REKLAMA

Liga Mistrzów: Finansowa porażka Wisły

2009-07-24 10:55
publikacja
2009-07-24 10:55

Sportowy upadek Wisły Kraków w Tallinie oznacza również niezwykle dotkliwą porażkę finansową - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".

Co najmniej siedem milionów euro za awans do fazy grupowej - szansę na tyle pieniędzy na blamażu w Tallinie stracił właściciel Wisły Kraków Bogusław Cupiał. Jeśli doliczymy dodatkowe zyski z biletów, praw marketingowych, czy premii za punkty w fazie grupowej, to Biała Gwiazda miała szansę ugrać w LM równowartość swego rocznego budżetu - około 9-10 milionów euro.



Cupiał potrafić doskonale liczyć pieniądze i zapewne już zauważył, że po ostatnich wyczynach jego piłkarzy kasa dramatycznie się nie zgadza. Przez dwanaście lat funkcjonowania klubu wyłożył na Wisłę grubo ponad 120 mln złotych.

Cały czas żyje w przekonaniu, że awans do wymarzonej Ligi Mistrzów pozwoli mu zrefundować część wydatków (inna sprawa, że pieniądze przekazywane na funkcjonowanie klubu z Reymonta można traktować jako formę pożyczki), a jeżeli Wisła będzie tam grać regularnie, to za kilka lat będzie mógł z miną wielkiego odkrywcy ogłosić, że w polskich realiach na klubowej piłce również się da zarobić. Na razie jednak to tylko marzenie niepoprawnego optymisty.

Do Tallina wybrał się osobiście, co tylko potwierdza, że liczył na zwycięstwo, bo bardzo źle znosi porażki swojej drużyny, szczególnie te oglądane na żywo. Gdy przed trzema laty Wisła przegrała bezpośrednią walkę o Ligę Mistrzów z Panathinaikosem Ateny, obecny na meczu Cupiał aż kipiał ze złości i otwarcie krytykował poszczególnych piłkarzy. Teraz jego wzburzenie na pewno jest jeszcze większe, bo przecież porażka z Levadią ma się nijak do porażki z Panathinaikosem.

Więcej przeczytasz w piątkowym „Przeglądzie Sportowym".

Antoni Bugajski, Marek Gilarski
źródło: Przegląd Sportowy
fot. Agencja Przegląd Sportowy / Autor: Tomasz Markowski
Źródło:
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~august
Piłkarz przecież wykonuje jakąs pracę, za którą ma płacone. W Wiśle te zarobki chyba nie są złe, taki pseudo gwiazdo jak Brożek ma trochę kasy miesięcznie i dostanie ją nawet jeśli nie strzelił gola Levadii. Ja jak coś spieprzę w pracy to jestem karany naganą bądź obcięciem premii a w piłce nożnej? Przeproszą i mają w dupie bo w Piłkarz przecież wykonuje jakąs pracę, za którą ma płacone. W Wiśle te zarobki chyba nie są złe, taki pseudo gwiazdo jak Brożek ma trochę kasy miesięcznie i dostanie ją nawet jeśli nie strzelił gola Levadii. Ja jak coś spieprzę w pracy to jestem karany naganą bądź obcięciem premii a w piłce nożnej? Przeproszą i mają w dupie bo w kasie i tak będzie czekać pełna kwota pensyjki.
~Juliusz Cesar
Tak to jest jak płaci taka kasę takim cieniasa
Na pewno można powiedzie że boisko było nie równe , murawa za wysoko przycięta itp.
Nauczcie się wreszcie że większość piłkarzy w naszym kraju nie ma jakich kolwiek umiejętności w tym właśnie piłkarze Wisły Kraków, a to że u nas ktoś zostaje mistrzem to tylko przypadek. Oczywiście
Tak to jest jak płaci taka kasę takim cieniasa
Na pewno można powiedzie że boisko było nie równe , murawa za wysoko przycięta itp.
Nauczcie się wreszcie że większość piłkarzy w naszym kraju nie ma jakich kolwiek umiejętności w tym właśnie piłkarze Wisły Kraków, a to że u nas ktoś zostaje mistrzem to tylko przypadek. Oczywiście nie zapomnijmy o cudownych trenerach w naszej lidze następne antytalencie. Ściągacie obcokrajowców którzy też nic nie potrafią.
Może czas przewietrzyć pierwszoligowe składy przepraszam ekstraklasy.
Jedyny trener co ostatnio nie przynosi wstydu z zawodnikami w pucharach to
Franciszek Smuda, który ratuje honor polskiej piłki na arenie międzynarodowej.
Obniżcie im pensje o polowe a premie za wyniki czyli za puchary europejskie a nie za wygrane mecze z drużynami okręgowymi i naszej śmiesznej ekstraklasie
Jedna sprawa młody utalentowany zawodnik to niema 23 lub 26 lat tylko 17 lub 18 lat i ma grac w pierwszym składzie.
Teraz to już ciężko będzie wam znajdować drużyny które są gorsze od was bo wy jesteście samym dnem.




~PLAY
Panie Cupiał - WYWAL PAN TE SZMATY NA BRUK !!!

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki