REKLAMA

Długa lista zawodów, w których brakuje rąk do pracy

Weronika Szkwarek2019-01-14 13:36redaktor Bankier.pl
publikacja
2019-01-14 13:36

O tym, że obecnie w Polsce trwa rynek pracownika, mówią wszyscy. Nie każdy natomiast zauważa, że zjawisko to dotyczy jedynie wybranych grup zawodowych. Płace w zawodach, w których dramatycznie brakuje pracowników, stoją w miejscu, ponieważ pracodawcy wolą obniżać wymagania lub zatrudniać cudzoziemców.

Jak wynika z najnowszego opracowania „Barometr zawodów 2019”, sytuacja na polskim rynku sprzyja zatrudnieniu. W profesjach nadwyżkowych, czyli takich, gdzie liczba potencjalnych pracowników przewyższa liczbę ofert, znaleźli się jedynie ekonomiści. O kolejne cztery profesje wydłużyła się za to lista zawodów deficytowych – znaleźli się tu lekarze, kosmetyczki, fizjoterapeuci i masażyści oraz pracownicy ds. rachunkowości i księgowości.

fot. / / YAY Foto

Nowe zawody deficytowe, stare płace

Jak czytamy w opracowaniu do najnowszej publikacji „Barometr zawodów 2019”, rynek pracownika nie dotyczy wszystkich profesji, w których brakuje rąk do pracy. – Rynek pracownika obserwować można tylko w niektórych zawodach, na które obecnie popyt jest największy (m.in. specjaliści IT), natomiast w profesjach, w których zasób kandydatów jest większy, pracodawcy nie reagują na oczekiwania pracowników tak samo szybko – czytamy w opracowaniu do badania.

Obecnie na 2019 rok przewiduje się 31 zawodów deficytowych, czyli takich, w których ofert pracy będzie więcej niż pracowników chętnych do jej podjęcia i spełniających kryteria rekrutacyjne. Zdaniem ekspertów, którzy pracowali przy najnowszej edycji Barometru, tego zapotrzebowania nie będą w stanie wypełnić zarejestrowani bezrobotni. Zauważa się, ze osoby, które pozostają w rejestrach, często nie są zainteresowane podjęciem pracy z uwagi na zły stan zdrowia, brak kwalifikacji, a także dlatego, że pracują już tylko w szarej strefie.

Na liście zawodów deficytowych dominują takie branże, w których pracowników zniechęcają trudne warunki lub posiadanie wysokich kwalifikacji. Do grup zawodów deficytowych można zaliczyć:

  • pracowników zawodów budowlanych – betoniarzy i zbrojarzy, brukarzy, cieśli i stolarzy budowlanych, dekarzy i blacharzy budowlanych, monterów instalacji budowlanych, murarzy i tynkarzy, operatorów mechaników sprzętu do robót ziemnych, pracowników robót wykończeniowych oraz robotników budowlanych,
  • pracowników z branży produkcyjnej – operatorów obrabiarek skrawających, robotników obróbki drewna i stolarzy, spawaczy, ślusarzy, elektryków, elektromechaników i elektromonterów, krawców i pracowników produkcji odzieży,
  • pracowników branży transportowej – kierowców z uprawnieniami do prowadzenia autobusów i ciężarówek powyżej 3,5 tony, magazynierów, operatorzy wózków widłowych, mechanicy samochodowi,
  • pracowników branży gastronomicznej – szefów kuchni, cukierników, kucharzy, piekarzy,
  • pracowników branży medyczno-opiekuńczej – lekarzy, pielęgniarek i położnych, fizjoterapeutów i masażystów, opiekunów osoby starszej lub niepełnosprawnej
  • pracowników branży usługowej – fryzjerów i kosmetyczek,
  • pracowników branży finansowej – samodzielnych księgowych, pracowników ds. rachunkowości i księgowości.

Wśród powodów, dla których pracownicy nie chcą zatrudniać się we wspomnianych zawodach, wymienia się wyższe oczekiwania płacowe, kosztowne uzyskanie kwalifikacji, konieczność odbycia niskopłatnego stażu. Doświadczeni budowlańcy wybierają pracę za granicą, mechanicy samochodowi przez niską płacę wybierają samozatrudnienie lub pracę w szarej strefie, podobnie jak fryzjerzy i kosmetyczki.

Mamy za dużo ekonomistów

Jeszcze trzy lata temu, w prognozach na 2016 rok, eksperci wskazywali 15 zawodów nadwyżkowych, obecnie przewiduje się tylko jedną taką profesję – ekonomistów.

– Utrzymująca się na przestrzeni lat nadwyżka ekonomistów wynika z nietrafionych wyborów edukacyjnych. Rynek pracy nie jest w stanie wchłonąć przede wszystkim osób z wykształceniem średnim zawodowym. Technicy ekonomiści, aby zwiększyć swoje szanse na zatrudnienie, muszą zdobywać dodatkowe kwalifikacje i poszukiwać pracy w zawodach pokrewnych, np. w księgowości – podają eksperci w raporcie „Barometr Zawodów 2019”.

Lista zawodów nadwyżkowych wydłuża się, jeśli pod uwagę weźmiemy miasta wojewódzkie. W dużych miastach za dużo jest również pedagogów, socjologów i specjalistów ds. badań społeczno-ekonomicznych, filozofów, historyków, politologów i kulturoznawców. Absolwenci szkół wyższych wspomnianych zawodów zdaniem autorów raportu będą zmuszeni poszerzyć kwalifikacje o np. znajomość języków obcych, aby stanowić konkurencję dla innych.

Źródło:
Weronika Szkwarek
Weronika Szkwarek
redaktor Bankier.pl

Zajmuje się tematyką prawa pracy. Pisze o związanych z nim nadużyciach i wyzwaniach, jakie stoją przed obecnym rynkiem pracownika. W swoich artykułach zajmuje się również problemami polskich i zagranicznych konsumentów. Autorka cyklu "Życie po etacie", w którym opowiada historie osób decydujących się na zamianę umowy o pracę na własną działalność gospodarczą.

Tematy
Tanie konta z przelewami ekspresowymi – styczeń 2022 r.

Tanie konta z przelewami ekspresowymi – styczeń 2022 r.

Komentarze (21)

dodaj komentarz
luckow
Potwierdzam ,to ogromna patologia pracy.
h-b
Szukają niby pilnie???... i co im w większości obecnie proponują na rynku zatrudniania tzw.dawcy pracy te same powtarzane w większości systematycznie na okrągło ,,oferty pracy" za minimalnie minimalne stawki płace lub niewiele większe w sprzyjających porywach,układach do max 3 tyś brutto z niby premiami?, proponują Szukają niby pilnie???... i co im w większości obecnie proponują na rynku zatrudniania tzw.dawcy pracy te same powtarzane w większości systematycznie na okrągło ,,oferty pracy" za minimalnie minimalne stawki płace lub niewiele większe w sprzyjających porywach,układach do max 3 tyś brutto z niby premiami?, proponują coraz większy Ogrom czasowych,niepewnych śmieciowo zleceniowych umów od lat bez żadnych praw w kodeksie pracy !, Szeroki dystans i raczej niechęć do zatrudniania osób po 50+ i to wielu branżach i zawodach bo niby są już za sędziwe wiekowo do dalszej jeszcze pracy??? Do tego niestety jeszcze mamy Ogromną chochlę dziegciu - jak Epidemia rośnie coraz bardziej szaro-czarna strefa pseudo zatrudnienia za na maxa niepewne wypłaty bez żadnych praw pracownika.Żałosne na Maxa jest to coraz większe minimalnie tanie rynkowe Dno.
bt5
Do ziombojmadafaka. Nieżle was dziś ogłupiają w systemie edukacji. Nie wiem skąd sobie wymyśliłes że będziesz 40 lat sobie spokojnie pracował od 8 do 17 tej. Znalezienie spokojnej pracy na 4 lata a na zachodzie chociaż na 4 miesiące to już wyzwanie. W Polsce jest pozorny wysyp ofert dla fizoli bo to mają określone Do ziombojmadafaka. Nieżle was dziś ogłupiają w systemie edukacji. Nie wiem skąd sobie wymyśliłes że będziesz 40 lat sobie spokojnie pracował od 8 do 17 tej. Znalezienie spokojnej pracy na 4 lata a na zachodzie chociaż na 4 miesiące to już wyzwanie. W Polsce jest pozorny wysyp ofert dla fizoli bo to mają określone wymagania na które nie ma żadnych kandydatów je spełniających a do tego płaca jest skromna. Nie wiem skąd żes sobie wymyslił że w Polsce mozna posiedzieć na socjalu, widac żeś uczeń i żyjesz tylko mitami z internetu. Tak na zachodzie cześć społeczenstwa zmęczona dorywczymi pracami z agencji straciła już cheć poszukiwania wkółko macieju dorywczych i sezonowych prac i siedza na socjalu . A w tych agencjach robi Europa wschodnia która nie ma usiebie w krajach socjalu i godzi się na byle jakie prace za granicą, oraz dodatkowo azylanci na jakichs programach przyuczenia zawodowego finansowanego przez państwa. A ogólnie to w średnie perspektywie bedzie coraz mniej pracy bo już fabryki bez ludzi stają się realnymi obiektami nawet w Chinach. A w dłuższej perspektywie rynek pracy dla człowieka przestanie istnieć. Swoim dzieciom proponuję zostać księdzemi i pisenkarką bo to jedne z nielicznych zawodów które jeszcze będą w przyszłości.
lopez_emigrant
Wydaje się, że nadmiar osób z wyższym wykształceniem i niedobór fachowców to tendencja ogólnoeuropejska, jeśli nie ogólnoświatowa. Polska nie jest w tej kwestii jakimś odosobnionym przypadkiem. Z mojego punktu widzenia najciekawsze jest to, że pomimo dużego zapotrzebowania na fachowców, wzrost zarobków tychże fachowców Wydaje się, że nadmiar osób z wyższym wykształceniem i niedobór fachowców to tendencja ogólnoeuropejska, jeśli nie ogólnoświatowa. Polska nie jest w tej kwestii jakimś odosobnionym przypadkiem. Z mojego punktu widzenia najciekawsze jest to, że pomimo dużego zapotrzebowania na fachowców, wzrost zarobków tychże fachowców jest co najmniej kiepski. To kolejny przykład, na to, że ekonomia od jakiegoś czasu jest bardzo zawodna. Być może dlatego liczba potencjalnych pracowników z wykształceniem ekonomicznym przewyższa liczbę ofert pracy.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
ziombojmadafaka
Jestem milenialsem.

Od kiedy pamietam w szkole nam tlukli do glowy bzdety typu, ze bedziemy zmieniac swiat, bedziemy rzadzic tym krajem, przed nami przyszlosc i KARIERY.

Niestety 99.8% z nas nie bedzie mialo kariery, tylko robote. Robienie tego samego przez 40 lat 8-17.

Niestety skutki propagandy jaka mnie i
Jestem milenialsem.

Od kiedy pamietam w szkole nam tlukli do glowy bzdety typu, ze bedziemy zmieniac swiat, bedziemy rzadzic tym krajem, przed nami przyszlosc i KARIERY.

Niestety 99.8% z nas nie bedzie mialo kariery, tylko robote. Robienie tego samego przez 40 lat 8-17.

Niestety skutki propagandy jaka mnie i moje pokolenie karmiono sa oplakane.
Kazdy chce byc influencerem na instagramie, menedzerem w banku, wojownikiem MMA - slowem robic wszystko tylko nie pozyteczna, produktywna robote :)

Nie wspomne juz o tym, ze w ustroju gdzie za siedzenie na zasilku wychodzi sie tak samo dobrze jak za tyrke 40h tygodniowo - tylko szaleniec pojdzie do uczciwej pracy - kazdy taki przypadek powinien byc przebadany psychiatrycznie.
luckow
do ziombojmadafaka . Z mojego doświadczenia życiowego , ludzie z wytrzymałością fizyczną i psychiczną ,pracując fizycznie 40 lat i
dobrze gospodarując finansami, mieli niezłą stagnację życiową a teraz mają spokój i dobrą emeryturę.
bt5
Te granicę były zamknięte ale nie tak szczelnie jak ci się wydaje. Od czasu Gierka to się uparł wyjechać to mógł to zrobić. Nie brakowało wbrew pozorom takich co się zdziwili że za granicą nie mieli lekko i nic się nie dorobili a ich rówieśnicy w Polsce dostali mieszkania w blokach czy nawet postawili sobie domki Te granicę były zamknięte ale nie tak szczelnie jak ci się wydaje. Od czasu Gierka to się uparł wyjechać to mógł to zrobić. Nie brakowało wbrew pozorom takich co się zdziwili że za granicą nie mieli lekko i nic się nie dorobili a ich rówieśnicy w Polsce dostali mieszkania w blokach czy nawet postawili sobie domki jednorodzinne.
krswlr
W budżetówce za to po staremu :)
karbinadel
Inaczej mówiąc, brakuje ludzi, którzy potrafią robić coś konkretnego. Zaś uczelnie produkują głównie specjalistów od lania wody i wciskania kitu

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki