REKLAMA

MF ocenia decyzję S&P o obniżeniu ratingu Polski jako niezrozumiałą

2016-01-15 22:42
publikacja
2016-01-15 22:42
MF

W ocenie Ministerstwa Finansów piątkowa decyzja agencji S&P o obniżeniu ratingu Polski jest niezrozumiała z punktu widzenia analizy ekonomicznej i finansowej.

[Aktualizacja - 16.01., godz. 17.40]

/ fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu

W piątek agencja ratingowa Standard & Poor's obniżyła ocenę ratingową Polski z A- do BBB+ dla długoterminowych zobowiązań w walutach obcych oraz z A/A-1 do A-/A-2 dla odpowiednio długo i krótkoterminowych zobowiązań w walucie lokalnej. Jednocześnie zmieniona została perspektywa ratingu z pozytywnej na negatywną.

Po decyzji S&P swoją ocenę wydała agencja Fitch. Utrzymała ona rating Polski na dotychczasowym poziomie A- oraz A (odpowiednio dla zobowiązań w walutach obcych i w walucie krajowej) z perspektywą stabilną, natomiast agencja Moody's, mimo wskazania 15 stycznia jako możliwej daty ogłoszenia oceny ratingowej Polski, nie przedstawiła swojego komunikatu.

"Standard & Poor's nie bierze pod uwagę zjawisk gospodarczych, koncentruje się na polityce. Gospodarka ma się świetnie. Jeszcze dwa dni wcześniej Bank Światowy podwyższył prognozę wzrostu gospodarczego dla Polski na 2016 rok, jeszcze dzień wcześniej Międzynarodowy Fundusz Walutowy przedłużył dostęp dla Polski do elastycznej linii kredytowej" - mówił TVN24 w sobotę Szałamacha.

Jego zdaniem agencja ratingowa "najnormalniej w świecie myli się". "Bedą musieli się wycofać za jakiś czas z tej błędnej decyzji" - podkreślał Szałamacha.

O obniżenie ratingu Polski w sobotę w RMF FM mówił też Morawiecki. Podkreślał, że z polską gospodarką nie dzieje się nic niepokojącego. "Z polską gospodarką właściwie będzie w tym roku działo się coraz lepiej" - powiedział.

Jak mówił, polski rząd nie jest zaskoczony decyzją o obniżeniu ratingu Polski. "Od kilku miesięcy takie sygnały pojawiały się ze strony różnych agencji, w szczególności ze strony agencji Standard & Poor's, przede wszystkim wiążące się z sytuacją geopolityczną. Wokół nas na pewno w szerszym otoczeniu nie jest tak spokojnie, jak byśmy sobie tego życzyli i to się odzwierciedla na ratingach. Dość powiedzieć, że nasz rating jest cały czas wyższy niż rating Włoch, bardzo potężnego państwa zachodnioeuropejskiego, jest na poziomie dokładnie takim, jak Hiszpania. Czyli całe to obniżenie nie jest jakimś sygnałem, które jest bardzo niepokojące" - uważa Morawiecki.

Proszony o komentarz do gwałtownego wzrostu kursu euro - w piątek wieczorem skoczył on do 4,48 zł, Morawiecki powiedział: "Mam nadzieję, że sytuacja będzie się bardzo szybko stabilizować, że ludzie zobaczą w poniedziałek i wtorek, że nie ma jakiegoś dalszego niepokoju. A w krótkiej perspektywie, jeżeli euro jest po 4,5, to też chciałem zauważyć, że jest to dobrze dla polskich eksporterów. Po raz pierwszy od 27 lat widzimy, że w okresie 12-miesięcznym będziemy mieli nadwyżkę handlową w tym roku. To jest bardzo dobra wiadomość dla gospodarki polskiej".

Wczoraj Ministerstwo Finansów wydało oświadczenie w sprawie obniżenia ratingu Polski: "Decyzja agencji ratingowej Standard & Poors o obniżeniu oceny ratingowej Polski jest niezrozumiała z punktu widzenia analizy ekonomicznej i finansowej. Decyzja ta jest sprzeczna z ocenami pozostałych agencji ratingowych, największych międzynarodowych instytucji finansowych oraz uczestników rynków finansowych. Jest tym bardziej niezrozumiała, że nie została poprzedzona zmianą perspektywy oceny ratingowej, która przed decyzją agencji S&P była pozytywna. W opinii MF rozczarowujące jest podejście agencji do kwestii dialogu ze stroną polską w celu wyjaśnienia wątpliwości zgłaszanych przez agencje do tzw. klimatu politycznego" - napisano w komentarzu resortu finansów.

W opinii MF rozczarowujące jest podejście agencji do kwestii dialogu ze stroną polską w celu wyjaśnienia wątpliwości zgłaszanych przez agencje do tzw. klimatu politycznego.

MF zwraca uwagę, że z raportu uzasadniającego decyzję S&P wynika, że agencja od ostatniego swojego raportu na temat Polski z sierpnia 2015 nie zmieniła ocen Polski w żadnym z kluczowych kryteriów dla oceny ratingowej stosowanych przez agencję według swojej metodologii. Podtrzymała neutralną ocenę uwarunkowań instytucjonalnych, polityki fiskalnej, sytuacji makroekonomicznej oraz otoczenia zewnętrznego. Jednocześnie, podobnie jak w poprzednim raporcie, jako silny punkt wskazała politykę monetarną.

Od lutego 2015 r. perspektywa polskiego ratingu w S&P była pozytywna. W uzasadnieniu decyzji S&P napisał: "Od wygrania wyborów w październiku 2015 r., nowy polski rząd zainicjował różne działania legislacyjne, które naszym zdaniem osłabiają niezależność i efektywność kluczowych instytucji, jak wynika z naszej oceny instytucjonalnej".

S&P poinformował, że perspektywa negatywna oznacza, iż w ocenie agencji istnieje "prawdopodobieństwo co najmniej jak jeden do trzech", że w ciągu 24 miesięcy rating zostanie ponownie obniżony, "jeśli podważona zostanie wiarygodność polityki pieniężnej lub jeśli finanse publiczne pogorszą się bardziej od naszych obecnych oczekiwań". Agencja obniżyła krótko- i długoterminowy rating w walucie krajowej do "A-/A-2" z "A/A-1".

"Argumenty przytaczane przez S&P, mające uzasadniać podjętą decyzję o obniżeniu ratingu, dotyczą tylko sfery zmian politycznych w Polsce. S&P nie zgłaszał tych problemów do omówienia ani w grudniu, gdy odbywała się konferencja telefoniczna z przedstawicielami Polski, ani do chwili obecnej. Ministerstwo Finansów deklarowało otwartość na dyskusję odnośnie wątpliwości agencji dotyczące oceny ryzyka politycznego Polski, jaka to dyskusja zgodnie z umową zawartą z agencją powinna mieć miejsce przed podjęciem decyzji o zmianie ratingu. Dyskusja taka przed ogłoszeniem decyzji przez agencję jednak się nie odbyła" - napisano w komunikacie MF.

Ministerstwo Finansów przypomina, że S&P w ostatnich latach dokonywało już niestandardowych i kontrowersyjnych decyzji, z których najbardziej znamienną było obniżenie (i utrzymanie na obniżonym poziomie do chwili obecnej) ratingu USA w sierpniu 2011 r. (jako jedyna agencja z tzw. wielkiej trójki). Przy czym tamta decyzja poprzedzona była standardowo w pierwszej kolejności zmianą perspektywy oceny ratingowej do negatywnej, a dopiero później obniżeniem samego ratingu.

Obniżenie ratingu spowodowało gwałtowne osłabienie złotego. Po godzinie 18 euro wyceniano na 4,48 zł, podczas gdy pół godziny wcześniej kurs EUR/PLN wynosił 4,42. Za dolara po godz. 18 płacono 4,08 zł, a za franka 4,09 zł.

Ekonomiści o konsekwencjach obniżenia ratingu - czytaj dalej

Ekonomiści o konsekwencjach obniżenia ratingu

Eksperci czekają na ocenę wiarygodności kredytowej Polski przez pozostałe agencje ratingowe. Jedna z nich, Standard & Poors, obniżyła wczoraj ocenę Polski dla długu publicznego w walucie obcej o jeden stopień - z A- do BBB+.

Główny ekonomista banku Millennium Grzegorz Maliszewski wyjaśnia, że obniżenie wiarygodności kredytowej Polski ma wpływ na życie przeciętnego Polaka. Osłabienie waluty zwiększa koszt zagranicznych zakupów i wartość kredytów w walutach obcych. Ekonomista zwraca jednak uwagę, że zyskują ci, którzy mają oszczędności w euro czy dolarze.

Ekonomista PKO BP Piotr Bujak podkreśla, że istotne będzie to, jak ocenią Polskę pozostałe agencje ratingowe. Według rozmówcy Informacyjnej Agencji Radiowej, pogorszenie ocen mogłoby oznaczać trwałe pogorszenie sytuacji finansów publicznych, wzrost kosztów obsługi długu i osłabienie złotego.

Jak powiedział Piotr Bujak, dzięki ratingom inwestorzy wiedzą, czy i po jakiej cenie pożyczyć komuś pieniądze. Inwestorzy, którzy chcą ulokować wolne środki, nie mają chęci i czasu na analizowanie sytuacji w wielu krajach na świecie. W wyborze inwestycji kierują się więc często ocenami wystawionymi przez agencje ratingowe. Ratingi nadawane są też samorządom czy firmom. Według danych NBP, na koniec trzeciego kwartału ubiegłego roku zagraniczne zadłużenie Polski brutto wynosiło blisko 306 miliardów euro.

Zuber: Nie rozumiem decyzji S&P ws. obniżenia ratingu Polski

Nie rozumiem decyzji S&P ws. obniżenia ratingu Polski. Nic złego nie dzieje się z finansami publicznymi i perspektywami makroekonomicznym dla polskiej gospodarki - powiedział PAP ekonomista Marek Zuber.

Agencja ratingowa Standard & Poor's obniżyła w piątek długoterminowy rating polskiego długu w walucie obcej do poziomu "BBB plus" z "A minus". Perspektywa ratingu jest negatywna.

"Podobnie jak większość z nas nie rozumiem decyzji agencji Standard & Poor's. Po pierwsze dlatego, że nic złego nie dzieje się jeśli chodzi o perspektywy makroekonomiczne dla polskiej gospodarki i jej wzrost gospodarczy. Także nic złego nie dzieje się jeśli chodzi o stabilność finansów publicznych. Oczywiście są pomysły wydawania pieniędzy, ale budżet na 2016 r. pokazuje, że minister finansów chce go trzymać w ryzach" - powiedział.

Dodał, że decyzja agencji jest niezrozumiałą także z innego powodu. "Nie znamy raczej takiej sytuacji - a jeśli są, to pod wpływem dramatycznych, szokowych wydarzeń - żeby dochodziło do obniżenia ratingu bez wcześniejszego obniżenia perspektywy. W tym przypadku nie doszło do obniżenia perspektywy. Więc to jest również bardzo zadziwiające" - powiedział.

Zubera dziwi również fakt, że agencja argumentuje obniżenie ratingu kwestiami politycznymi. "Polska jest w Unii Europejskiej i nikt z UE nie chce wychodzić. Żaden polski polityk nie powiedział, że nie będzie respektować tego, co Unia Europejska narzuca. Żaden poseł PiS w ten sposób się nie wypowiadał. To jest trzeci element, dla którego ta decyzja jest niezrozumiała" - zaznaczył.

Jego zdaniem nie tylko w Europie, ale również na świecie przeciwko Polsce realizowany jest "ewidentnie czarny PR". "Możemy się oczywiście zastanawiać, czy bardziej jest to samodzielna decyzja dziennikarzy, polityków z Europy czy ze świata, czy też są oni w jakiś sposób zachęcani do tego na przykład przez polską opozycję. Jednakże możemy sobie wyobrazić, że pojawił się pomysł, aby Polsce ten rating obniżyć. Tym bardziej, że najczęściej w tego typu instytucjach analitykami są ludzie młodzi, którzy nie mają wielkiego doświadczenia" - powiedział.

Dodał, że należy brać pod uwagę także to, że zawiódł element komunikacji. "Nie wiem, czy ktoś z rządu spotykał się z przedstawicielami funduszy inwestycyjnych, funduszy emerytalnych, banków inwestycyjnych po to, żeby zaprezentować, gdzie za 4-5 lat chce być Polska. Podejrzewam, że nie, bo nic o tego typu spotkaniach nie słyszałem. To z całą pewnością nam nie pomogło" - podsumował.

PAP/IAR

Źródło:Bankier24
Tematy

Otwórz konto w promocjach: 300 zł premii za otwarcie i polecenie konta

Advertisement

Komentarze (289)

dodaj komentarz
~Dario
Pierwszaki też mają problemy z tabliczką mnożenia.
~antyPIS
Panie Szałamacha nie ma co zaklinać rzeczywistości, uspokajające wywiady Morawieckiego, pana i reszty pisowskich ekspertów nie zmienią poniedziałkowego wodospadu, a 18.01.2016 przejdzie do historii negatywnych wydarzeń GPW.
~spoko
" Ponadto polskim przedsiębiorcom powinien sprzyjać eksport netto, który jest wspierany przez słabego złotego " cytat z bankiera "Prognozy rynkowe Union Investment TFI na 2016 r. cytuję dla uspokojenia rwących szaty z powodu obniżenia ratingu :) jeśli chodzi o złotego to 2009 osłabił się do 4,7 a 2004 do 4,
~lechu
Ale nie sprzyja importerom i podraża cały import i na dodatek KAŻDY Polak jest biedniejszy i na dodatek zachęca to do emigracji, bo płace od razu stają się niższe.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~nexton
Chciałoby się zażartować: tyle razy do S&P docierały złe opinie na temat stanu polskiej gospodarki ("Polska w ruinie"), że wreszcie uwierzyli i potwierdzili je swoją oceną. Ale zamiast wesołości - na płacz się człowiekowi zbiera.
~dg
Najwyraźniej mamy mało rozgarniętych ludzi w MF skoro nie rozumieją. To tylko potwierdza słuszność obniżenia ratingu.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~zatroskany
Pyanie czy mędrzec Żoliborza to :
A - komunista
B - faszysta
C - wizjoner
D - dyktator
E. - opętaniec
~leo
Chyba wszystko na raz a do tego jeszcze chory psychicznie.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki