Liban zniecierpliwiony Syrią

Libańczycy są zniecierpliwieni przedłużającą się wojną domową w Syrii. Od początku konfliktu do sąsiedniego, liczącego 4 miliony mieszkańców Libanu przyjechało ponad milion uchodźców. Oznacza to, że co piąta osoba w tym kraju to syryjski uciekinier.

Libańczycy skarżą się, że uchodźcy zabierają im pracę i że drożeją towary w sklepach oraz opłaty komunalne. Ahmed, który prowadzi niewielką fabrykę okien w mieście Kubajat przy granicy z Syrią mówi wysłannikowi Polskiego Radia, że musiał znacznie obniżyć ceny, aby sprzedać swoje produkty. Jego fabryka jest na skraju bankructwa, a on sam wini za to Syryjczyków. Tu w tym rejonie jest wielu bezrobotnych. Mój dochód od początku wojny spadł o 75 procent, bo ze względu na Syryjczyków nie jestem już w stanie zarobić tyle, co kiedyś - mówi.

Sami uchodźcy skarżą się z kolei, że są przez Libańczyków traktowani jak obywatele drugiej kategorii. Samar jest Libanką, ale wyszła za mąż za syryjskiego Palestyńczyka i wyjechała do Syrii. Gdy zaczęła się wojna, wróciła do Libanu, ale jak mówi, nie czuje się tam dobrze. Jestem teraz wolontariuszką w szkole, gdzie uczą się dzieci libańskie i syryjskie. Ale kiedy dzieje się coś złego, nauczyciele automatycznie zrzucają winę na syryjskie dzieci. Zawsze - podkreśla kobieta.

Liban i Syrię łączy trudna historia. Po 15-letniej wojnie domowej w Libanie, Syria okupowała Liban do 2006 roku, a pięć lat później, gdy zaczęła się wojna w Syrii, sami Syryjczycy zaczęli uciekać do Libanu.

Były burmistrz przygranicznego miasteczka El Birreh w Libanie doktor Ibrahim Merheb mówi wysłannikowi Polskiego Radia, że to właśnie wspólna historia sprawia, że choć Libańczycy są już zniecierpliwieni, to nikt nie zamierza wyrzucać Syryjczyków. Jest różnica między syryjskim reżimem a Syryjczykami. Syryjczycy byli okupowani przez tego samego dyktatora znacznie wcześniej niż Liban. W czasie okupacji Syryjczycy i Libańczycy mogli łatwo podróżować pomiędzy oboma krajami, bez paszportów czy pieczątek. Tak jakby to był jeden kraj. I wtedy zobaczyliśmy, że oni cierpią bardziej niż my - mówi Merheb.

W najbliższy wtorek minie pięć lat od czasu pierwszych demonstracji, które doprowadziły do wybuchu wojny domowej w Syrii. Ocenia się, że kosztowała ona życie co najmniej 250 tysięcy osób, choć niektóre szacunki mówią, że ofiar może być dwa razy więcej.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Cegielski-Kubajat/mg/wk

Źródło: IAR

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% IV 2020
PKB rdr 1,9% I kw. 2020
Stopa bezrobocia 5,8% IV 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 285,01 zł IV 2020
Produkcja przemysłowa rdr -24,6% IV 2020

Znajdź profil