkiem zieleni.

Pierwsza i początek drugiej fali pandemii zaskoczyły nas – ruch w kategorii „domy” okazał się wtedy większy niż w przypadku „mieszkań”, co wcześniej się nie zdarzało. Polacy zaczęli myśleć o lokalach mieszkalnych w zupełnie nowych kategoriach – braku wystarczającej przestrzeni do pracy i nauki zdalnej, poprawy komfortu rodziny. Nasze aktualne dane wskazują, że domy nadal znikają z rynku, a podaż na nie zmniejsza się – ich liczba w ofercie serwisu spadła o 18 proc., co potwierdza popularność kategorii.

Jednocześnie w ostatnich tygodniach mieszkania ponownie wracają do łask. Najlepszym tego dowodem jest odnotowany w maju b.r. wzrost kategorii o 70 proc. r/r. Zainteresowanie domami wciąż jednak nie spada. Analizując ostatnie miesiące, nie możemy też pominąć prawdziwego hitu rynkowego, którym są działki. Zainteresowanie własnym ogródkiem zaowocowało wzrostami ruchu dla działek odpowiednio o 80 proc. Najnowsze statystyki udowadniają, że działki pozostają niewzruszone i ten trend jest wciąż silnie obecny.

5. Rynek domów przeżywa szok, jakiego nie planowano

– Zwiększone zainteresowanie domami potwierdzam w zwiększonym popycie na materiały budowlane. Ten rynek przeżywa dziś szok popytowy - a takiego wzrostu branża raczej nie planowała. Jeszcze jesienią ubiegłego roku panowała opinia, że kiedyś i na tym rynku musi nastać stagnacja, czemu przysłużyć się miała pandemia dająca długoterminową niepewność co do przyszłości pewnej grupie klientów. Te prognozy się nie sprawdziły.

Jednocześnie przeżywamy drugi szok - związany z tym, że łańcuchy dostaw związanych z dostawą materiałów nie nadążają i one również nie były na to przygotowane. Mamy więc niską dostępność towarów.

Trzeci aspekt to bardzo wysokie wzrosty cen. To wszystko daje sytuację w branży, której ja nie pamiętam – podsumowywał w debacie Jacek Siwiński, prezes Velux Polska.

Prezes VELUX Polska: Zdrowy dom coraz bardziej zyskuje na znaczeniu

Popyt na rynku budownictwa jednorodzinnego, mieszkań oraz działek rośnie. Potwierdzają to najnowsze dane GUS. Jako czołowy producent okien dachowych dostrzegamy ten trend również we wzmożonym zainteresowaniu inwestorów materiałami budowlanymi.

Duży wpływ na taką sytuację ma pandemia COVID-19, która sprawiła, że musieliśmy na jakiś czas zmienić nasz styl życia, pozostać w domach, dostosować mieszkania do pracy i nauki zdalnej. Uświadomiliśmy sobie, że komfort i dobre samopoczucie w domu jest kluczowe dla zdrowego funkcjonowania rodziny.  Wynika to również z badania przeprowadzonego w styczniu na potrzeby najnowszej edycji raportu „Barometr zdrowych domów”. 

Dla 75% badanych głównym motywatorem to przeprowadzenia prac remontowych w domu lub mieszkaniu była chęć poprawy komfortu życia rodziny. Prawie połowa badanych, którzy nie przeprowadzali remontu w czasie ostatnich 5 lat dostrzega taką potrzebę w chwili obecnej, jednak największą barierą w jego realizacji jest brak środków finansowych.

Na podstawie badania powstał również ranking cech domu, które są najważniejsze dla Polaków.

6. Boom na domy nie utrzyma się. „Zmierzamy do pewnej bańki”

– Na jesieni 2020 roku zauważyliśmy w danych zwiększony powrót do budowy domów przez osoby fizyczne. Styczeń i luty 2021 roku nie był dla firm z sektora budowlanego, w inwestycjach prywatnych panowała stagnacja, wielu nie miało zatrudnienia. Kolejny wzrost widać od maja br., chociaż obejmuje on miesiące zasadniczo dotyczące największej ilości zamówień - dopiero jesienią będziemy w stanie zweryfikować, czy mamy do czynienia z nową, dużą falą inwestycji.

fot. / / wielkiebudowanie.pl

Nadal jednak daleko nam do rekordowego wyniku z 2017 roku i uważamy, że ostatnie wyniki zostały sztucznie podbite zarówno przez COVID-19, jak i obniżkę stóp procentowych i związane z nią próby ucieczki z kapitałem. Nie podzielamy opinii, że boom na domy utrzyma się. Raczej zmierzamy do pewnej bańki budowlanej, o której mówiło się od około dwóch lat – mówił Jarosław Wójcik, analityk serwisu wielkiebudowanie.pl                                                                          

7. To komfort napędza popyt na domy, ale widać czynniki hamujące

– Obserwujemy, że nastąpiło pewne przewartościowanie głównego kryterium, które zdaje się być powszechnym motorem inwestycji mieszkaniowych czy remontowych - mam na myśli komfort. Wcześniej pod tym pojęciem dla wielu było mieszkanie, chętnie bliżej centrum miasta. Po doświadczeniu zamknięcia w domach pojęcie komfortu nabrało nowego znaczenia. Wydaje mi się, że to nadal jest czynnik napędzający popyt na domy jednorodzinne. Należy przypuszczać, że ten trend jeszcze przez chwilę się utrzyma, chociaż widzę też czynniki hamujące, jak wzrost cen i ograniczona dostępność fachowców – mówił prezes Jacek Siwiński, Velux Polska.

8. Domy do 70 mkw. mogą mieć swoje pięć minut

– Budowy domu są już dość uciążliwe. Nie ma pracowników, są kłopoty z podwykonawcami, rwą się łańcuchy dostaw. To odstrasza ludzi, więc wszystkie ułatwienia, także formalne, niekoniecznie finansowe, na pewno będą sprzyjać nowym budowom. Wiele osób zdecyduje się na dom do 70 mkw. – wierzy Jarosław Wójcik, analityk serwisu wielkiebudowanie.pl, komentując planowane przez rząd zmiany w zakresie Polskiego Ładu.

9. Zmiany w fotowoltaice doprowadzą do inwestycyjnej górki

– Nie można zapominać o planie zmiany systemu rozliczenia fotowoltaiki. Wydaje się, że zaproponowane przez ministerstwa rozwiązanie może doprowadzić do sytuacji, w której teraz dojdzie do bardzo szybkiego, jeszcze szybszego rozwoju rynku – a przecież już dzisiaj rośnie on o ponad 100 proc. rocznie. Doprowadzimy do górki inwestycyjnej w tym roku, dodatkowo zasilanej jeszcze kolejną edycją programu „Mój prąd”, a w przyszłych latach takie instalacje przydomowe nie będą zbyt opłacalne.

Dobrym rozwiązaniem wydaje się nie tylko kontynuowanie programów wsparcia w postaci bezpośredniej dopłaty do instalacji, ale też rozważenie przynajmniej pewnej stopniowalności systemu zmiany rozliczeń. „Górka” na tym rynku nie jest korzystna dla nikogo – spowoduje przegrzanie branży, a dla ludzi, którzy z różnych względów nie załapią się teraz na dofinansowanie, w przyszłości rozwój fotowoltaiki może być średnio opłacalny. A przecież wszystkim nam zależałoby raczej na tym, żeby ona rozwijała się dalej. Są to nie tylko dziesiątki tysięcy miejsc pracy, ale jest to też efektywne narzędzie do dekarbonizacji – mówił Oskar Kulik, ekspert ds. zrównoważonego rozwoju w BNP Paribas Banku Polska.

Oskar Kulik, BNP Paribas: Banki mają niewątpliwie dużą rolę do odegrania w tym obszarze

Sektor budownictwa odpowiada za około 38% emisji gazów cieplarnianych w Polsce. Smog jest szczególnie widocznym dowodem na to, że potrzebne są działania mające na celu poprawę stanu budynków w Polsce. Aby sektor budownictwa mógł dążyć do osiągnięcia neutralności klimatycznej, potrzebny jest konkretny plan działania. Banki mają niewątpliwie dużą rolę do odegrania w tym obszarze. W Banku BNP Paribas uznajemy cel finansowania proekologicznych inwestycji za ważny sam w sobie, ale też spójny ze zmianami rynkowymi i politycznymi. W ramach tego trendu jesteśmy stroną Net-zero banking Alliance – koalicji banków pod egidą UNEP Finance Initiative na rzecz dostosowania poziomu emisji gazów cieplarnianych z działalności kredytowej i inwestycyjnej do ścieżki niezbędnej do uzyskania neutralności klimatycznej w 2050 roku. W budownictwie oznacza to odpowiednio zaostrzone parametry oraz dostarczanie do nich czystej energii.

W procesie unowocześnienia budynków w Polsce potrzebne będą setki mld złotych – samo zaangażowanie środków publicznych nie wystarczy, zaś nie wszystkie inwestycje, choćby w zakresie izolacji, są możliwe do wykonania ze środków własnych statystycznego Kowalskiego. Banki dzięki swojemu know-how i infrastrukturze – setkom placówek, systemów IT oraz doświadczenia pracowników – są w stanie być swoistym pasem transmisyjnym dystrybuującym konieczne środki w jednym miejscu w ramach idei „jednego okienka”. Pamiętajmy, że wyzwanie stojące przed nami, to nie tylko koszty. Postrzegamy to raczej jako inwestycję: w nasze nieruchomości, poprawę jakości życia czy szansę na rozwój branż nowoczesnych materiałów budowlanych i źródeł energii. 

10. Na budowach taniej już było

– Od 2015 roku koszt budowy domu cały czas utrzymuje się w trendzie wzrostowym, na chwilę tylko został przyhamowany pandemią w ubiegłym roku. W maju i czerwcu br. ceny materiałów budowlanych rosły już o 0,5 proc. w skali miesiąca (w poprzednim roku ceny też szły w górę, ale na poziomie 0,2-0,3) – to bardzo dużo jak na tę kategorię. Od marca widać wyraźny skok cen chemii budowlanej, ociepleń, izolacji, materiałów instalacyjnych. Widzimy dalszy wzrost cen usług remontowych, wykończeniowych. Nawet proste prace, jak malowanie czy szpachlowanie - to są ceny budzące już nasze zdziwienie.

Czynnik inflacyjny na pewno będzie odgrywał dużą rolę, a w efekcie spowoduje jeszcze szybszy wzrost cen. Wydaje się, że taniej już było.

fot. / / wielkiebudowanie.pl

W tej chwili do dyspozycji inwestorów jest zaledwie 30 proc. firm. Takiego stanu nie było od 2018 roku. Ale sądzimy, że po okresie wakacyjnym te emocje trochę opadną. Na razie mamy efekt kumulacji po zimie, ale też po okresie COVID-owym, kiedy trzecia fala nieco zamroziła inwestycje. W tej chwili to wszystko się realizuje. Poczekajmy, aż ta kumulacja się wyczerpie.

Już widzimy, że w czerwcu zamówień jest mniej. Być może po wakacjach budownictwo wróci do normalnego poziomu. Natomiast nie zmieni to cen, bo rozmawiamy z dostawcami i wszyscy oni wręcz mają w planach dalsze podwyżki. Powodem są rosnące koszty produkcji, koszty dostaw, ceny paliw – to wszystko powoduje, że budownictwo będzie coraz droższe – kwitował Jarosław Wójcik, analityk serwisu wielkiebudowanie.pl.

Zachęcamy do obejrzenia całej debaty zorganizowanej w ramach Dnia domów 23 czerwca br.

Źródło:
Malwina Wrotniak
Malwina Wrotniak
redaktor naczelna Bankier.pl

Redaktor naczelna Bankier.pl. Autorka wielu publikacji z zakresu finansów, ukazujących się na łamach serwisu od 2008 roku. W przeszłości dziennikarz specjalizujący się w tematyce ubezpieczeń, doceniona Nagrodą Polskiej Izby Ubezpieczeń dla Środowiska Dziennikarskiego. Autorka emigracyjnych projektów "Tam mieszkam" i "Zawróceni", uhonorowana Nagrodą im. Macieja Płażyńskiego dla dziennikarzy i mediów służących Polonii. W 2016 r. wydała książkę "Tam mieszkam. Życie Polaków za granicą". Absolwentka studiów doktoranckich na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu.

Tematy
Sprawdź jak zyskać 350 zł z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać 350 zł z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (37)

dodaj komentarz
jenak
"Tw/fó/urcy" tryndu ekologicznego mówią wyraźnie, że skończyliśmy ze śladem węglowym. Że to, co zbudowano, to sufit. I już nic więcej nie będzie się budować. Najwyżej remontować, odrestaurowywać. Te wzrosty cen nie są rynkowe, czy skutek jakichś zerwanych łańcuchów dostaw, tylko realizacja pragnienia "Tw/fó/urcy" tryndu ekologicznego mówią wyraźnie, że skończyliśmy ze śladem węglowym. Że to, co zbudowano, to sufit. I już nic więcej nie będzie się budować. Najwyżej remontować, odrestaurowywać. Te wzrosty cen nie są rynkowe, czy skutek jakichś zerwanych łańcuchów dostaw, tylko realizacja pragnienia wspomnianych tfurcuff. Mają wpływ na ceny, na media, zrobią, co chcą. Kto ma rozbabraną budowę pewnie będzie w kolejnych kwartałach mocno sfrustrowany. Wystarczy popatrzeć, co robią z kopalniami, Turowem, Bełchatowem, czy nawet buspasami................. Jadą na ścianę. Mają nas w czterech.
neuelukas
Ceny domow będą już zawsze rosły bo:
- młodzi ludzie będą więcej zarabiać niż do tej pory średnia krajowa to będzie niedługo 12 000 zł a najniższa 6000 zł NETTO!!!
- za kilka lat wejdzie pokolenie których rodzice oszczędzali i inwestowali 500+ dzięki czemu dzieci będą mieć wkład własny
- powoli wchodzi
Ceny domow będą już zawsze rosły bo:
- młodzi ludzie będą więcej zarabiać niż do tej pory średnia krajowa to będzie niedługo 12 000 zł a najniższa 6000 zł NETTO!!!
- za kilka lat wejdzie pokolenie których rodzice oszczędzali i inwestowali 500+ dzięki czemu dzieci będą mieć wkład własny
- powoli wchodzi nowe pokolenie ludzi bardziej inteligentnych zdolnych do bardziej efektywnej pracy (programiści, pielęgniarki, urzednicy)
- inflacja będzie pilnowana na poziomie 1-5% dzięki czeku stopy procentowa będą na poziomie 0- 0,5 %
- złotówka zabezpieczona w złocie będzie mega stabilna bardziej niż frank
- ceny materiałów będą stale rosły o 5-7% rocznie
- Niemcy zmęczeni uchodźcami zaczną wynajmować szeregówki w Polsce
- Rodacy z zagranicy rzuucą zmywak Anglii i przyjadą zarabiać kasę w Polsce dzięki czemu będzie ich stać kupić dom w PL
- do Polski wróci 4 miliony naszych rodaków
- Pis wygra następne wybory i następne i następne
jpelerj
Chyba niektórzy nie załapali ironii ;-).
czeslaw2020 odpowiada jpelerj
A czego tu szukać ironnii, jak tak wlasnie bedzie?
basterek
Polecam zakupić zapas tabletek 2KC

https://www.bogaty.men/anatomia-irlandzkiego-walka-wspomnienia-imigranta-jako-zywy-scenariusz-dla-przyszlosci/
bt5
Polski rynek domów jest całkowicie inny od rynków domów na Zachodzie. Tam 90-98% realizacji domów to osiedla deweloperskie budowane szybko i szybko sprzedawane. W Polsce z tego co widać po tablicach reklamowych planowanych osiedli domków deweloperskich a stanem zabudowy na tych osiedlach to ten model zachodni prawie nie działa.Polski rynek domów jest całkowicie inny od rynków domów na Zachodzie. Tam 90-98% realizacji domów to osiedla deweloperskie budowane szybko i szybko sprzedawane. W Polsce z tego co widać po tablicach reklamowych planowanych osiedli domków deweloperskich a stanem zabudowy na tych osiedlach to ten model zachodni prawie nie działa. Za to jest rzeczywiście spora ilość w budowie domków inwestorów indywidualnych i to ostanie 3-4 lat to dużo się tego zaczęło. Z tempem realizacji już tak dobrze nie jest. I jeszcze daje się wyraznie zauważyc że po ostatnich wzrostach cen materiałów budowlanych to to tempo budowlane jeszcze przyhamowało. Można z tego wysnuć wniosek ze w budowy domkó ostatnimi laty poszły osoby które nie akceptowały rosnacych cen mieszkań. Jeszcze wiadomo że był wysyp wnioskujacych o pozwolenia na budowy w zwiazku z nowymi od tego roku Warunkami Technicznymi. Tak że nie ma co liczyć na nastepny wysyp budów domków. Niewiele tu wskóra planowany program domków 70 m2 bez pozwoleń, bo na takie najskromniejsze domki sa chętni głównie wśród osob całkiem bez kasy.
demeryt_69
Ciekaw jestem czy ta Weronka była kiedykolwiek na budowie?
marekpoznan
Pytanie jak długo rynek może trwać w stanie euforii..? Historia pokazuje że wszędzie tam gdzie są silne emocje i wzrosty cen, później przychodzi krach.
po_co
Gdzie takie rzeczy widziałeś? Bo krach oznaczał korektę o kilka procent i poza Wenezuelą zawsze wiązał się z sukcesywnym wzrostem cen.

Bardzo bym chciał kupić dom w cenie w jakiej kupowało się rok czy dwa lata temu ale szczerze wątpię abym w swoim życiu mógł liczyć na to, że za pół miliona kupię dom gdzie
Gdzie takie rzeczy widziałeś? Bo krach oznaczał korektę o kilka procent i poza Wenezuelą zawsze wiązał się z sukcesywnym wzrostem cen.

Bardzo bym chciał kupić dom w cenie w jakiej kupowało się rok czy dwa lata temu ale szczerze wątpię abym w swoim życiu mógł liczyć na to, że za pół miliona kupię dom gdzie będę mógł się po prostu wprowadzić. To jest już raczej niemożliwe.
jpelerj odpowiada po_co
To zależy gdzie i jakiej wielkości. Na Śląsku jest takich sporo, nawet w okolicy Katowic, Pszczyny czy Goczałkowic, dobrze skomunikowane z miastem wojewódzkim (drogi ekspresowe i pociąg) i na osiedlach z porządną infrastrukturą.

Powiązane: Dzień specjalny w Bankier.pl

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki