Eurostat przedstawił dane dotyczące poziomu edukacji w państwach Unii Europejskiej. W Polsce w porównaniu do innych krajów UE jest wysoki odsetek osób w wieku 30-34 lat z wyższym wykształceniem. Rośnie również liczba osób, które po skończeniu edukacji znalazły zatrudnienie.
O ile jeszcze w 2002 r. odsetek osób, które porzuciły szkołę, plasował się na poziomie 7,2 proc., tak w 2017 roku spadł do 5 proc. Polacy nie przerywają nauki - średnia dla państw Unii Europejskiej wynosi 10,6 proc., co oznacza, że zajmujemy trzecie miejsce w zestawieniu. Najczęściej szkołę porzucają Hiszpanie (18,3 proc.), Rumunii (18,1 proc.), Maltańczycy (17,7 proc.). Najrzadziej natomiast - Słowacy (4,3 proc.) i Chorwaci (3,1 proc.).
Jeśli chodzi o NEET, czyli młodzież znajdująca się poza strefą zatrudnienia i edukacji, to w Polsce ich odsetek systematycznie od 2013 roku spada. Najwyższy był w 2002 roku i wynosił 22 proc. populacji w wieku 15-29 lat, obecnie plasuje się na poziomie 12,9 proc. W porównaniu do innych państw europejskich Polska znalazła się tuż za średnią dla krajów UE, wynoszącą 13,4 proc. Młodzi ludzie, którzy ani nie pracują, ani nie uczą się, należą przede wszystkim do obywateli Włoch, Grecji i Bułgarii. Z drugiej strony - najmniej takich osób jest w Holandii, Luksemburgu i Szwecji.
Jak z zatrudnieniem po szkole? 82,1 proc. Polaków w wieku 20-34 lat znalazło pracę po ukończeniu edukacji i ponownie znaleźliśmy się powyżej średniej dla Unii Europejskiej wynoszącej 80,2 proc. Na pracę po szkole mogą liczyć przede wszystkim Maltańczycy, Niemcy, Holendrzy i Czesi.
W Polsce rośnie liczba osób, które zdobyły wyższe wykształcenie. Odsetek osób w wieku 30-34 lata najwyżej wykształconych plasuje się na poziomie 45,7 proc., podczas gdy w 2002 roku wynosił jedynie 14,4 proc. Tym samym Polacy znaleźli się powyżej średniej dla Unii Europejskiej - 39,9 proc. Polska z wynikiem 45,7 proc. znalazła się tuż za Finlandią, ale przed Belgią czy Słowenią.
Mimo dość optymistycznych wyników dla Polski, warto zwrócić uwagę, że wyższe wykształcenie niekoniecznie odpowiada potrzebom rynku. W artykule "Długa lista zawodów, w których brakuje rąk do pracy" wymieniliśmy profesje, na które w sposób szczególny będzie popyt. Na długiej liście znalazły się jednak zawody, które nie wymagają wyższego wykształcenia, a tak zwanego fachu w ręku, jak: betoniarz, zbrojarz, cukiernik czy operator maszyn.
Weronika Szkwarek


























































