REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

W aktach notarialnych ceny jeszcze rosną, ale w ogłoszeniach już maleją

Marcin Kaźmierczak2025-02-26 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2025-02-26 06:00

Zmniejsza się luka między oczekiwaniami sprzedających a kwotami faktycznie płaconymi za mieszkania z drugiej ręki. Jak wynika z danych Narodowego Banku Polskiego, o ile średnie ceny transakcyjne wyraźnie wyhamowały, o tyle w przypadku średnich kwot wpisywanych w ogłoszeniach dominowały pierwsze od dawna obniżki.

W aktach notarialnych ceny jeszcze rosną, ale w ogłoszeniach już maleją
W aktach notarialnych ceny jeszcze rosną, ale w ogłoszeniach już maleją
fot. MorphoBio / / Shutterstock

Spośród największych polskich miast różnica pomiędzy średnimi oczekiwaniami sprzedających mieszkania z drugiej ręki a kwotami ostatecznie płaconymi za nie, po raz kolejny obniżyła się w Krakowie, Gdańsku, Poznaniu, Katowicach i Wrocławiu, gdzie różnica była najniższa i w IV kw. 2024 r. wyniosła 5,9 proc.

Jeszcze wyraźniej wspomniana różnica zmniejszyła się w ujęciu rocznym. Dla porównania, w IV kw. 2023 r., z uwagi na rozdmuchany „Bezpiecznym kredytem 2 proc.” popyt, galopujące ceny mieszkań i jeszcze szybciej rosnące oczekiwania sprzedających, pisaliśmy o różnicach wahających się od 14 do ponad 20 proc.

To efekt spadających przeciętnych oczekiwań sprzedających, które w ujęciu kwartalnym obniżyły się od 0,2 proc. w Gdańsku do blisko 2 proc. w Poznaniu.

W ujęciu rocznym zarówno średnie kwoty płacone za mieszkania, jak i wpisywane w ogłoszeniach cały czas rosną. O ile jednak przeciętne ceny transakcyjne rosły w relacji rocznej od blisko 9 proc. (Łódź) do 21 proc. (Kraków), o tyle średnia wycena mieszkań z drugiej ręki zwiększyła się w IV kw. 2024 r. od 3 proc. w Poznaniu do 13 proc. w Katowicach.

Różnica zwiększyła się za to w Warszawie, gdzie zdecydowanie wyraźniej od średniej ceny ofertowej obniżyła się przeciętna kwota płacona za mieszkania z drugiej ręki – o 6,2 proc. a nominalnie o ok. 1000 zł/mkw.

Ile można wynegocjować przy kupnie mieszkania?

Oprócz wyhamowania wzrostu, a nawet spadków stawek wpisywanych w ogłoszeniach, szukający własnego „M” na rynku wtórnym mogą liczyć na rosnące możliwości negocjacyjne.

Zarówno w relacji kwartalnej, jak i rocznej średnie możliwości negocjacyjne z reguły były wyższe. Przeciętnie najwięcej podczas negocjowania ostatecznej stawki można było ugrać w Gdańsku i Krakowie – średnio 4,4 i 4,2 proc.

Podaż mieszkań rośnie jak na drożdżach

Akcje rabatowe stosowane przez deweloperów i obniżające się oczekiwania sprzedających mieszkania z drugiej ręki nie sprawiają jednak, że popyt na mieszkania rośnie.

Początek roku stoi pod znakiem rekordowej podaży mieszkań w największych polskich miastach. Na początku lutego liczba ofert sprzedaży mieszkań w Warszawie, Krakowie, Łodzi i Katowicach przebiła historyczne szczyty. W serwisach Otodom i OLX na siedmiu największych rynkach nieruchomości dostępne było już blisko 103 tys. ofert. To wynik o 54,6 proc. a nominalnie o 36,3 tys. ofert wyższy od zanotowanego w analogicznym okresie 2024 r.

Jak z kolei wynika z danych Cenatorium, w IV kw. 2024 r. deweloperzy działający na siedmiu największych polskich rynkach (Warszawa, Kraków, Wrocław, Łódź, Poznań i Trójmiasto) wprowadzili do oferty 11,6 tys. mieszkań. W tym czasie sprzedali 9,3 tys. lokali. Dostępna oferta zwiększyła się tym samym do 54,5 tys. mieszkań.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Ja wiedziałem, że tak będzie. Sygnałów ostrzegawczych było aż nadto
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 539 672 383.

Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (19)

dodaj komentarz
lukaszslask
Kto kupil 10-15 lat temu lub wczesniej to rzeczywiscie wygral,ale kto dzisiaj kupuje 2 pokoje za pol miliona plus 100-200 tys za wykonczenie i potem wynajmuje to za 2 tys plus 1 tys oplaty to podziwiam….
Dzisiaj bez problemu kupisz akcje spolek,ktore placa 10% dyw czyli od pol miliona 50 tys,nie uzerasz sie z Lokatorami,nie musisz
Kto kupil 10-15 lat temu lub wczesniej to rzeczywiscie wygral,ale kto dzisiaj kupuje 2 pokoje za pol miliona plus 100-200 tys za wykonczenie i potem wynajmuje to za 2 tys plus 1 tys oplaty to podziwiam….
Dzisiaj bez problemu kupisz akcje spolek,ktore placa 10% dyw czyli od pol miliona 50 tys,nie uzerasz sie z Lokatorami,nie musisz tego remontowac,a akcje sprzedajesz w 3 sekundy i przede wszystkim mozesz sprzedac czesc np na wakacje lub leczenie jak w danym momencie potrzebujesz…bo potem sie moze okazac,ze Ci brakuje na zycie na emeryturze…
trooper
10-15 lat temu mowli to samo, ale zgadzam sie, przy obecnej relacji ceny kupna do najmu, zakup pod wynajem wydaje sie słabą inwestycją.

Najem w Polsce jest zbyt tani, bo Polacy zarabiają ciągle mało. A koszty napraw, nawet takie bzdury jak malowanie scian, to czesto koszt rocznego przychodu z najmu. Malarz zawilal ostatnio
10-15 lat temu mowli to samo, ale zgadzam sie, przy obecnej relacji ceny kupna do najmu, zakup pod wynajem wydaje sie słabą inwestycją.

Najem w Polsce jest zbyt tani, bo Polacy zarabiają ciągle mało. A koszty napraw, nawet takie bzdury jak malowanie scian, to czesto koszt rocznego przychodu z najmu. Malarz zawilal ostatnio 6 tys zł za pomalowanie 45m2 mieszkania. Niby lokator powinien odmalowac, ale w praktyce weź to egzekwuj. Pieniadz z najmu znikomy, jedynie liczyc można na wzrost wartosci mieszkania po latach.

Polacy ostatnio rzucili sie na mieszkania bo ceny rosly jak szalone plus inflacja zjadała oszczędności, ale ten gwałtowny wzrost jest juz za nami. Okazja przeszła koło nosa i szybko nie wróci.

lukaszslask
Szprotka tu nie chodzi o to,zeby kogos banowac czy nie….
Ci co mieli kupic to juz kupili,niektorzy maja po trzy i wiecej…
Tu chodzi tylko i wylacznie o to,ze za wysokie ceny nieruchow dzialek szkodza realnej gospodarce….!!!im wiecej ludzie placa za raty,wynajmy itp tym mniej jest na inne galezie gospodarki i produkty….
Uslugi
Szprotka tu nie chodzi o to,zeby kogos banowac czy nie….
Ci co mieli kupic to juz kupili,niektorzy maja po trzy i wiecej…
Tu chodzi tylko i wylacznie o to,ze za wysokie ceny nieruchow dzialek szkodza realnej gospodarce….!!!im wiecej ludzie placa za raty,wynajmy itp tym mniej jest na inne galezie gospodarki i produkty….
Uslugi tez rosna,bo trzeba wiecej placic za wynajmy lokali itp….
Korzysta tylko Rzad,ktory dostaje od tego wyzsze podatki….
a_niedomagalczyk
Może rośnie w aktach, bo ostatnio były domykane u notariusza transakcje inicjowane 1,5 roku temu na etapie dziury w ziemi na szczycie manii?
Leszczyk kredytowy, który załapał się na haczyk programu BK2, raczej nie był skłonny odstąpić od umowy deweloperskiej, nawet jeśli nie zamknąłby oczek na fakt, że nowe oferty deweloperuchów
Może rośnie w aktach, bo ostatnio były domykane u notariusza transakcje inicjowane 1,5 roku temu na etapie dziury w ziemi na szczycie manii?
Leszczyk kredytowy, który załapał się na haczyk programu BK2, raczej nie był skłonny odstąpić od umowy deweloperskiej, nawet jeśli nie zamknąłby oczek na fakt, że nowe oferty deweloperuchów są już mniej zdzierskie niż ta, na którą złapał się w amoku FOMO.
pawcio11
na tą chwilę, wiele sie nie dzieje. Balon z ofertami puchnie ale nie pęka i nie pęknie jeszcze długo.
Generalnie inflacja goni i jesli ceny nie rosną to i tak spadają.
Na jakieś duże nomilane spadki moim zdaniem nie ma co liczyć, chyba że nagle UKR wyjadą albo rząd coś wymysli. Ale oni raczej kombinują wdrugą stronę i ewentualnie
na tą chwilę, wiele sie nie dzieje. Balon z ofertami puchnie ale nie pęka i nie pęknie jeszcze długo.
Generalnie inflacja goni i jesli ceny nie rosną to i tak spadają.
Na jakieś duże nomilane spadki moim zdaniem nie ma co liczyć, chyba że nagle UKR wyjadą albo rząd coś wymysli. Ale oni raczej kombinują wdrugą stronę i ewentualnie doleją oliwy.
Nikomu nie zależy na krachu na tym rynku bo krach w budowlance rozleje sie po całej gospodarce momentalnie.
Mieszkania po prostu staną sie mniej atrakcyjne lub nieatrakcyjne jako lokata kapitału i tyle albo AŻ TYLE.
To powinno wystarczyć aby przywrócić normalność na tym rynku oraz zweryfikowac ile tych mieskańa jest potrzebnych. Zakładam też że podatek od drugiej trzeciej i kolejnej nieruchomosci mógłby przyspieszyć proces - ale wiadomo, w sejmie sobie krzywdy nie zrobią;)
helixo
Balon nie pęka bo zapowiedź dopłat zrobiła co miała zrobić. Od początku roku średnia cena ofertowa spadał cały czas tydzień za tygodniem od kilkanaście czy kilkadziesiąt zł tygodniowo. Od ogłoszenia nowego programu średnia cena ofertowa podskoczyła i rośnie. Jeśli młodzi się nie zbiorą i nie przycisną swoich polityków żeby tego nie Balon nie pęka bo zapowiedź dopłat zrobiła co miała zrobić. Od początku roku średnia cena ofertowa spadał cały czas tydzień za tygodniem od kilkanaście czy kilkadziesiąt zł tygodniowo. Od ogłoszenia nowego programu średnia cena ofertowa podskoczyła i rośnie. Jeśli młodzi się nie zbiorą i nie przycisną swoich polityków żeby tego nie wprowadzali to poza garstką z bogatszych rodzin czy spadkowiczów będą na garnuszku kaminiczników i banksterów przez większą część życia.
Z tydzień temu gadałem z chłopakiem 25lat i powiedział, że on się interesuje polityką około pół roku przed wyborami, i to wiele wyjaśnia dlaczego tylko przed wyborami politycy coś robią albo udają, że robią bo pewnie większość społeczeństwa robi podobnie więc nie ma się cały czas starać tylko wiedzieć kiedy poudawać :)
chudopacholek odpowiada helixo
Nikt się nie zbierze i nikogo nie przyciśnie. Ostatni, którzy się zebrali, to byli frankowicze, i zobacz jak łatwo było poszczuć resztę społeczeństwa na nich. Polacy będą uprawiać "jednostkowe strategie przetrwania" aż do śmierci głodowej :)
helixo odpowiada chudopacholek
Coś tam protestowali i przy poprzednim i tym ale skala jest chyba za mała żeby to zadziałało na tych przy żłobie. Zresztą aż tak się tym nie interesuję bo to nie moja walka, mi już trochę wszystko jedno, jak sobie wywalczą to dobrze, mogę nawet się dołączyć, ale jak wolą powoli wymierać jako ostatnie pokolenie to też ok, ja tego Coś tam protestowali i przy poprzednim i tym ale skala jest chyba za mała żeby to zadziałało na tych przy żłobie. Zresztą aż tak się tym nie interesuję bo to nie moja walka, mi już trochę wszystko jedno, jak sobie wywalczą to dobrze, mogę nawet się dołączyć, ale jak wolą powoli wymierać jako ostatnie pokolenie to też ok, ja tego i tak nie dożyję :)

https://publicystyka.ngo.pl/zamiast-doplacania-do-kredytow-zbudujcie-mieszkania
chudopacholek odpowiada helixo
Ech, kiedyś to by wybuchły zamieszki z powodu wysokich cen i czynszów, teraz Polacy zostali pięknie wytresowani i płacą bez piśnięcia :)
helixo odpowiada chudopacholek
No o tym samym pisałem niedawno, w Hiszpanii średnia krajowa cena mieszkania 2 tys euro 8300 zł i protesty na ulicach co nawet tutaj o tym pisali a u nas średnia blisko 12 tys do tego najdroższe hipoteki w europie i wszystko dobrze :)

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki