REKLAMA

Lubitel - powrót po latach

2008-10-20 20:16
publikacja
2008-10-20 20:16
Lomografia jest nierozerwalnie związana z radzieckimi aparatami produkowanymi przez radzieckie LOMOo. Pojawił się nowy model aparatu Lubitel! I nie jest to żart. Czytelników, którzy nie pamietają "analogowych" czasów informujemy: oryginalny Lubitel to dwuobiektywowa lustrzanka produkowana w kilkunastu odmianach przez radziecką firmę LOMO. Nowy Lubitel 166+ jest produkowany przez austriacką firmę Lomography. Jego wygląd nie różni się znacznie od pierwowzoru. Natomiast wnętrze doczekało się kilku modyfikacji.
Lomografia jest nierozerwalnie związana z radzieckimi aparatami produkowanymi przez radzieckie LOMOo. Oczywiście w tym fotograficznym nurcie wykorzystywany jest też sprzęt innych producentów - często z dalekiego wschodu - ale to od aparatów Lomo wszystko się zaczęło. Nic dziwnego, że co jakiś czas producenci wznawiają dawno zarzucone konstrukcje. Postąpiła tak zlokalizowana w Austrii firma Lomography, która zaprezentowała nową wersję Lubitela - oznaczoną numerem 166+.



Na pierwszy rzut oka Lubitel 166+ nie zmienił się znacznie - to nadal dwuobiektywowa lustrzanka z wizjerem umieszczonym na górnej ściance aparatu. Producent podkreśla, że nie należy liczyć na wzrost jakości wykonania obudowy. Trzeszczące plastiki z pewnością nie zrażą jednak fanów lomografii. W tym przypadku plastiku nie użyto do produkcji obiektywu - soczewki są szklane, tak samo jak w oryginale. A co zmieniło się w stosunku do pierwowzoru? Lubitel 166+ obsługuje więcej formatów: 6x6, 6x4,5, panoramiczny mały obrazek 58 x 33 mm, i "niekończąca się panorama" na filmie 120 - klatka obok klatki bez żadnej przerwy. Inne nowe i ważne cechy to: przeprojektowany wizjer, na którym widać teraz niemal 100% kadru (w starej wersji było to tylko ok. 80%), zmodyfikowany obiektyw, tak by mógł ostrzyć już od 80 cm, czy uniwersalna gorąca stopka.

Więcej szczegółów na temat nowego Lubitela i innych aparatów spod znaku Lomo znajduje się na stronie www.lomography.com. Aparat w podstawowym zestawie kosztuje około 300 euro. Gdyby ktoś miał ochotę na oryginał w popularnym serwisie aukcyjnym zapłaci za niego około 30 złotych...

autor: Michał Grzegorczyk
źródło: www.lomography.com
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Nowe technologie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki