Po wtorkowych słowach kanclerza Niemiec Friedricha Merza, który nazwał przywódcę Rosji Władimira Putina „zbrodniarzem wojennym”, jego głos na temat rozmów pokojowych w sprawie Ukrainy nie powinien być brany pod uwagę. - oświadczył w środę rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, cytowany przez agencję Reutera.


- Merz wygłosił ostatnio wiele negatywnych opinii na temat naszego prezydenta. Dlatego jest mało prawdopodobne, aby jego opinia mogła być obecnie brana pod uwagę – ocenił Pieskow, pytany o sugestię Niemca, że negocjacje dotyczące zakończenia wojny na Ukrainie mogłyby odbyć się w Genewie.
- To zbrodniarz wojenny. To być może największy zbrodniarz wojenny naszych czasów – powiedział we wtorek Merz w wywiadzie dla stacji Sat.1. - Musimy sobie po prostu jasno powiedzieć, jak obchodzić się ze zbrodniarzami wojennymi. Tu nie ma miejsca na ustępstwa – dodał.
Choć Merz już wcześniej krytykował Putina, to wtorkowy komentarz uznawany jest w Niemczech za retorycznie najdalej posuniętą krytykę gospodarza Kremla ze strony szefa niemieckiego rządu.
Po spotkaniu z Putinem na Alasce w połowie sierpnia prezydent USA Donald Trump powiedział, że przywódca Rosji spotka się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, jednak dotychczas do rozmowy obu liderów nie doszło. Na miejsce spotkań typowano kilka miast, w tym Genewę, Stambuł, Rzym czy Budapeszt.
Inwazja Rosji na Ukrainę na pełną skalę trwa od lutego 2022 roku. (PAP)
mrf/ mal/



























































