Kolejna gra 11 bit studios może kosztować 20 mln zł; premiera raczej nie w '19

Budżet kolejnej gry 11 bit studios może być wyższy niż w przypadku "Frostpunka" i wynieść ok. 20 mln zł - poinformował prezes spółki Grzegorz Miechowski. Szanse na premierę gry w przyszłym roku są "nieduże" - dodał. Prezes jest przeciwny wypłacie przez spółkę dywidendy ze względu na plany rozwoju biznesu.

(fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu)

„Na pewno chcemy, by gra ta miała większą skalę (niż 'Frostpunk' - PAP). Bardzo roboczo planujemy, że budżet gry może wynieść około 20 mln zł. Na wyższe nakłady wpływ będzie miało m.in. to, że planujemy wydać 'Projekt 8' (robocza nazwa nowej gry - PAP) jednocześnie na wiele platform” - powiedział prezes podczas konferencji.

Dodał, że szanse na premierę "Projekt 8" w przyszłym roku są "nieduże".

"Kończymy w tej chwili etap prototypowy gry" - powiedział Miechowski.

Według wypowiedzi prezesa, nad grą pracuje obecnie kilkanaście osób, ale zespół ten ma być w najbliższej przyszłości "intensywnie rozwijany".

Prezes podał, że średnia jednostkowa cena sprzedaży wydanej w kwietniu gry "Frostpunk" wynosi obecnie na platformie Steam około 23 USD, wobec 30 USD ceny podstawowej. Na niższą cenę sprzedaży wpływa m.in. udział przychodów z rynku chińskiego oraz rosyjskiego, gdzie gra jest tańsza, oraz rabaty promocyjne.

"Od tej kwoty należy jeszcze odliczyć m.in. prowizję Steam oraz podatki, w tym podatek od sprzedaży elektronicznej oraz podatek VAT w Unii Europejskiej" - powiedział prezes.

W ubiegły piątek kurs 11 bit studios spadł o prawie 11 proc. po publikacji niższych od oczekiwań wyników kwartalnych. W ocenie analityków, na słabsze wyniki wpłynęła niższa jednostkowa cena sprzedaży "Frostpunka" - wynikająca m.in. z dużej sprzedaży w Chinach - oraz dodatkowe koszty, w tym premie dla pracowników.

"Średnia jednostkowa cena sprzedaży gry będzie powolutku malała, głównie ze względu na rosnący udział egzemplarzy sprzedawanych w promocjach. Patrząc na historyczne dane, cena gier zmierza w terminie 2-3 lat do poziomu połowy ceny podstawowej" - dodał Miechowski.

Prezes poinformował, że około 20 proc. przychodów z gry "Frostpunka" na portalu Steam pochodzi obecnie z rynku chińskiego. Drugim obszarem geograficznym, na którym najlepiej sprzedaje się gra jest Europa Zachodnia, a trzecie miejsce zajmuje Ameryka Północna.

Miechowski ocenił w poniedziałek, że tzw. cykl życia gry "Frostpunk" może wynieść około cztery lata, podobnie jak ma to miejsce w przypadku poprzedniej gry studia, "This War of Mine". W tym okresie 11 bit studios planuje m.in. wydawanie dodatków do gry.

"Zbliżamy się obecnie do czterech lat 'This War of Mine' i to jest ten moment, kiedy należy zadać sobie pytanie, czy nie lepiej przekierować zasobów do innych projektów" - powiedział.

Prezes 11 bit studios podał jednocześnie, że jest przeciwnikiem tworzenia drugiej części gry "This War of Mine", której premiera miała miejsce w 2014 roku.

Spółka jest w trakcie ustalania nowego budżetu części wydawniczej, planuje wydawać na ten cel więcej. Obecnie limit dla pojedynczej inwestycji wynosi 1,5-2 mln zł. Prezes podał, że przyszły rok może być "trudny" pod względem liczby premier gier wydanych przez 11 bit studios, ale docelowo spółka planuje wydać 3-4 gry rocznie.

"Słabo stoimy z nowymi tytułami na przyszłość, nie łatwo jest wybrać coś z gier, które trafiają do nas do oceny ze względu na limit pojedynczej inwestycji, który mieliśmy wewnętrznie ustalony. Pracujemy obecnie nad nowym budżetem wydawnictwa" - powiedział prezes.

W maju 11 bit studios wydał grę "Moonlighter" hiszpańskiego studia Digital Sun, a jeszcze w tym roku spółka chce wprowadzić do sprzedaży "Children of Morta", którego producentem jest amerykańsko-irańska firma Dead Mage.

Miechowski jest przeciwny wypłacie dywidendy przez 11 bit studios ze względu na plany rozwoju firmy. Spółka nie dzieliła się dotąd zyskami z akcjonariuszami.

"Mogę się wypowiedzieć jedynie jako akcjonariusz spółki - swoimi akcjami będę głosował przeciwko wypłacie dywidendy. Budujemy obecnie trzy zespoły produkcyjne, każdy wielkości tego, który pracował nad 'Frostpunkiem', docelowo chcemy zwiększyć zatrudnienie dwukrotnie. Do tego dochodzi wyższy budżet na wydawnictwo" - powiedział.

Prezes Miechowski posiada około 7 proc. akcji 11 bit studios i jest drugim największym akcjonariuszem spółki. (PAP Biznes)

kuc/ asa/

Źródło: PAP Biznes
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 4 silas1990

to jest kompletne przeistoczenie słów Miechowskiego...,
rzetelny artykul na Stockwatch.pl

! Odpowiedz
11BIT -8,69% 247,00
2018-11-16 17:02:50
WIG -1,57% 55 442,10
2018-11-16 17:05:00
WIG20 -1,70% 2 165,46
2018-11-16 17:15:00
WIG30 -1,58% 2 466,08
2018-11-16 17:05:00
MWIG40 -1,86% 3 802,11
2018-11-16 17:15:00
DAX -0,11% 11 341,00
2018-11-16 17:35:00
NASDAQ -0,15% 7 247,87
2018-11-16 22:02:00
SP500 0,22% 2 736,27
2018-11-16 21:59:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl