REKLAMA

Po hipoteki nadal kolejki – na decyzję kredytową trzeba poczekać kilka miesięcy

Michał Kisiel2021-09-17 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2021-09-17 06:00
Po hipoteki nadal kolejki – na decyzję kredytową trzeba poczekać kilka miesięcy
Po hipoteki nadal kolejki – na decyzję kredytową trzeba poczekać kilka miesięcy
fot. Netrun78 / / Shutterstock

W okresie wakacyjnym czas oczekiwania na decyzję kredytową w bankach był rekordowo długi. Chociaż ustawa zakłada, że na odpowiedź powinniśmy czekać 21 dni, to terminy sięgały nawet 70 dni. Expander sprawdził dla Bankier.pl, czy kolejki po sezonie urlopowym się rozładowały.

Rekordowe zainteresowanie kredytami hipotecznymi, sezon wakacyjny i niedostateczna obsada w bankach – zbieg tych czynników spowodował, że w tym roku byliśmy świadkami „zapchania się” kredytodawców. Jak donosiliśmy na łamach Bankier.pl, w lipcu średni czas oczekiwania na decyzję sięgnął 2 miesięcy.

Sytuacja nie uległa znaczącej poprawie w sierpniu, kiedy czas przetwarzania wniosków liczony był w tygodniach. Po sezonie urlopowym zainteresowani kredytem hipotecznym nadal powinni być gotowi na długie oczekiwanie.

– Co prawda większość analityków wróciła już z urlopów, co powinno spowodować szybsze wydawanie decyzji kredytowych, ale rozładowanie kolejki jeszcze trochę potrwa. Być może w październiku sytuacja wróci do normy – wskazuje Jacek Pikor - zastępca dyrektora oddziału, ekspert finansowy Prestige w Expander Advisors.

BNP Paribas, Millennium, mBank – tam teraz najszybciej

Lista banków najszybciej radzących sobie z przetwarzaniem wniosków kredytowych zmienia się dynamicznie. – Obecnie banki z najsprawniejszym procesem to: Bank Millennium, mBank i BNP Paribas Bank. Nie oznacza to jednak, że każdy wniosek da się tam szybko przeprocesować. Dużo zależy np. od tego, czy jest to kredyt na zakup na rynku wtórnym czy na pierwotnym. Istotne znaczenie ma też źródło dochodu. Generalnie informuję klientów, że wniosek może być procesowany nawet do 3 miesięcy – komentuje Jacek Pikor z Expander Advisors.

Przypomnijmy, że ustawa o kredycie hipotecznym obowiązująca od lipca 2017 r. wyraźnie określa czas wydania decyzji kredytowej. „Kredytodawca, pośrednik kredytu hipotecznego oraz agent są obowiązani przekazać konsumentowi decyzję w sprawie udzielenia kredytu hipotecznego (decyzja kredytowa), na trwałym nośniku, w dwudziestym pierwszym dniu od dnia otrzymania wniosku, o którym mowa w ust. 1, w celu umożliwienia porównania warunków umów o kredyt hipoteczny oferowanych przez innych kredytodawców, chyba że konsument wyrazi zgodę na wcześniejsze przekazanie decyzji kredytowej” (Art. 14. ust. 2 ustawy).

W zeszłym roku Komisja Nadzoru Finansowego doprecyzowała, jak banki powinny rozumieć ustawowy obowiązek. Bieg terminu na przekazanie konsumentowi decyzji kredytowej przez kredytodawcę rozpoczyna się wraz ze złożeniem kredytodawcy wszystkich dokumentów i informacji niezbędnych do oceny zdolności kredytowej.

W praktyce banki mogą zatem rozpatrywać wniosek znacznie dłużej, chociażby żądając kolejnych dokumentów lub dzieląc proces na etapy wstępnej i ostatecznej decyzji. Kredytobiorcy muszą przygotować się na wydłużone oczekiwanie. W dokumentach podpisywanych przed staraniem o kredyt (np. umowie przedwstępnej) należy dać sobie pewien czasowy margines bezpieczeństwa uwzględniający kolejki u kredytodawców.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Szukasz pracownika? Opublikuj pierwsze ogłoszenie o pracę już od 59,32 zł na Pracuj.pl!

Szukasz pracownika? Opublikuj pierwsze ogłoszenie o pracę już od 59,32 zł na Pracuj.pl!

Advertisement

Komentarze (13)

dodaj komentarz
dareku87
My teraz zaczęliśmy starać się o kredyt, bo postanowiliśmy ulokować kapitał, żeby nie stracić na inflacji za dużo. Myślimy o mikroapartamencie Modern Space w Warszawie – łatwe do wynajęcia, nie trzeba mieć ogromnej wpłaty własnej + deweloper pomaga z kredytem (nieźli doradcy). Polecam
the_mind_renewed
Tak ważny temat wywalili gdzieś na koniec portalu:
Jak ja lubię tych Krzysztofów Jankowskiego i Wożniaka razem w videoprezentacjach o
Staniesz Się Nikim! - Jasnowidz Jackowski i Ator Przepowiednie Analiza Wielki Reset Finansów .
https://www.youtube.com/watch?v=XLKacg_6IYs
trolley
Nie bedzie bailoutu Evergrande hehe. Chiński rząd pozwoli im upaść. Deweloperka w Chinach upada więc w sposób niekontrolowany. "Kryzys w Chinach? Panie, ja to nie wiem nawet gdzie te Chiny hehe. Ja tam telewizji nie oglondam. Mnie tam Chiny nie interesujo. Ważne że u nasbedzie zawsze rosło a na inwestycji w nieruchy Nie bedzie bailoutu Evergrande hehe. Chiński rząd pozwoli im upaść. Deweloperka w Chinach upada więc w sposób niekontrolowany. "Kryzys w Chinach? Panie, ja to nie wiem nawet gdzie te Chiny hehe. Ja tam telewizji nie oglondam. Mnie tam Chiny nie interesujo. Ważne że u nasbedzie zawsze rosło a na inwestycji w nieruchy nigdy się nie traci. Właśnie lece po kredyt bo podobno już w stolycy mieszkań brakuje do sprzedania! "
the_mind_renewed
Niestety Oni nie pozwolą upaść Evergrande, na 100% . Pamiętaj że czarny łabędź zawsze wypływa z takiej stront że nikt tego nie jest wstanie przewidzieć. Natomiast po fakcie "eksperci" wytłumaczą tobie dlaczego tak się stało.
rekin1986
Ale będzie kwik jak stopa referencyjna skoczy powyżej celu inflacyjnego czyli powyżej 2,5 procent plus marża ok 2 to będzie jazda jeszcze gorsza niż z frankiem kto będzie miał LTV powyżej 50 procent będzie cienko śpiewał

Wystaczy ,, że 10 procent z 3 mln hipotek złotówkowych będzie nietrafionych i
Ale będzie kwik jak stopa referencyjna skoczy powyżej celu inflacyjnego czyli powyżej 2,5 procent plus marża ok 2 to będzie jazda jeszcze gorsza niż z frankiem kto będzie miał LTV powyżej 50 procent będzie cienko śpiewał

Wystaczy ,, że 10 procent z 3 mln hipotek złotówkowych będzie nietrafionych i rynek nieruchomości leży współczynnik nietrafionych kredytów nie powinien być wyższy niż 2 procent powyżej zaczynaja się schody z płynnością finansową banków jak współczynnik hipotek nietrafionych jest powyżej 10 procent wtedy rynek nieruchomości leży na łopatkach bo liczba mieszkań na licytacjach komorniczych jest wyższa niż nowow oddanych do użytku plus z wolnej ręki na wtórnym

Będzie w Polsce druga Hiszpania , Portugalia Włochy czy USA wtedy znowu będzie dokładka tylko znając życie banki biegiem pobiegną do NBP by im kasę pożyczył na poprawę płynności finansowej tylko , że wrzucenie 100 czy 200 mld zł na rynek w ciągu 1 roku czyli ok 5 do 10 procent pkb musi odbić się na inflacji nie tylko bieżącej mdm ale też dłuższej

Modlić się tylko by do tego nie doszedł kataster bo wtedy to wszyscy leżymy i kwiczymy bez wyjątku
jpelerj
Banki przeciągają, bo czekają na podwyżki stóp. Sporo klientów dostanie zimny prysznic i wycofa wnioski. Zostaną tylko najstabilniejsi. Teraz to niepotrzebne ryzyko polskiego subprime, a zarobek marny.
-bertro-
Jestem w szoku jak ludzie pakują się w kłopoty ,
złoto tanieje nieruchomosci drożeją kolejki po hipotekę przerażające .......
Jak inflacja przyspieszy przed drożejące surowce to banki będą musiały podnosić stopy....
to się skończy katastrofa i kryzysem .......
prawdziwynierobot
oj będzie płacz, pytanie tylko kiedy
frankmaster
Bierzcie i zakładajcie pętlę na szyję. A ostatni gasi światło.
po_co
Takie działanie niestety działa na niekorzyść nas wszystkich.
Sam fakt kredytowania wszystkiego powoduje, że inflacja jest pozbawiona wszelkich kagańców.

Z drugiej strony jak sytuacja doprowadzi tych ludzi do problemów finansowych i zaczną oni masowo zgłaszać upadłości to gospodarka tego nie wytrzyma. Szefowie
Takie działanie niestety działa na niekorzyść nas wszystkich.
Sam fakt kredytowania wszystkiego powoduje, że inflacja jest pozbawiona wszelkich kagańców.

Z drugiej strony jak sytuacja doprowadzi tych ludzi do problemów finansowych i zaczną oni masowo zgłaszać upadłości to gospodarka tego nie wytrzyma. Szefowie banków wyjadą na Dominikanę gdzie spędzą resztę życia w towarzystwie służby, a nam pozostawią dług wynoszący na dzień dzisiejszy 400 mld zł.

To nie jest tylko wina osób sięgających po kredyt, jak ma sobie dzisiaj poradzić dowolna rodzina czy dowolna osoba która typowo w Polsce zarabia mniej niż równowartość 1 metra kwadratowego mieszkania na rękę?
Zarabiając średnią krajową trzeba oszczędzać przez 30-35 lat aby pozwolić sobie na mieszkanie - chyba że ktoś jest w stanie odkładać połowę swoich dochodów wtedy uda mu się taka sztuka w niecałe dwie dekady.

Mówiąc innymi słowy ktoś kto dzisiaj kończy szkołę średnią lub studia, będzie w stanie zamieszkać na swoim w wieku 38-45 lat jeżeli odmówi sobie dosłownie wszystkich przyjemności, będzie żył skromnie i odkładał wszystko co uda mu się zarobić.

Kompletnie nie dziwi mnie, że ktoś taki sięga po kredyt.

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki