REKLAMA

Książę Harry zareklamuje Goldman Sachs? Rozmowy trwają

2020-02-13 10:00
publikacja
2020-02-13 10:00

Stało się to szybciej niż przypuszczała brytyjska rodzina królewska. Zaledwie miesiąc po ogłoszeniu Mexitu, a więc po ogłoszeniu przez księcia Harry'ego i jego żony planów o "podjęciu pracy, by stać się niezależnymi finansowo" w zamian za rezygnację z monarszych obowiązków, pojawiła się informacja o kontrakcie z bankiem Goldman Sachs. 

/ FORUM

Rozmowy między księciem Harrym a przedstawicielami banku miały odbyć się już w listopadzie zeszłego roku podczas bożonarodzeniowego urlopu Sussexów. Miały dotyczyć tylko i wyłącznie organizacji charytatywnych, którym patronuje brat brytyjskiego następcy tronu. I ewentualnych preferencyjnych warunków, które mogłyby uzyskać, gdyby przeniosły swoje aktywa do banku. 

Jak powiedział "Daily Mail" agent PR gwiazd Mark Borkowski, "[para książęca Sussex] zarobi fortunę dzięki swoim przemowom czy będąc ambasadorami marki. Są zaliczani do kategorii "1 mld funtów za uścisk ręki". Stawki Goldman Sachs w ich przypadku mają się wahać właśnie od 200 tys. funtów do 1 mld.

Brytyjczycy zapłacą za "niezależność" księcia Harry'ego i jego żony

Brytyjczycy zapłacą za

Brytyjski książę Harry i jego małżonka księżna Meghan ogłosili w środę wieczorem, że zrezygnują z roli "wysokich rangą" członków rodziny królewskiej. Chcą się także uniezależnić finansowo, ale jak się okazuje będzie to kosztowne. Kto zapłaci ten rachunek?

Choć nie było mowy o "typowej reklamie", a więc np. wystąpieniu w spocie telewizyjnym czy pojawieniu się na billboardach, to trudno nie ulec wrażeniu, że Goldman Sachs wykorzystałby takie połączenie, by podreperować swoją, mocno nadszarpniętą wizerunkowo, opinię. Podobną strategię zrealizował m.in. z Davidem Beckhamem czy Gwyneth Paltrow. I choć za podjęcie samych rozmów celebryci nie dostają wynagrodzenia, to w ich toku negocjują dość lukratywną współpracę na przyszłość. 

Po licznych perturbacjach Pałac Buckingham ma kolejny twardy orzech do zgryzienia. Goldman Sachs jest wymieniany wśród winnych kryzysu z 2008 roku. Wśród długiej listy zarzutów pojawia się m.in. wykorzystywanie bańki nieruchomościowej w USA czy pomoc przy kreatywnej greckiej księgowości. Dodatkowo był oskarżany o stworzenie "klubu dla mężczyzn" i seksistowskie zachowania wobec zatrudnionych kobiet (ok. 1000 z byłych pracownic zdecydowało się złożyć pozew zbiorowy). Połączenie tej instytucji z marką rodziny królewskiej nie jest, określmy to eufemistycznie, zbyt fortunne, szczególnie patrząc na wartości, z którymi chce być kojarzona para książęca Sussex. 

Swoją "dolę" od J.P. Morgan już dostali?

Książę Harry wziął udział w konferencji poświęconej zdrowiu psychicznemu, organizowanemu przez J.P. Morgan, jeden z największych holdingów finansowych na świecie. 

Wśród sugerowanych kwot, jakie miał otrzymać brat brytyjskiego następcy tronu, pojawia się 400 tys. funtów (ok. 2 mln zł). Media spekulują, że gdyby zrobił to "za darmo", pałac albo reprezentująca go firma PR od razu, by o tym poinformowała. 

Nie jest on pierwszym znanym Brytyjczykiem, który doradza J. P. Morganowi. Robił to m.in. były premier Tony Blair. 

aw

Źródło:
Tematy
Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Advertisement

Komentarze (1)

dodaj komentarz
innowierca
wspominalem ze rozne korpa beda sie przescigac zeby zaplacic ksieciuniowi , zeby to do nich przyszedl.A ludziki zastanawialy sie za co beda zyc ::))

Powiązane: Popkultura i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki