Kierująca TK sędzia Anna Korwin-Piotrowska przekazała, że w poniedziałek wyda zarządzenie, które rozszerzy obrady wtorkowego Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK o punkt dot. losowania składów sędziów potrzebnych do postępowania dyscyplinarnego wobec Bogadana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego.


W niedzielę w rozmowie z TVN24 Korwin-Piotrowska powiedziała, że w zarządzeniu dotyczącym przerwy w czynnościach służbowych prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego na okres miesiąca „opisane zarzuty (co do pracy Święczkowskiego i Sochańskiego - PAP) muszą służyć wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec tych sędziów”.
Wyjaśniła, że wśród zarzutów dla Święczkowskiego jest m.in. niedopuszczanie „prawidłowo wybranych sędziów” TK do orzekania, co - jak dodała - może skutkować zagrożeniem funkcjonowania TK w 2027 r. z uwagi na brak możliwości przeprowadzenia Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK w celu uchwalenia przyszłorocznego budżetu.
Na końcu dyscyplinarnego postępowania jest zawsze w przypadku Trybunału Konstytucyjnego sąd dyscyplinarny. Jest to skład trzyosobowy w pierwszej instancji, pięcioosobowy w drugiej instancji składający się wyłącznie z sędziów Trybunału Konstytucyjnego, który ja wylosuję - przekazała Korwin-Piotrowska.
Zapowiedziała, że w poniedziałek wyda zarządzenie, które rozszerzy porządek obrad wtorkowego Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK o punkt dotyczący losowania składów sędziów potrzebnych do postępowania dyscyplinarnego.
Celem tego zarządzenia - jak argumentowała - ma być losowanie sędziów „w warunkach absolutnej transparentności, żeby nie mogło być żadnych zarzutów co do tego losowania”.

Dodała, że w ciągu 30 dni sąd dyscyplinarny „musi z urzędu rozpoznać natychmiastową przerwę w czynnościach służbowych Święczkowskiego i Sochańskiego.
Sędzia Korwin-Piotrowska zdradza szokujące kulisy spotkania z prezydentem
Odnosząc się z kolei do wydarzeń z nocy z piątku na sobotę, Korwin-Piotrowska, zrelacjonowała, że przed przyjazdem prezydenta wyszła przed drzwi TK z innymi sędziami, by przywitać Nawrockiego, ale jego zachowanie wskazywało, że nie zamierza się przed nimi zatrzymać.
- Podniesionym głosem wypowiedział słowa: „idzie prezydent”. Zrozumiałam tę wypowiedź, że wszyscy powinniśmy się rozstąpić – powiedziała. Według niej Nawrocki następnie naparł na nią i próbował się przepchnąć. Według jej relacji Nawrocki do wybranych przez Sejm sędziów wykrzykiwał, że nie są sędziami, a jego otoczenie twierdziło, że szuka kluczy do gabinetu wiceprezesa TK. Korwin-Piotrowska pytana, czy szukano dokumentów, odpowiedziała: „tego nie wiem”.
W kontekście zapowiedzi złożenia przez Kancelarię Prezydenta zawiadomienia prokuratury o naruszeniu nietykalności prezydenta, Korwin-Piotrowska wyraziła nadzieję, że osoby towarzyszące Nawrockiemu udostępnią wszystkie nagrania. Wskazała, że kilka z nich rejestrowało wydarzenia.
Nie wykluczyła też własnego zawiadomienia w tej sprawie. - Może i złożę, ale za jakiś czas – powiedziała.
W jej ocenie urząd prezydenta nie uprawnia do dowolnego wchodzenia do sądów i trybunałów. Powołała się na ich konstytucyjną odrębność. - Pan prezydent, jeżeli wchodzi w majestacie władzy wykonawczej, a to było tego rodzaju wejście, to jest ono ograniczone do szczególnych sytuacji, żeby nie naruszyć niezależności władzy - argumentowała.
Pytana, czy prezydent był w tej sytuacji „uzurpatorem”, Korwin-Piotrowska potwierdziła. Jej zdaniem Nawrocki przekroczył swoje uprawnienia i „wtargnął do niezależnego Trybunału”.
