W zeszły piątek spółka Mercor, producent systemów przeciwpożarowych, poinformowała o podpisaniu przedwstępnej umowy sprzedaży części swojego biznesu, oddzieleń przeciwpożarowych, światowemu potentatowi - firmie Assa Abloy. Kwota transakcji opiewa na 221 mln zł. Znaczną częścią tych środków zarząd pragnie podzielić się z akcjonariuszami spółki.
Jak mówi prezes spółki Krzysztof Krempeć w rozmowie z Bankier.pl, kluczowy wpływ na powzięcie decyzji o sprzedaży miały tak naprawdę 3 czynniki.
Po pierwsze, część środków pozyskanych z transakcji - ok. 60 mln zł - Mercor chce przeznaczyć na spłatę istotnej części zadłużenia. Zadłużenie netto Mercoru na koniec czerwca tego roku wynosiło 86,7 mln zł.
Po drugie, Mercor stawia na rozwój pozostałej części biznesu. Wydatki na nowe inwestycje w ostatnich latach tylko nieznacznie przewyższały kwotę amortyzacji, co w konsekwencji oznaczało, że firma nie inwestowała w rozwój nowych produktów i rynków tyle, ile chciała. Teraz ma się to zmienić.
Po trzecie, spółka od kilku już lat nie płaci dywidendy, co, jak mówi prezes Mercor, jest dla niego dużym uchybieniem. „Źle się z tym czułem i myślę, że oczekiwania inwestorów były też takie, żebyśmy wrócili do płacenia dywidendy” – mówi. Dlatego intencją zarządu jest, by istotna część pozyskanych w wyniku transakcji środków została przeznaczona na wypłatę dywidendy lub skup akcji spółki. Nie podjęto jeszcze decyzji, w jakiej formie spółka podzieli się swoimi zyskami, ale wiadomo, ze kwota przeznaczona na pierwsze bądź drugie rozwiązanie nie będzie mniejsza niż połowa uzyskanych z transakcji środków. Oznacza to, przy najmniej optymistycznym scenariuszu, 7 zł dywidendy na akcję, co przy obecnej cenie rynkowej daje stopę dywidendy na poziomie 35%.
Sprzedawana część biznesu w ostatnim roku obrotowym wygenerowała dla spółki ok. 180 mln zł przychodów, podczas gdy część, która pozostanie w Mercorze po zawarciu transakcji, odpowiadała za ok. 200 mln zł. Jak podkreśla prezes Krempeć „zostawiamy sobie część biznesu, która ma bardzo dobre perspektywy rozwojowe”, jednakże fakt, iż znika część działalności odpowiedzialna do tej pory za generowanie blisko połowy przychodów, może skłonić inwestorów do przemyśleń.
Aby doszło do podpisania właściwej umowy, zgodę muszą wyrazić jeszcze akcjonariusze spółki. Walne zgromadzenie zbiera się 30 września, do tego czasu zarząd prowadził będzie rozmowy w celu nakłonienia ich do głosowania za podjęciem uchwały. „Jako akcjonariusz jestem w stu procentach przekonany, że oferta, którą uzyskaliśmy, jest bardzo atrakcyjna i nie powinno być żadnego problemu z zaakceptowaniem jej przez pozostałych akcjonariuszy” – komentuje prezes. Transakcja musi zostać jeszcze z opiniowana przez UOKiK, jednakże szef Mercoru nie przewiduje ewentualnych kłopotów z tej strony.
Co więcej, prezes Krempeć wyjaśnia relatywnie dużą kwotę kosztów ogólnego zarządu ukazaną w ostatnim raporcie kwartalnym równą 7,2 mln zł, co w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego daje wzrost o ponad 26%. Wpływ na to miały koszty poniesione w związku z doradztwem przy zawieranej transakcji (ok. 1 mln zł) , co z powodu poufnego charakteru negocjacji z ASSA ABLOY, nie mogło zostać w sprawozdaniu szczegółowo skomentowane.
Zarządzający Mercoru, pytany o plany na przyszłość, wyjawia dwa strategiczne cele. Po pierwsze rozwój nowych produktów ściśle pozostających w relacji do aktualnej działalności spółki oraz ekspansja na rynki zagraniczne. Przy czym nie planowane są w wykonaniu Mercoru transakcje typu M&A – spółka stawia na wzrost organiczny.
9 września 2013 na zamknięciu kurs akcji spółki wyniósł 19,80 zł, co daje dzienny wzrost na poziomie 1,54%. Obroty wyniosły 1,1 mln zł. 10 września o godzinie 12:30 kurs akcji rośnie o 3,54% i wynosi 20,5 zł. Obroty wynoszą 84 326 zł.

/MR


























































