REKLAMA
WAŻNE

Morawiecki: Mierzymy się z problemem cywilizacyjnym

2019-03-13 10:34
publikacja
2019-03-13 10:34

Odtwarzając połączenia autobusowe, postanowiliśmy się zmierzyć z problemem cywilizacyjnym - powiedział w środę premier Mateusz Morawiecki w Płońsku (Mazowieckie).

/ fot. Agencja Wschód / FORUM

Poprzez dopłaty z budżetu centralnego, we współpracy z samorządami gminnymi, powiatowymi i wojewódzkimi chcemy dorobić się połączeń, które zostały zlikwidowane - mówił Morawiecki na konferencji prasowej na dworcu autobusowym w Płońsku.

Jak mówił, w latach 90. autobusy PKS może były "powolne i siermiężne", ale kursowały. "Nie możemy sobie pozwolić, aby osoby starsze, z niepełnosprawnościami, dzieci, mogły korzystać tylko z połączeń samochodowych, bo nie każdy ma samochód, albo starać się zdążyć na bus, dowożący dzieci do szkół" - oświadczył Morawiecki. Podał przykład mieszkańca podwarszawskiego Błonia, który - jak zauważył - musi wstać o 5 rano, by dojechać busem do pracy w Warszawie na godzinę 8.

Szef rządu dodał, że lokalne połączenia mają być przywracane "pod nadzorem strategicznej myśli" marszałka i wojewody. Mówił też, że docelowo "wszystko ma być powiązane logiczną siecią z PKP". "Marzy mi się nawet jeden wspólny bilet" - dodał.

Dopłaty do połączeń autobusowych dla małych miast i wsi będą obowiązywać na stałe, a z budżetu państwa na ten cel przeznaczone będzie 800 mln zł rocznie - poinformował w środę Andrzej Adamczyk, na wspólnej konferencji prasowej z premierem Mateuszem Morawieckim w Płońsku.

Minister, zapytany o to, w jakim okresie rząd zamierza dofinansowywać połączenia autobusowe, powiedział: "Stale, co roku". Adamczyk potwierdził wcześniejsze szacunki, że z budżetu państwa na program zostanie przeznaczone w bieżącym roku oraz w kolejnych latach 800 mln rocznie.

Przedstawiciele rządu poinformowali na początku marca, iż prace w parlamencie nad ustawą w sprawie dofinansowania mają zakończyć się w połowie kwietnia, a ustawa ma wejście w życie na przełomie kwietnia i maja 2019 r.

Ministerstwo Infrastruktury przygotowuje projekt ustawy o funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej, który utworzony zostanie w BGK - podano w środę w wykazie prac legislacyjnych rządu. Ustawa powinna wejść w życie w drugiej połowie maja - powiedział w środę minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

"Po wejściu w życie ustawy, a mamy nadzieję, że stanie się to nie dalej jak w drugiej połowie maja, będą mogli (samorządowcy - PAP) już podpisywać umowy z przedsiębiorcami na reaktywację, dofinansowanie deficytowych linii autobusowych nie tylko tych, które zostaną uruchomione, ale także tych deficytowych, które już dzisiaj samorządy dofinansowują" - powiedział Adamczyk.

"Stoimy przed koniecznością przygotowania, przyjęcia i wdrożenia ustawy, która pozwoli likwidować białe plamy w transporcie autobusowym" - powiedział minister infrastruktury.

Adamczyk podkreślał, że w kwestii dofinansowania przewozów autobusowych rząd liczy na współpracę z samorządami, także powiatowymi i gminnymi. "Bez zaangażowania samorządów ten projekt się nie powiedzie" - zaznaczył.

"Przeznaczymy kwotę 800 mln zł na dofinansowanie deficytu w przewozach autobusowych, a do każdego wozokilometra dopłacimy do 1 złotego" - mówił. "Liczymy na to, że samorządy sfinansują do 30 procent tego deficytu" - dodał.

Według Adamczyka "ta ustawa pozwoli nam docelowo zlikwidować wykluczenie komunikacyjne". "Walka z wykluczeniem komunikacyjnym jest naszym obowiązkiem" - podkreślał minister. 

Środki Funduszu będą przeznaczone na dofinansowanie zadań własnych organizatorów w zakresie przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej. Dofinansowanie będzie przyznawane w formie dopłaty do kwoty deficytu pojedynczej linii o charakterze użyteczności publicznej.

Maksymalny limit wydatków z budżetu państwa przeznaczonych na dofinansowanie funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej szacuje się corocznie na 0,5 mld zł - podano w wykazie.

Dodatkowo zaproponowano wydatki z budżetu państwa na dofinansowanie zadań wynikających z ustawy dla wojewodów i ministra właściwego do spraw transportu.

(PAP)

wkr/ je/ tus/ osz/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (12)

dodaj komentarz
krzysztof19891102
Popieram, Świetnie, że rząd zajmuje się takimi sprawami. Mieszkańcy nie mogą być wykluczeni z powodu braku dojazdu, jak było dotychczas.
tindala
Wszyscy powinni przeprowadzić się do Warsiawy i głosować na PO. Wtedy zapanowałaby powszechna szczęśliwość i ład komunikacyjny. Duża PIĄTKA dla PiS za zajmowanie się sprawami ważniejszymi niż tożsamość seksualna pana/pani po zabiegu odcięcia/przyszycia.
krzysztof19891102
Rynkowe rozwiązanie; Dobre rozwiązanie, samorządy i rząd pomogą przewoźnikom, ale nie będą płaciły za nich całej kwoty, to pomoże ukrócić patologie.
histeryk
Co to za argumentacja? Zwykła komuna. PKSy w większości są własnością prywatną albo samorządową i były wygaszane, bo nie było rynkowego zapotrzebowania na wiele tras. Niepełnosprawni i starsi, którymi tu się zasłania premier to zwykła ściema - ułamek takich osób korzysta z tego rodzaju transportu. A już na pewno Co to za argumentacja? Zwykła komuna. PKSy w większości są własnością prywatną albo samorządową i były wygaszane, bo nie było rynkowego zapotrzebowania na wiele tras. Niepełnosprawni i starsi, którymi tu się zasłania premier to zwykła ściema - ułamek takich osób korzysta z tego rodzaju transportu. A już na pewno wszyscy Polacy nie powinni dopłacać do nierentownej inwestycji tylko dlatego że lubiącemu komunę elektoratowi PiS PKS-y fajnie się kojarzą z dawnymi czasami.
histeryk
a jeżeli jest jakaś grupa osób wykluczona komunikacyjnie to należy to wiarygodnie oszacować, aby ogólne koszty nie były trzy razy wyższe niż powinny.
1202rwnoomc
Właścicielem większości przedsiębiorstw PKS w Polsce jest korporacja żydowska!!!
krzysztof19891102
Bynajmniej. W przeciwieństwie do wielkich koncernów, PKS to polska marka, której wspieranie to polski obowiązek!
wektorwg
Kubik to miech sobie auto kupi. Nie rozumiem czemu mamy znowu wprowadzać ekonomie Ala Gomułka.
krzysztof19891102
Ponieważ 1 autobus mieści tylu ludzi, co 8 samochodów (a biorąc pod uwagę że wszyscy jeżdżą sami, bliżej 16 samochodów jak nie 20). Mamy dosyć korku i smogu, więcej nam nie trzeba, a jakby wszyscy przeszli na autobusy to nagle korki spadłyby do zera.
grzegorzkubik
Polska się cofnęła o 50 lat. Mamy smartfony ale nie mamy komunikacji samochodowej w wielu miastach i wsiach. Mam ciotkę, która pracuje tylko dlatego bo ma pracę od 7-15 bo inaczej nie miałby dojazdu autobusem.

Powiązane: Nowa piątka PiS

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki