Poniedziałkowa sesja na warszawskiej giełdzie zakończyła się w umiarkowanie optymistycznych nastrojach, a wzrosty głównych indeksów to przede wszystkim zasługa dobrej formy sektora bankowego. Mimo że poranek zapowiadał się bardziej optymistycznie, to ostateczny bilans dnia został schłodzony przez zwrot na rynku ropy naftowej.


Podczas poniedziałkowego zamknięcia główny WIG20 wzrósł o 0,57%, osiągając poziom zbliżony do górnego ograniczenia trwającej konsolidacji poniżej historycznych maksimów. Zwyżkę zanotował również szeroki indeks WIG (+0,59%). Indeks mWIG40 poszedł w górę o 0,63%, podczas gdy reprezentujący segment małych podmiotów sWIG80 zyskał 0,44%. Obroty na szerokim rynku wyniosły 2,34 mld zł, z czego 1,85 mld zł, dotyczyła walorów z portfela WIG20.
Umiarkowane wzrosty w Europie i zawirowania wokół cen ropy naftowej
Nastroje na głównych europejskich parkietach w momencie zamknięcia sesji w Warszawie również sprzyjały kupującym, choć skala wzrostów na zachodzie Starego Kontynentu pozostała umiarkowana. Niemiecki indeks DAX zyskiwał w granicach 0,8%, brytyjski FTSE 100 rósł o 0,7%, natomiast francuski CAC 40 zwyżkował o 0,4%. Na tym tle wyróżniał się hiszpański IBEX 35 (+1,0%). Wyjątkowo silne wzrosty odnotowano na giełdzie w Moskwie, gdzie tamtejsze indeksy (RTSI, MOEX) zyskiwały ponad 3%. Miało to bezpośredni związek z niedzielnymi wydarzeniami, kiedy prezydent USA Donald Trump ogłosił porozumienie między Rosją a Ukrainą dotyczące wstrzymania ataków na infrastrukturę energetyczną oraz deklarację dostaw niemal 5 mln ton rosyjskiego oleju napędowego. Portal Axios, powołując się na urzędnika Białego Domu, doprecyzował jednak, że deklaracja Trumpa odnosiła się wynegocjowania zaprzestania uderzeń w rafinerie przez obie strony.
Deklaracje te zostały jednak szybko przesłonięte przez wydarzenia na Bliskim Wschodzie, co wywołało gwałtowny skok cen ropy naftowej. Mimo że rano spodziewano się spadków cen surowca, cieniem na rynku surowców kładły się weekendowe ataki jemeńskich rebeliantów Huti na lotnisko w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej. W efekcie cena ropy Brent rosła w poniedziałek o ponad 2%, przekraczając poziom 107 USD za baryłkę.
Tymczasem po drugiej stronie Atlantyku sesja przebiegała pod znakiem lekkiego schłodzenia. Indeks S&P 500 lekko tracił w granicach 0,1%, a technologiczny Nasdaq Composite szedł w dół o 0,3%. Inwestorzy na Wall Street z dystansem oczekują na oficjalny start sezonu wyników finansowych za III kwartał, który we wtorek zainaugurują raporty gigantów bankowych, w tym JPMorgan Chase oraz Citigroup. Zaraz w środę rynek dostanie kluczowy raport makro tego tygodnia pokazujący inflację CPI w USA.

Krajowa giełda pozostaje w konsolidacji
Przebieg poniedziałkowych notowań na warszawskim parkiecie podsumował Konrad Ryczko, analityk i makler DM BOŚ. Wskazał on, że GPW pozostaje w przedziale konsolidacji, a początkowy optymizm zepchnęła na dalszy plan sytuacja na rynku surowcowym.
"Giełda jest w konsolidacji, w przypadku WIG20 jest to zakres pomiędzy 4.060 pkt. od dołu i 4.240 pkt. od góry. Jesteśmy bliżej górnego pasma wahań, ale poniedziałek nie wskazuje na razie na jakiś kierunek. Klimat na starcie sesji był trochę lepszy, niż jest obecnie, dlatego, że ropa kieruje się z powrotem na północ" – powiedział PAP Biznes Konrad Ryczko.
Analityk zwrócił również uwagę, że polityczne deklaracje dotyczące Europy Wschodniej szybko straciły na znaczeniu w obliczu realnego ryzyka eskalacji na Bliskim Wschodzie. Zdaniem Ryczki w najbliższym czasie kluczowe dla inwestorów będą raporty kwartalne spółek, sytuacja geopolityczna, rentowności długu oraz dalsze zachowanie rynku ropy naftowej.
Sektor bankowy niekwestionowanym liderem. WIG Energia spada po rekordzie
Wzrosty na WIG20 w czasie poniedziałkowej sesji odpowiadały głównie spółki finansowe. WIG Banki wzrósł o 1,6%, zostając najsilniejszym wskaźnikiem sektorowym dnia. Wśród banków notowanych w WIG20 najmocniej zyskiwały akcje Erste Banku (+2,79%), mBanku (+2,71%) i PKO BP (+2,11%). W drugiej linii (mWIG40) wyróżniały się ING (+3,01 proc.) i Millennium (+2,99 proc.). Kroku starał się dotrzymywać im Handlowy (+2,35 proc.).
Rynkowego optymizmu wobec banków nie schłodziła informacja, że Prezes UOKiK nałożył kary w łącznej wysokości 147,09 mln zł na Bank Pocztowy, Erste Bank Polska, ING Bank Śląski oraz Plus Bank za stosowanie niedozwolonych klauzul umownych.
Zupełnie inny przebieg miała sesja dla branży energetycznej, która uległa silnej realizacji zysków. WIG Energia, który rano rósł o 0,5% i wyznaczył nowy rekord wszech czasów powyżej 5 600 pkt., ostatecznie zamknął się spadkiem o 0,22% do 5 495 pkt. Presja podaży dotknęła wszystkich państwowych gigantów jak Tauron (-0,66 proc.) z WIG20 i Enea (-1,33%) z mWIG40, która zanotowała najsilniejszy spadek, korygując pasmo dziesięciu wzrostowych sesji z rzędu (+15,7%). Wzrosty udało się ugrać na PGE (+0,54%).
Spadki Orlenu i Kruka, nowy plan dla PZU
W WIG20 wyraźną przecenę odnotował Orlen (-3,43%), co mono hamowało WIG20. Był to pierwszy spadek spółki po pięciu dniach wzrostów (w ubiegłym tygodniu walory zyskały 10,4%). Inwestorzy analizowali wypowiedzi ministra finansów Andrzeja Domańskiego, który liczy na wysoką dywidendę ze spółki oraz wskazał, że decyzja o ewentualnym przedłużeniu pakietu "Ceny Paliwa Niżej" (obniżone stawki VAT i akcyzy obowiązują do końca 2026 r.) zapadnie w grudniu.
Wyraźnie taniały również akcje windykatora Kruk (-3,13%). To kontynuacja reakcji na piątkową informację, że w III kwartale 2026 roku spółka wydała na portfele wierzytelności 347 mln zł (wobec 622 mln zł rok wcześniej), po której kurs tąpnął w piątek o 7,7%. Od 27 sierpnia kurs Kruka spadł już łącznie o ok. 21,7%. W składzie WIG20 zniżkowały także Kęty (-2,65%), oraz Budimex, CD Projekt i Modivo, ale w skali mniejszej niż 1 proc.
Z kolei po stronie zyskujących wyróżniały się akcje Dino (+2,93%). Niezłą sesję ma za sobą LPP (+2,48 proc.) oraz Pepco (+2,08 proc.). Nieco poniżej 2 proc. zyskał kurs PZU (+1,73%). W przypadku ubezpieczyciela uwagę przyciągnęły doniesienia, że w listopadzie planowane jest ogłoszenie nowego modelu reorganizacji kapitałowej Grupy PZU, ponieważ pierwotny plan (stworzenie nowej grupy bankowo-ubezpieczeniowej poprzez połączenie z Bankiem Pekao) z powodu braku zmian legislacyjnych okazał się niemożliwy do realizacji.
Lekki wzrost odnotowało Allegro (+0,58%), kontynuując powolną zwyżkę trwającą od 17 września (+14,6% do piątku). Stabilnie zachowywał się kurs Żabka Group (31,73 zł). W kontekście spółki podano, że FSR wydał decyzję o braku sprzeciwu na przeprowadzenie transakcji w ramach wezwania ogłoszonego przez Alimentation Couche-Tard (100% akcji po cenie 32 zł/szt., zapisy trwają do 26 października 2026 r.).
Błysk Creotechu buy-back Herkulesa
Na średnich spółek z indeksu mWIG40 poza bankami liderem wzrostów były Creotech Instruments (+3,87%) oraz GPW (+4,22%). Creotech z powodzeniem nadrabiał spadki z ubiegłego tygodnia, wpisując się w szerszą falę wzrostową trwającą od połowy września (+22,4% do piątkowego zamknięcia). Echem odbiła się podtrzymana rekomendacja "kupuj" od BM Pekao dla akcji Creotechu Instruments, gdzie cenę docelową podwyższono z 718,29 do 1147,31 zł. Na przeciwległym biegunie znalazł się broker XTB (-2,73%), którego akcje pozostają w mocnym trendzie spadkowym od początku września (łączna przecena sięga ponad 24%).
W indeksie sWIG80 o około 6% drożały walory Comp (+7,05%) oraz MCI Capital (+5,58%). Zarząd MCI podał, że będzie rekomendował przeznaczenie na dywidendę środków odpowiadających 4% wartości kapitałów własnych, co może zostać uzupełnione skupem akcji własnych. Udany dzień zaliczył również Scanway (+4,72%), reagując na podpisanie porozumienia o rozszerzeniu współpracy z amerykańską firmą kosmiczną Ethereal Space.
Uwagę rynku zwracał także Herkules (+45,57%). Kurs spółki przez większość dnia był w fazie równoważenia po tym, jak zarząd zaprosił akcjonariuszy do sprzedaży do 17,6% akcji własnych w ramach skupu akcji własnych po cenie 4,00 zł za sztukę. Na piątkowym zamknięciu płacono 1,58 zł.






























































