Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że w Radzie Pokoju, która ma nadzorować palestyńską administrację, zarządzającą Strefą Gazy po wojnie z Izraelem, będą zasiadać przywódcy „najważniejszych państw” - poinformowała w środę agencja Reutera.


Trump wypowiedział się na ten temat podczas wtorkowej wizyty w Waszyngtonie następcy tronu w Arabii Saudyjskiej, Mohammeda bin Salmana.
- Każdy chce być w Radzie - oznajmił Trump, cytowany przez portal dziennika „The National”, wydawanego w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. - Zasiądą w niej przywódcy najważniejszych państw. Sądzę że wszystkich najważniejszych państw - kontynuował. - Mam nadzieję, że wasza wysokość zasiądzie w Radzie - powiedział prezydent, zwracając się do bin Salmana.
Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła w poniedziałek rezolucję, wspierającą plan Trumpa dla Strefy Gazy. Zgodnie z tym dokumentem, Strefą ma zarządzać apolityczna administracja palestyńska, nadzorowana przez Radę Pokoju, która miałaby sprawować tę funkcję do końca 2027 r. W półenklawie działałyby również międzynarodowe siły stabilizacyjne.
Trump zapowiedział po decyzji Rady Bezpieczeństwa, ze skład Rady Pokoju zostanie ogłoszony w nadchodzących tygodniach. (PAP)
os/ rtt/

























