"Nikt nie miał prawa dotykać prezydenta". Pałac uderza w nowe władze TK
Kancelaria Prezydenta podejmie działania związane ze złożeniem zawiadomień do prokuratury wobec Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Berka czy Krystiana Markiewicza w związku z m.in. naruszeniem nietykalności prezydenta Karola Nawrockiego - zapowiedział rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Politolog: W siedzibie TK prezydent chciał zbić własny kapitał polityczny; jest bardzo aktywną stroną konfliktu
- Pan prezydent jest bardzo aktywną stroną tego konfliktu i współbrzmi z ugrupowaniami, które go doprowadziły do władzy. Także nie przekonuje mnie, że mógłby on moderować jakieś rozmowy, odgrywać rolę koncyliacyjną i skutecznie doprowadzić do złagodzenia sytuacji — powiedziała PAP prof. UAM dr hab. Dorota Piontek z Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.
Gdy oglądałam zdjęcia z działań pana prezydenta w TK, odniosłam wrażenie, że chciał w ten sposób zbić własny kapitał polityczny — dodała badaczka.
Politolog zaznaczyła, że obecnie strony sporu politycznego powinny wyciszyć emocje. - Ale nie liczę na to, że prezydent odegra w tym rolę koncyliacyjną. Dosyć oczywiste jest, że jedynym celem jego działania jest usunięcie rządu Donalda Tuska — oceniła.
- Prezydent Nawrocki buduje swoją pozycję jako najsilniejszego, najbardziej twardego polityka po prawej stronie. W tym kontekście prezes PiS Jarosław Kaczyński, może mieć odczucie, że nie do końca ugrał swoje cele. W prawicowej bańce medialnej na pewno wygranym jest prezydent Nawrocki — oceniła badaczka.
Dodała, że obecność prezydenta na wiecu przed TK „miała stanowić pewną legitymizację całego wydarzenia”.
- Widocznie prezes Kaczyński nie do końca wyważył emocje panujące przy tej sytuacji, bo pałeczkę absolutnie przejęło wejście prezydenta Nawrockiego do Trybunału — powiedziała.
Mówiąc o wydarzeniach sprzed siedziby Trybunału, oceniła je jako „pierwsze od wielu lat prawdziwe zjednoczenie prawicy”.
- To, co się stało w piątek, w tym słynne już zdjęcie prezesa PiS z Grzegorzem Braunem, możemy ocenić jako zniesienie „kordonu sanitarnego” i legitymizowanie wszystkich uczestników tych wydarzeń jako pełnoprawnych partnerów — oceniła prof. Piontek.
Badaczka dodała, że ugrupowania prawicowe mają jeden wspólny cel, którym jest zakończenie rządów Donalda Tuska.
- Został wyartykułowany ten podstawowy cel, dla którego wszyscy uczestnicy potencjalnego paktu senackiego na prawej stronie, na tym etapie są w stanie ponieść związane z nim koszty. Jednak przez indywidualne ambicje i interesy, a także wzajemne animozje, ewentualnie zbudowany w przyszłości przez te partie nowy rząd byłby bardzo chwiejny i nieprzewidywalny — oceniła politolog.
Pytana o udział w rozmowach z prezydentem przedstawicieli koalicji rządzącej — wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza i Szymona Hołowni — profesor Piontek zaznaczyła, iż liderzy PSL i Polski 2050 chcą pokazać swoje partie jako ugrupowania znaczące.
- Chcą pokazać swoje partie jako te, które potrafią stabilizować scenę polityczną, stąd udział w rozmowach z prezydentem. Ale obaj panowie mają świadomość, że ich sytuacja jest o tyle trudna, że jeżeli okażą się nielojalni wobec rządu Donalda Tuska, to ich ugrupowania stracą resztki poparcia — oceniła.
Kolejna bitwa o Trybunał już we wtorek
Korwin-Piotrowską pytano także o oświadczenie siedmiu sędziów TK zaprzysiężonych przed 1 kwietnia b.r., którzy ocenili w sobotę, że działania kierującej TK są „całkowicie bezprawne”. Pod tym oświadczeniem podpisali się: Bogdan Święczkowski, Bartłomiej Sochański, Stanisław Piotrowicz, Jakub Stelina, Wojciech Sych, Rafał Wojciechowski oraz Jarosław Wyrembak.
- To oświadczenie nie jest sygnowane żadnym podpisem. W związku z tym nie mamy pewności i nie zakładamy, żeby istotnie ci wszyscy sędziowie takie oświadczenie wydali - odparła Korwin-Piotrowska. Dodała, że w poniedziałek będzie się „osobiście komunikować z tymi sędziami i zapraszać ich na Zgromadzenie Ogólne”.
Do kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym doszło po ogłoszeniu w piątek na stronach TK przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Osobą kierującą pracami Trybunału została ogłoszona wybrana przez obecny Sejm sędzia Anna Korwin-Piotrowska.
W nocy z piątku na sobotę prezydent Nawrocki przerwał lot do Senegalu i przybył do siedziby TK. W mediach opublikowano nagrania pokazujące jego wejście do budynku TK oraz spór między przedstawicielami prezydenta a osobami wybranymi przez obecny Sejm na sędziów Trybunału. Strony przedstawiają odmienne wersje wydarzeń dotyczących przebiegu zajścia.
Po opuszczeniu TK Nawrocki ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych, argumentując, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego. Z kolei premier Donald Tusk oświadczył, że „przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem”.
W sobotę w Pałacu Prezydenckim odbywały się rozmowy z niektórymi przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych.
Wieczorem orędzie wygłosił natomiast premier Donald Tusk, który ocenił m.in., że „atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego”, a „państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”.
Sędzia Anna Korwin-Piotrowska - szefowa Themis, od piątku kieruje TK
Sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która w piątek wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach Bogdana Święczkowskiego jako prezesa TK oraz wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego jest sędzią od 27 lat. Ogłosiła, że jako najstarsza stażem sędzia kieruje teraz Trybunałem Konstytucyjnym.
Anna Korwin-Piotrowska w niedzielę kończy 57 lat. Jest absolwentką Wydziału Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego, a od 20 października 1997 roku pracowała jako asesor sądowy. W styczniu 1999 roku z rąk prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego odebrała sędziowską nominację i rozpoczęła orzekanie w sądzie rejonowym w Kędzierzynie-Koźlu. W 2003 roku została prezesem tego sądu.
W 2005 roku została delegowana do Sądu Okręgowego w Opolu, a powołanie do tego sądu otrzymała rok później. Orzekała w wydziale gospodarczym, jej specjalizacją w tym sądzie były sprawy gospodarcze oraz mediacja. Była wówczas także autorką licznych zagadnień prawnych przedstawianych Sądowi Najwyższemu do podjęcia uchwał.
Od 2012 roku pełniła funkcję wiceprezesa Sądu Okręgowego w Opolu. Została z niej odwołana faksem, który do sądowego sekretariatu wpłynął w piątek 15 grudnia 2017 roku o godzinie 17:18. Sędzia nie przyjęła odwołania do wiadomości, powołując się na brak oryginału pisma, a 18 i 19 grudnia nadal przyjmowała interesantów.
Po odwołaniu z funkcji wiceprezesa złożyła pozew do sądu pracy, ale po 4 latach batalii w różnych instancjach przegrała. Dlatego skierowała skargę przeciwko Polsce do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (skarga nr 38993/22 Korwin-Piotrowska przeciwko Polsce). Zarzut dotyczył naruszenia art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka przez brak drogi sądowej pozwalającej zakwestionować odwołanie z funkcji. Sprawa zakończyła się zawarciem ugody.
W październiku 2024 roku minister sprawiedliwości Adam Bodnar powołał Korwin-Piotrowską na prezesa Sądu Okręgowego w Opolu, ale na Zgromadzeniu Sędziów Sądu Okręgowego w Opolu uzyskała drugi wynik.
Sędzia Korwin-Piotrowska czynnie angażuje się w działalność Stowarzyszenia Sędziów Themis, a od 2024 roku jest przewodniczącą jego zarządu głównego.
Anna Korwin-Piotrowska 13 marca 2026 roku została wybrana przez Sejm sędzią TK – uzyskała 236 głosów za, 185 przeciw i 4 wstrzymujące się przy 35 nieobecnych.
9 kwietnia 2026 roku Anna Korwin-Piotrowska wraz z Krystianem Markiewiczem, Marcinem Dziurdą i Maciejem Taborowskim złożyła ślubowanie w Sejmie w obecności notariusza. Zrobiła to, gdy prezydent Karol Nawrocki nie odbierał od niej i pozostałych sędziów ślubowania. Tego samego dnia otrzymała uchwałę Sejmu, złożyła oświadczenie majątkowe i zgłosiła gotowość do pracy. 10 kwietnia 2026 roku złożyła w Kancelarii Trybunału dokumenty potwierdzające ślubowanie i wystąpiła o przydział spraw.
W piątek ogłosiła, że jako najstarsza stażem sędzia kieruje teraz Trybunałem Konstytucyjnym. Wobec prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego zarządziła przerwę w ich czynnościach służbowych. Na najbliższy wtorek 3 listopada zwołała Zgromadzenie Ogólne sędziów TK, którego podstawowym zadaniem jest przygotowanie projektu budżetu Trybunału.
kl/ dafa/































































