REKLAMA

Legia w 1/16 Ligi Europy zagra z Ajaksem Amsterdam. Ile może zyskać?

2016-12-12 13:20
publikacja
2016-12-12 13:20

Legia poznała rywala w 1/16 finału Ligi Europy. Po meczach z Realem Madryt, Sportingiem Lizbona i Borussią Dortmund teraz drużynie ze stolicy przyjdzie się zmierzyć z Ajaksem Amsterdam.

fot. RADOSLAW JOZWIAK / / FORUM

Legia odpadła już z rozgrywek Ligi Mistrzów, ale dzięki remisowi z Realem Madryt i wygranej ze Sportingiem Lizbona na stadionie przy ul. Łazienkowskiej jeszcze będzie miała okazję powalczyć na wiosnę w europejskich pucharach. Poprzez zajęcie trzeciego miejsca w fazie grupowej Ligi Mistrzów, Legia zapewniła sobie miejsce wśród 32 zespołów grających w Lidze Europy.

Legia o awans do 1/8 finału zagra z Ajaksem Amsterdam. Pierwszy mecz zostanie rozegrany 16, a rewanż 23 lutego.

Legia miała szansę trafić na jedną z drużyn nierozstawionych. Były to: FC Kopenhaga, Olympique Lyon, Tottenham Hotspur, Besiktas Stambuł, Zenit Sankt Petersburg, AS Roma, Szachtar Donieck, Schalke 04 Gelsenkirchen, Sparta Praga, Fiorentina, Osmanlispor, Fenerbahce Stambuł, APOEL Nikozja, AS Saint-Etienne, KRC Genk.

Gra w europejskich pucharach wiąże się ze sporymi pieniędzmi, jakie na konta poszczególnych zespołów przelewa UEFA. Legia za awans do fazy grupowej zyskała 12,7 mln euro. Za zwycięstwo w nad portugalskim zespołem zyskała 1,5 mln euro, natomiast remis z "Królewskimi" zasilił budżet stołecznego klubu kwotą 500 tys. euro, a za zajęcie trzeciego miejsca w grupie kolejne 0,5 mln euro. Sumując premie od UEFA, przychody z dnia meczowego, a także "Market Pool" (umownie nazywane "prawami telewizyjnymi") Legia Warszawa zarobiła już około 20 mln euro.

Legia może zarobić jeszcze więcej, w zależności od tego, jak sobie będzie radzić w Lidze Europy. Za awans do kolejnej rundy uzyska 750 tys. euro, za ćwierćfinał - milion euro, a półfinał - 1,6 mln euro. Zwycięzca Ligi Europy wzbogaci się o 6,5 mln euro, a także uzyska awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów w sezonie 2017/2018. Natomiast klub, który przegra w finale, dostanie 3,5 mln euro. Do podziału w fazie pucharowej jest dodatkowo 48 mln euro z "Market Pool". Doliczyć należy także przychód, jaki wygeneruje rozgrywanie spotkań na stadionie w Warszawie. Stołeczny klub wciąż pozostaje więc w grze o duże pieniądze.

Sebastian Kaczmar

Źródło:
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~Jakub
Legia mogła trafić na jedną z ROZSTAWIONYCH drużyn, sama była nierozstawiona. Rozstawieni byli zwycięzcy grup LE oraz 4 najlepsze zespoły trzecich miejsc grup LM
~kiepsko
Bankier, jak już się bierzecie za pisanie o czymś, na czym się nie znacie to dwa razy sprawdźcie swoje wypociny. W artykule jest błąd. Co do tych "wielkich pieniędzy" - w porównaniu do LM to są drobniaki.
~brrrrr
Jaka tam Legia. To jakaś Legia Cudzoziemska z najmitami z Bałkanów.
~abc
losowanie dobre, mogło być gorzej. Taki Tottenham na przykład. Myślę, że przejdą. Chyba, że działacze rozwalą drużynę. W sumie, kto bogatemu zabroni...
~Tomasz
Są dwie drogi:
1. Na skróty czyli sprzedaż:
- Odjidji-Ofoe - 5-7 milionów Euro
- Nikolica 3 - 5 milinów Euro (podobno pewne odejście)
- Prijovica 1,5-3 milionów Euro
- Pazdana 1,5 -3 milionów Euro
ale tym samym mocne osłabienie się przed dwumeczem z Ajaxem i bardzo niepewna obrona tytułu mistrzowskiego

2.
Są dwie drogi:
1. Na skróty czyli sprzedaż:
- Odjidji-Ofoe - 5-7 milionów Euro
- Nikolica 3 - 5 milinów Euro (podobno pewne odejście)
- Prijovica 1,5-3 milionów Euro
- Pazdana 1,5 -3 milionów Euro
ale tym samym mocne osłabienie się przed dwumeczem z Ajaxem i bardzo niepewna obrona tytułu mistrzowskiego

2. Wykorzystanie potencjału i wzmocnienie drużyny w zimie i powalczenie o wygraną z Ajaxem, obrona tytułu mistrzowskiego w Ekstraklasie i ponowny atak na Ligę Mistrzów w przyszłym roku.

Którą drogę wybiorą działacze? Która druga jest realna dla polskiego klubu, z którego raczej zawodników się transferuje? Osobiście myślę, że pójście drugą drogą będzie niezwykle trudne. Każdy zachodni klub (chińskie, rosyjskie i tureckie również) jest w stanie dać zarobki 2-3 krotnie wyższe niż mają obecnie piłkarze w Warszawie.
~Łukasz
Umówmy się - prawdziwa kasa jest jednak w Lidze Mistrzów. Liczby robią wrażenie, ale na szybko widać, że wygrana w Lidze Europy to finansowo tyle, co zarabia się za sam awans do LM :) Stąd np. dobrze sytuowane angielskie kluby dość często bagatelizują LE i grają tam od niechcenia.
~ReD
Jeśli ostatnia drużyna BPL dostaje za prawa telewizyjne kwotę równą przychodowi Bayernu to kalkulacja pomiędzy "groszami" z LE a utrzymaniem się w BPL jest oczywista
~XXX odpowiada ~ReD
Przykro mi ale się mylisz, ostatnia drużyna PL z zeszłego sezonu Sunderland otrzymał z tytuły praw telewizyjnych, dochodów z Ligi i zajętego miejsca 70mln funtów. Z kolei Liverpool, czyli finalista LE otrzymał 37,8mln EUR z tytułu udziału w tejże LM. Czyli ok. 50% tego co Sunderland dostał od PL. Jest o co grać, inna Przykro mi ale się mylisz, ostatnia drużyna PL z zeszłego sezonu Sunderland otrzymał z tytuły praw telewizyjnych, dochodów z Ligi i zajętego miejsca 70mln funtów. Z kolei Liverpool, czyli finalista LE otrzymał 37,8mln EUR z tytułu udziału w tejże LM. Czyli ok. 50% tego co Sunderland dostał od PL. Jest o co grać, inna sprawa że kluby z PL po prostu odstają poziomem piłkarskim w pucharach europejskich ;)
~tak_tak odpowiada ~XXX
Coś Ci się chłopie pomieszało :P
~aaaaaaaaaa
Do przejścia. Ajax to już nie jest ta firma co kiedyś...

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki