Jeszcze niedawno mówiło się, że lobbysta w sejmie musi się ukrywać, bo poseł, który do niego podejdzie i porozmawia, automatycznie naraża się na oskarżenia o przyjmowanie nielegalnych korzyści majątkowych. A przecież lobbing to nieodłączna cecha demokracji - tam gdzie to tylko możliwe firmy i organizacje z różnych branż wysyłają "posłów do posłów", by ci uchwalili korzystne dla nich prawo. Z definicji korzystne to takie, które nie powinno szkodzić, ani zainteresowanym, ani obywatelom w ogóle.
Zdaniem PKPP Lewiatan nowy projekt ustawy o lobbingu zawiera nieprecyzyjną definicję lobbysty. Wg Lewiatana, nieprecyzyjność definicji polega na niemożliwości stwierdzenia, czy organizacje takie jak PKPP Lewiatan lub Pracodawcy RP to lobbyści zawodowi, czy niezawodowi. Nie miałoby to wielkiego znaczenia, gdyby nie to, że lobbysta zawodowy musi zarejestrować swoją działalność w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym.
Lobbysta zawodowy to osoba, która za swoją działalność otrzymuje wynagrodzenia od osoby trzeciej. Zatem zgodnie z projektem, reprezentanci organizacji takich jak PKPP Lewiatan mogą zostac uznani za lobbystów zawodowych, ponieważ pobierają wynagrodzenie za swoją pracę (płacona ze składek członków itd.). Wówczas musieliby się oni zarejestrować i składać sprawozdania ze swej działalności w CBA, a to jak wiadomo nie leży w ich interesie.
Dla PKPP Lewiatan nie jest zrozumiałe, dlaczego do kontroli lobbingu wyznaczone ma być CBA. Zdaniem tej organizacji, wzorem innych państw powinien powstać "specjalny urząd", który nie budziłby tak negatywnych skojarzeń. Niestety trudno się z tym zgodzić. Bo o ile można potwierdzić, że w interesie lobbystów jest "przekonanie" posłów, by ci stanowili korzystne prawo, o tyle do tych ostatnich argumenty inne niż korzyści majątkowe, rzadko kiedy przemawiają.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
Zobacz też:
» Zmuszanie do sądu polubownego
» Sąd obrońcą wolności w internecie
» Fiskus narobił dymu w branży tytoniowej
» Zmuszanie do sądu polubownego
» Sąd obrońcą wolności w internecie
» Fiskus narobił dymu w branży tytoniowej
























































