Wciel się w rolę dowódcy kosmitów z obcej planety, którzy bronią się przed groźnym i krwiożerczym najeźdźcą – ludźmi. Nie podoba się? Zawsze możesz zostać zwykłym cywilem, który musi przetrwać w warunkach konfliktu wojennego. To scenariusze dwóch gier ze studia firmy 11bitstudios. W ostatnim tygodniu kurs jej akcji podskoczył o ponad 244%.


Po premierze 14 listopada nowej gry „This war of mine” kurs spóki notowanej na NewConnect wzrósł z 9,62 zł do ponad 45 zł. Zarząd 11bitstudios podał do wiadomości, że już dwa dni po premierze przychody ze sprzedaży całkowicie pokryły koszty wyprodukowania gry. „Dalsze przychody stanowią już zysk dla Spółki” – napisali w komunikacie.
Jeszcze w piątek rano za 1 akcję płacono 29 zł. W poniedziałek kurs otwarcia wyniósł 41 zł za akcję przy średnich obrotach wynoszących 2,3 mln zł. Czy inwestorzy popadli w euforię? W 2013 roku zysk netto wyniósł ponad 1 mln zł. Z oficjalnego raportu za III kw. wynika, że w tym roku spółka jest na sporym minusie – zysk netto w okresie od stycznia do września wyniósł minus 1,03 mln zł.
ReklamaZobacz także
Nie od dziś wiadomo, że producenci gier komputerowych „żyją” od premiery do premiery. Ukazanie się „This war of mine” jest tego świetnym przykładem. Zbliżający się okres świąteczny to najlepszy okres do sprzedaży gier komputerowych, zwłaszcza że rynek ten rośnie bardzo dynamicznie. Polacy co roku kupują tytuły za 1,5 mld zł – kwota ta dotyczy zarówno tradycyjnych „pudełek” na konsole i PC, jak i gier dostępnych online np. na smartfony.
Czy 11bitstudios ze swoimi produktami dołączy do grona polskich twórców gier, którzy odnoszą sukcesy za granicą? Z takimi scenariuszami rozgrywek jest to jak najbardziej prawdopodobne. Niemniej nie popadajmy w przesadną euforię – kto skacze wysoko, tym boleśniej odczuwa spadki.

Analizy Bankier.pl





















































