Wycofane zarzuty
Zbigniew Opach, główny udziałowiec Mostostalu Zabrze Holding, zaprzecza, jakoby postępowanie toczyło się w wyniku zawiadomienia złożonego przez Mariusza Jańczuka – byłego członka rady nadzorczej. Ten u notariusza złożył oświadczenie, że wycofuje swoje zarzuty z prokuratury. Mariusz Jańczuk twierdzi z kolei, że złożył to oświadczenie i wycofał swoje zarzuty w wyniku zastraszenia przez Opacha. Jesteśmy na początku wyjaśniania sprawy i dla jej dobra nie mogę udzielać bliższych informacji co do kwestii i osób podejrzanych – powiedział Szulczyński.
Były groźby?
Przeciwko Opachowi toczy się także śledztwo w sprawie dotyczącej grożenia śmiercią Mariuszowi Jańczukowi członkowi rady nadzorczej. Postępowanie nadzoruje prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa Ochota, który postawił Zbigniewowi Opachowi zarzut z artykułu 245 kk. Podejrzewany o dokonanie ww. przestępstwa nie stawił się trzykrotnie na wezwanie. Nic o tym nie wiem i stanowczo zaprzeczam, jakoby toczyło się przeciwko mnie takie postępowanie. A już na pewno nikomu nie groziłem –powiedział GF Zbigniew Opach.
Altus na kredyt
Jednym z wątków prokuratorskiego dochodzenia jest sprawa biurowca Altus w centrum Katowic, budowanego przez Mostostal, a przejętego przez Kredyt Bank. Zdaniem Opacha to on wniósł sprawę do prokuratury przeciwko Kredyt Bankowi, który bezprawnie przejął spółkę Business Center, budującą biurowiec, która w 100 proc. należała do Mostostalu. Wcześniej Mostostal pożyczył na dokończenie budowy biurowca 52 mln euro. Oficjalnie za niedotrzymanie II terminu umowy Kredyt Bank miał przejąć nieruchomość i spółkę należącą do Mostostalu.
Zablokowany PRInż
We wrześniu zeszłego roku Zbigniew Opach, współwłaściciel Mostostalu, przejął razem z giełdową spółką kontrolę nad PRInż. Osobiście spłacił kilku wierzycieli katowickiego przedsiębiorstwa. Łącznie dysponował 52 proc. wszystkich głosów. Pozostałe należały do szwedzkiego NCC. Szwedzi uważali, że oferta Polimeksu-Mostostal Siedlce, jako inwestora branżowego jest najlepsza. Polimex oferował 100 zł za akcję, co miało dokapitalizować PRInż o 50 mln zł. Opach jednak zablokował uchwałę NWZA o emisji nowych akcji katowickiego holdingu, które dawałaby Polimeksowi kontrolę na PRInż. W efekcie zablokowania przez Opacha wejścia inwestora strategicznego, jakim miał być Polimex-Mostostal Siedlce, Bank Millennium wystąpił do sądu o ogłoszenie upadłości PRInż i tak się stało.
Pominięte artykuły?
Zbigniew Opach twierdzi, że ogłoszenie upadłości likwidacyjnej odbyło się bezprawnie, w ekspresowym, jak na polskie warunki, trybie trzech dni. Wydający wyrok złamano artykuł 31 i 15 ust. z dn. 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze. Artykuły te mówią, że nie można ogłosić upadłości bez powołania i oceny biegłego rewidenta. Sąd, zdaniem Opacha, nie zastosował się do tych artykułów, wydając wyrok. Mało tego, spółka miała podpisane lukratywne kontrakty i nie była w katastrofalnej sytuacji ekonomicznej.
Kto zatopił PRInż?
Za sprawą miał stać były prezes Orlenu Konrad Jaskóła, a obecny prezes Polimeksu Mostostal Siedlce – bliski znajomy Bogusława Kotta, prezesa Millennium Bank. Dziwnym trafem, czy zbiegiem okoliczności, to właśnie Bank Millennium był wierzycielem PRInż i to on wystąpił do sądu o upadłość – powiedział GF Zbigniew Opach. Konrad Jaskóła wcześniej starał się o przejęcie PRInż, czemu stanowczo sprzeciwiał się Opach.
Mostostal Zabrze, w sytuacji ogłoszenia upadłości PRInż obejmującej likwidację majątku, musiał zredukować wartość akcji PRInż do zera. W ten sposób, pod koniec zeszłego roku, Mostostal Zabrze stracił 20 mln zł w związku z odpisem wartości tychże akcji.
Szymon Szadkowski


























































