REKLAMA

Kuczyński: Działania Tchórzewskiego to rabowanie spółek kosztem inwestorów

2016-09-23 13:36
publikacja
2016-09-23 13:36
fot. Grzegorz Kawecki / Puls Biznesu

Pytamy Piotra Kuczyńskiego o najważniejsze wydarzenia giełdowe tygodnia. Dziś o decyzji Fed, wyborach w USA i o tym, kto i dlaczego sprowadza do parteru polską giełdę.

Anna Drozd: Czy środowa decyzja Fed w sprawie stóp procentowych w USA pana zdziwiła?

Piotr Kuczyński: Fed zrobił to, czego się spodziewano. Rynki tego oczekiwały. Właściwie nie powinno być żadnej reakcji, a była. W komunikacie Fed właściwie znalazła się zapowiedź grudniowej podwyżki. Być może rynki doszły do wniosku, że mogą teraz poszaleć. Gdy patrzyłem na dolara, to on stracił nieznacznie, w związku z tym to jest, jak mawiają Amerykanie „non-event”, czyli żadne wydarzenie. Zobaczymy co będzie. Wszyscy mówią, że jest 60-procentowe prawdopodobieństwo podwyżek w grudniu, ale może ich też nie będzie. Pani Yellen mówiła, że wszystko będzie zależało od tego, co się będzie działo. Nie mówiła o wyborach, ale w domyśle na pewno chodzi o wybory.

Z mojego punktu widzenia sytuacja wygląda kiepsko, bo wolałbym żeby wybory wygrała pani Clinton, a nie Trump. Czekamy teraz na pierwszą debatę prezydencką w nocy z poniedziałku na wtorek. Jestem pełen obaw. Jeśli Trump wygra tę debatę, to na rynkach może się zrobić nieciekawie.

Minister Tchórzewski zdołował spółki energetyczne, a jednak giełda rosła i to stosunkowo sporo, co dalej z polską giełdą?

Rzeczywiście, wczoraj było to niesamowite uderzenie, ponieważ obserwowaliśmy 2-procentowe i większe nawet zwyżki indeksów we Francji czy w Niemczech. Podczas gdy na europejskich giełdach indeksy rosły, polska giełda traciła. Dziwię się, że tylko spółki energetyczne. PKO, PZU, KGHM - też można im podnieść nominalną wartość akcji i zyskać trochę pieniędzy do budżetu.

Uważam, że jest to rabowanie spółek i to kosztem mniejszych inwestorów. Jest to działanie na ich szkodę, a tłumaczenie ministra Tchórzewskiego jest kuriozalne. Jakie ma to rodzić bezpieczeństwo? Przecież to nie o to chodzi. To jest tylko zapis, który nic nie niesie, żadnego bezpieczeństwa. Jeżeli ktoś chce ograbiać giełdę i sprowadzać ją do parteru, to potem też niech nie oczekuje, że stamtąd będzie można uzyskać pieniądze na realizację np. Planu Morawieckiego – komentuje Piotr Kuczyński – główny analityk Domu Inwestycyjnego Xelion.

Rozmawiała Anna Drozd

Źródło:
Tematy
Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Advertisement

Komentarze (137)

dodaj komentarz
~podatnik
Mam proste pytanie do p. Kuczyńskiego? Czym to się różni od brania pieniędzy przez zarząd(miliony) i radę nadzorczą(setki tysięcy) w spółce, która nie ma żadnych wyników, wartość spółki spada na łeb na szyję, przychody to samo a dywidenda groszowa, pierwszy przykład z brzegu; Orange Polska S.A., etc i gdzie Mam proste pytanie do p. Kuczyńskiego? Czym to się różni od brania pieniędzy przez zarząd(miliony) i radę nadzorczą(setki tysięcy) w spółce, która nie ma żadnych wyników, wartość spółki spada na łeb na szyję, przychody to samo a dywidenda groszowa, pierwszy przykład z brzegu; Orange Polska S.A., etc i gdzie w RN są takie tuzy jak Henryka Bochniarz czy Wiesław Rozłucki
~polskidziad
.........a, tutaj Leslie ma racje .....mimom wszystko ,,,,,
~Członek16
Jestem pewien że jak zostanie rok do wyborów Pisy zrobią coś że spółki SP wystrzelą w górę. Do tego czasu swoje już nakradną i nadejdzie czas pomyśleć o wyborach żeby po nich kraść jeszcze więcej.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~szczam_doPISuaru
Zgadzam się w pełni,

bo takie jego przeznaczenie, a nie po umywalkach rzygać po "bankietach i balangach"
~8cm_pisior_wAKCJI__
Czas kończyć "bankietowanie" - kończcie flaszkę i do domu. Daliście ciała, Krycha dalej niezaspokojona niezaspokojona, intelektualnie też. Teraz nastał czas "orgii". Najjaśniejszy się przeraził, włącza turbo. Aktyw zarządczy "grabi" hurtowo wszystkie spółki SP, a będzie lepiej.

Trzeba
Czas kończyć "bankietowanie" - kończcie flaszkę i do domu. Daliście ciała, Krycha dalej niezaspokojona niezaspokojona, intelektualnie też. Teraz nastał czas "orgii". Najjaśniejszy się przeraził, włącza turbo. Aktyw zarządczy "grabi" hurtowo wszystkie spółki SP, a będzie lepiej.

Trzeba zauważyć, że w tych spółkach siedzą teraz w zarządach i RN pisowcy. Ostatnio były naloty ABW, nie pytajcie o wyniki. Aby ktoś nie mógł kraść, musi nie mieć co kraść, KASĘ. Podwyższeniem Kapitału Podstawowego(Nominalnego) spółki, zmniejsza się radykalnie ilość gotówki w firmie, która mogła by ulec wyprowadzeniu przez ZAPRZYJAŹNIONYCH(np. umowy usług doradczych itd) , a przy okazji w ciągu kilku lat wpłynie do budżetu ok. 10 mld PLN, a PKO BP udzieli tym spółkom kilkanaście miliardów nie uwzględnionych rynkowo w wycenie PKO BP kredytów. Stąd wzrosty 3,31% w dniu 22.09.2016r. (jedne z lepszych w indeks branży bankowej). Bez tego czynnika akcje PKO BP wzrosły by o ok. 1,6-1,9%
~Gracz
Kuczyński już się wypalił , to co wygaduje nie służy nikomu, A poza tym , Xelion też cienki jest
~teraz_k_MY_twójPIS_
Mają świadomość, że są własnymi zakładnikami, a oczy w coraz większym wytrzeszczu zdziwienia niemocy

Agencje ratingowe i ich ratingi są adresowane nie są rządów, ani polityków, tylko do tych, którzy temu rządowi pożyczają pieniądze. Czyli ci, którzy w 2017 będą decydować, czy Beacie Szydło warto pożyczyć
Mają świadomość, że są własnymi zakładnikami, a oczy w coraz większym wytrzeszczu zdziwienia niemocy

Agencje ratingowe i ich ratingi są adresowane nie są rządów, ani polityków, tylko do tych, którzy temu rządowi pożyczają pieniądze. Czyli ci, którzy w 2017 będą decydować, czy Beacie Szydło warto pożyczyć kolejne 178 mld PLN(łącznie z rolowaniami obligacji SP), czy nie warto i z jakim ryzykiem to się będzie wiązać.

Myślę, że sprawa wokół trójpodziału władzy, czyli TK jest nie do przecenienia. Informacje z ust Morawieckiego o wyprowadzaniu 100 mld PLN rocznie z legalnie zainwestowanego kapitału około 2 bilionów PLN, to pocałunek ŚMIERCI, nie tylko dla GPW, ale także dla gospodarki, bo są nieprawdziwe, instrumentalizowane politycznie, czy wręcz obraźliwe. Takie czyny oznaczają, że rządzący myślą, że mogą wszystko, przed czym skutecznie broni inwestorów i obywateli, także tych, obecnych zwolenników PIS trójpodział władzy.

Dla polskich przedsiębiorców istotny jest koszt średnioważony kapitału WACC, a ten rośnie.

Zmniejszając opłacalność inwestycji lub nawet uniemożliwiając ze względu na brak opłacalności NPV, IRR, ROE, ROA itd. to jest być albo nie być, a NOŻYCE kosztu kapitału dla polskich przedsiębiorców są coraz mniej korzystne w stosunku do zagranicy. Udziały rynkowe firm zagranicznych tym mechanizmem rosną, a rodzimych polskich maleją w skali makro.

Dla OSÓB FIZYCZNYCH mechanizmy są porównywalne, choć trochę mniej złożone.

Myślę, że bez tych działań rządzących rentowności 10io letnich polskich obligacji by były o ok. 100-120 pkt. bazowych niżej. Obniżki ratingów spowodują wzrost tych różnic do ok. 125-175 pkt. Bazowych. Rentowności papierów dłużnych są bazą do obliczeń kosztu kapitału na rynku.
Wszystkie aktywa, w tym kapitałowe są obarczone wyższym ryzykiem uwzględniając rodzaj aktywów, jak papiery dłużne SP.

Polska w promocji: grunty, GPW, fabryki, mieszkania, domy, obligacje wszystko jak leci, za
30-50% w PAPIERZE

Czy rządzący świadomie obniżają wartości prawie wszystkich aktywów kapitałowych?,
w tym także mieszkań, stwarzając dodatkowy niepokój w społeczeństwie, bankach oraz u frankowiczów. W żadnym cywilizowanym kapitalistycznym kraju władza tego nie robi. Ciekaw jestem, czy zostanie to podniesione do rangi działalności na szkodę państwa polskiego, z konsekwencjami z tego wynikającymi.

Władza najbardziej boi się utraty władzy, dlatego spodziewam się opamiętania. Pieniądze są tym dla gospodarki, czym tlen dla organizmów żywych. Polska jedzie na DEFICYCIE (kredycie). Chiny nam tego problemu nie rozwiążą, a organizm będzie się bronić przed niedotlenieniem, a władza przed jej wymianą. Muszę, przyznać, ze rządzący "umiejętnie" komunikują się z własnym elektoratem. Jak na razie nie doprowadzili do widocznego urealnienia się "mniej Polski w Polsce", głosząc hasła patriotyczne. Taki skutek jest realny i wtedy nastąpi zdziwienie społeczeństwa. Rządzący ten skutek, jako jeden z wariantów postrzegają. Już niedługo zostaną podjęte konkretne decyzje, gra w "trzy karty nie może trwać zbyt długo", bo jest awykonalna.
~teraz_k_MY_twójPIS_
Polacy od maja 2015 r. są 5-6 mld PLN w plecy. Rządzący robią to świadomie
(Problemy, które SAMI tworzą nie są w stanie samemu rozwiązać lub tylko w nieznacznym stopniu)

Polityka to tworzenie i zarządzanie kłamstwami i półprawdą, a grupą docelową są wyborcy. Każde obniżanie ratingów jest b. szkodliwe.
Polacy od maja 2015 r. są 5-6 mld PLN w plecy. Rządzący robią to świadomie
(Problemy, które SAMI tworzą nie są w stanie samemu rozwiązać lub tylko w nieznacznym stopniu)

Polityka to tworzenie i zarządzanie kłamstwami i półprawdą, a grupą docelową są wyborcy. Każde obniżanie ratingów jest b. szkodliwe. Wzrost kosztu kapitału lub brak jego spadku, pomimo sprzyjającego otoczenia o 25 pkt % to dla społeczeństwa koszt ok. 1 mld PLN, a dla budżetu państwa ok. 350-400 mln PLN braku wpływów podatkowych. Wynika to z tego, że coroczne zobowiązania SP, gospodarka, osoby fizyczne i samorządy, to rząd wielkości ok. 400 mld PLN (kredyty i obligacje).
Czyli od dodatkowe, nieuzasadnione racjonalnie koszty wynoszą ok. 4 mld PLN rocznie, straty budżetowe to ok. 1,5 mld PLN rocznie !!!
Ekonomiści medialnie na ten temat rzadko się wypowiadają, bo mogło by być odebrane to, jako poruszanie tematów politycznych.

Rządzący od maja 2015 r spowodowali brak spadku rentowności 10io letnich polskich obligacji o ok. 100-120 pkt. bazowych. Obniżki ratingów spowodują wzrost tych różnic do ok. 125-175 pkt. Bazowych. Rentowności papierów dłużnych są bazą do obliczeń kosztu kapitału na rynku.

Wszystkie aktywa, w tym kapitałowe są obarczone wyższym ryzykiem uwzględniając rodzaj aktywów, jak papiery dłużne SP. Rządzący już mają ogromny problem. Dobrze, że na razie rating został utrzymany. Bez zmiany strategii i polityki, PIS jest skazany na porażkę. Oby zostało to wykorzystane.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki