REKLAMA
KRK'26

Kotecki: Komisja Europejska nas... pochwaliła

2010-03-25 11:34
publikacja
2010-03-25 11:34

Cezary Szymanek: Gościem radia PiN jest dziś Ludwik Kotecki - wiceminister finansów.

Dzień dobry panie ministrze.

Ludwik Kotecki: Dzień dobry. Witam.

CS: Komisja Europejska pisze list do Polski, a konkretnie do ministerstwa finansów,
w którym ocenia plan konwergencji, czyli ów plan w którym opisujemy jak chcemy spełnić kryteria z Maastricht, czyli te kryteria, które pozwolą nam na przyjęcie wspólnej waluty. Prosty i podstawowy wniosek, z owego listu Komisji Europejskiej jest następujący, jesteśmy, a właściwie państwo zbyt optymistyczni. Kto jest myli, ustalmy raz na zawsze, ministerstwo finansów polskie, czy Komisja Europejska?

LK: Jest jeszcze trzeci gracz, ale ja doprecyzuję, to nie jest list, tylko to jest projekt opinii rady ECOFIN, projekt opinii zaproponowany przez Komisję, teraz będzie on dyskutowany na kolejnych forach ECOFIN.

CS: Chce pan powiedzieć, że może jeszcze ulec zmianie?

LK: Zwykle ulega zmianie, to znaczy to jest standardowa procedura.

CS: I co, będzie pochwała?

LK: Jest pochwała, to znaczy pewnie pan nie czytał całego listu, bo jak pan by dokładnie go przeanalizował to za 2009 rok jesteśmy chwaleni, za to, że podjęliśmy stosowane działania. Gdybyśmy ich nie podjęli ten deficyt byłby wyższy o dwa punkty i to komisja przyznaje. Dziesiąty rok uważa za taki, który jest zgodny z rekomendacjami rady ECOFIN, w związku
z tym tutaj też nie ma problemu. Natomiast uważa, że za mało precyzyjnie, czy za mało konkretnie przedstawiliśmy zamierzenia nasze na rok 2011 i 2012 rok.

CS: Zacytuję: „Planowana przez polski rząd naprawa finansów powinna być przyśpieszona. Potrzebne są ambitniejsze reformy, postulowane ograniczenie wydatków nie zostało poparte konkretnymi działaniami”. Te zdania są w tym?

LK: Niedokładnie tak, ale dotyczą one jedenastego roku i dwunastego, tak jak powiedziałem.

CS: Czyli Komisja Europejska nie wierzy w ten plan konwergencji?

LK: Mówiłem o drugim graczu…

CS: Trzecim.

LK: Trzecim, okey. Dostaliśmy półtora tygodnia temu opinie Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Okazuje się, że tamci dla odmiany uważają, że jesteśmy zbyt ambitni. Ja wczoraj skomentowałem ten projekt. Jeszcze raz tylko podkreślam, że to jest projekt, opinia jakby nie wiążąca. To rada ECOFIN zdecyduje tak naprawdę jaki będzie ostateczny, chociaż oczywiście nie oczekuję, że to będzie dramatycznie inny. Ja powiem dlaczego nie oczekuje, otóż Komisja ma za zadanie pilnowanie tak zwanego paktu stabilności wzrostu i ona tylko i wyłącznie z tego punktu widzenia musi oceniać co kraje planują w finansach publicznych. Ten pakt stabilności wzrostu został dosyć mocno nadwerężony kryzysem, to znaczy te wszystkie kraje w Unii Europejskiej, które mają dzisiaj problemy właściwie nie wypełniają tego paktu, wszystkie, właściwie oprócz Bułgarii.

CS: Dostało się nam dlatego, że się wszystkim innym dostało?

LK: Wszystkim innym się też dostało, to znaczy nie dlatego Polsce się dostało, że innym się dostało, tylko wszystkim równo się dostało.

CS: Kończąc ten wątek - 2,9 %, tyle w 2012 roku ma wynieść deficyt, to spadek z 7,2
w 2009 roku. To dalej jest aktualne?

LK: To jest bardzo ambitny plan, tak jak powiedziała EMF i przy takich założeniach, które przedstawiliśmy w programie konwergencji jest to możliwe.

CS: Z ręką na sercu?

LK: Tak.

CS: Przy jakich założeniach?

LK: Makroekonomicznych, mówimy przede wszystkim o tym. Przy dobrym scenariuszu makroekonomicznym, który jest możliwy. Jesteśmy w końcu zieloną wyspą i mam nadzieję, że dalej będziemy.

CS: Ale możemy wyblaknąć. Przy założeniach jakich konkretnie reform? Bo na to wskazywała Komisja Europejska.

LK: Teraz pan już idzie w drugą stronę. Ja mówię o makroekonomii, a pan pyta o reformy.

CS: No bo skoro makroekonomię mamy powiedzmy, mówić kolokwialnie z głowy, no to skupmy się na reformach.

LK: Kolejny warunek bardzo ważny, to jest prywatyzacja, to jest też ten element, który
w programie konwergencji jest bardzo istotnym elementem, w myśleniu o tym najbliższym okresie. Ta prywatyzacja musi być zrealizowana, to znaczy plan prywatyzacji, ten który
w połowie zeszłego roku rada ministrów przyjęła.

CS: A poza prywatyzacją jest jeszcze jakiś sposób na to by uspokoić komisję?

LK: Zrealizować budżet tego roku, zresztą o tym Komisja Europejska też pisze, że oczekuje,
że ten budżet będzie rygorystycznie wypleniony, to znaczy, że wszelkie oszczędności, które się pojawią po stronie przede wszystkim dochodów, to znaczy wyższe dochody niż planowano. Przypomnę znowu, to jest bardzo ważne, bardzo ostrożnie ten tegoroczny budżet prognozowaliśmy czy planowaliśmy, w związku z tym dzisiaj można mówić, że ten budżet będzie niewykonany w sposób pozytywny, to znaczy będą te dochody wyższe i być może, mam nadzieję po stronie wydatkowej też te oszczędności się znajdą. W efekcie deficyt może być dużo mniejszy.

CS: Dużo, to znaczy o ile, bo zapisany w ustawie to jest pięćdziesiąt dwa miliardy, dwieście milionów. O ile może być mniejszy? Pojawiała się kwota dziesięciu - piętnastu miliardów mniej.

LK: Właśnie kilkunastu miliardów złotych mniej.

CS: Ale to kilkanaście, to jest jedenaście czy dziewiętnaście raczej?

LK: Jesteśmy w marcu, a jeszcze nam dziewięć miesięcy brakuje do tego, żeby dokładnie określić czy to jest jedenaście, piętnaście, czy dziewiętnaście, a może być jeszcze więcej.

CS: Może być więcej niż dwadzieścia?

LK: My nie znamy nawet wyniku pierwszego kwartału, jeżeli chodzi o gospodarkę, a cały rok to już nie mówmy o całym roku.

CS: Bo za pierwsze dwa miesiące, wykonanie deficytu to 16,7 miliarda, po marcu ile może być? Właściwie to już jest końcówka marca, to można oszacować.

LK: Właśnie nie można, dlatego, że dochody w Polsce są tak płacone, że do budżetu przychodzą w ostatniej dekadzie i właśnie te dni - VAT, 25 dnia miesiąca, a dopiero dochody
z VAT, to jest największy dochód budżetu państwa, największy wagowo, przychodzą po dwudziestym piątym dniu danego miesiąca, w związku z tym to zawsze te ostatnie kilka dni decyduje tak naprawdę o tym. To są również te dni kiedy Rada Polityki Pieniężnej ma podjąć decyzję dotyczącą wypłaty zysku z NBP. Jakiej wypłaty spodziewa się ministerstwo finansów?

CS: My od jakiegoś czasu powstrzymujemy się od komentarzy dlatego, że nie mamy danych, po prostu nie otrzymujemy z NBP żadnych informacji o tym jaki był wynik finansowy a to jest z jednej strony, to by się przydało przy planowaniu budżetowym, ale z drugiej strony to jest też decyzja zarządu, a potem przede wszystkim rady Polityki Pieniężnej i to ona zdecyduje do końca kwietnia, tak jak pan powiedział o tym w jakiej wysokości to będzie.

CS: A ile byście chcieli by wynosiła wypłata z zysków?

LK: To nie kwestia chęci czy życzeń ministerstwa finansów oczywiście, to jest kwestia tego co rzeczywiście w tym Narodowym Banku Polskim wypracowano, jaki ten zysk był i to jest kwestia przede wszystkim tych sławetnych przychodów niezrealizowanych.

CS: A pan wie jak on był?

LK: Nie wiem, powiedziałem, że tych informacji nie otrzymujemy od mniej więcej przyszłego roku.

CS: Ludwik Kotecki - wiceminister finansów. Dziękuję bardzo.

LK: Dziękuję.

Źródło:
Tematy
Wybierz Orange Flex UNLMTD dla firm z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł – Tak O!
Wybierz Orange Flex UNLMTD dla firm z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł – Tak O!
Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki