Szefowie niezależnego centrum testowego Euro NCAP zamierzają podnieść wagę manekinów biorących udział w testach zderzeniowych. Oznacza to, że w najnowszych badaniach pojawią się już modele, które będą przypominać raczej nieco otyłego pana po pięćdziesiątce z widoczną nadwagą.
Rygorystyczne testy przeprowadzane przez Euro NCAP są szeroko uznawane w świecie motoryzacyjnym jako wyznacznik bezpieczeństwa. Jednak sekretarz generalny Adrian Hobbs oświadczył, iż dotychczasowi pasażerowie (dwie osoby dorosłe oraz dwójka dzieci) aut poddawanych zderzeniom nie były odpowiednio realistyczne. Ostatnią rewolucją w testach zderzeniowych było pojawienie się modelu kobiety dziesięć lat temu. Ta zmiana była motywowana tym, że kobiety z reguły siedzą bliżej koła kierownicy. To z kolei ma znaczący wpływ podczas eksplozji poduszki powietrznej.
To nie koniec zmian jakie w przeciągu następnych lat zostaną wprowadzone. Obecnie zderzenie czołowe jest symulowane w warunkach kiedy auto z prędkością przeszło 60 km/h uderza w deformującą się przeszkodę. Już niebawem zderzenia czołowe będą badane przy użyciu dwóch samochodów. To pozwoli dokładniej ocenić szanse na przeżycie np. przy uderzeniu auta z segmentu supermini w dużego SUV`a.
Źródło: Auto Express




























































