W styczniu ruszyliśmy z Women’s Index, czyli indeksem spółek giełdowych, w których zarządach zasiada co najmniej jedna kobieta. Mamy połowę marca. Sprawdziliśmy, jak indeks wypada na tle rynku.


Women’s Index to wspólne dzieła redakcji Bankier.pl i Klubu Inwestorem Indywidualnych. I jedyny taki barometr w Polsce. Patronem wspierającym jest Związek Banków Polskich.
Na koniec ubiegłego roku w skład indeksu zakwalifikowało się niemal 120 firm z warszawskiej giełdy (na niemal 370 wszystkich, krajowych emitentów). Pominęliśmy małą giełdę, czyli rynek NewConnect.
„W 2022 roku kobiety stanowiły średnio 19% składów zarządów banków. W 2023 roku udział kobiet w zarządach banków wzrósł do 21%. Kierunek zmian cieszy, ale nie ich tempo. Tym bardziej że pozostało niespełna dwa lata na wdrożenie wymogów dyrektywy Women on Boards” – mówiła w styczniu Agnieszka Wachnicka, wiceprezeska Związku Banków Polskich.
Przypomnijmy, że w 2024 roku, na tle zmiennego rynku (indeks cenowy dla GPW spadł o 12 proc.) Women’s Index radził sobie znacząco lepiej (-3%). Przy uwzględnieniu kapitalizacji to porównanie wypadło już nieco słabiej.
To już jednak historia. Jak Women’s Index wypada w kończącym się powoli I kwartale tego roku? Warto zauważyć, że początek roku cała warszawska giełda radzi sobie znakomicie, plasując się wśród liderów hossy na całym świecie. WIG wzrósł w tym czasie (do piątku) o 22 %. Przyjmuje się, że „kobiece” spółki są bardziej zachowawcze i ostrożne, tak więc teoretyczne są lepsze na zmienne i niepewne czasy. Zobaczymy, jak ta reguła sprawdzi się na koniec tego roku. Na razie… jest błędna. Nasz Women’s Index, ważony kapitalizacją, wzrósł od początku roku aż o ponad 25%.
Kto przoduje? Zimowa hossa na GPW to główne zasługa banków. Tak więc wśród liderów wzrostów jest liczna reprezentacja tego sektora. Jest też miejsce na energetykę, IT czy handel.
Poniżej liderzy wzrostów wśród firm o największej kapitalizacji.
Na koniec jeszcze dwa wnioski i spostrzeżenia płynące z naszego najnowszego wyliczenia. Po pierwsze, niestety spółek giełdowych szybciej ubywa, niż ich przybywa. A wraz z tym na razie spada liczba firm „kobiecych”. Po drugie, w ostatnich miesiącach niektóre spółki z udziałem skarbu państwa zrezygnowały z udziału kobiet w zarządach. Pytanie, czy to już trend, czy wypadek przy pracy.
Według Ewy Kumorek-Fedor, prezeski Klubu Inwestorek Indywidualnych, wyniki najnowszej edycji Women's Index, wskazujące na niewielkie wahania zarówno w kwestii udziału kobiet we władzach spółek giełdowych, jak i koniunkturalnych zmian relacji między standardowymi indeksami giełdowymi, a wskaźnikiem dynamiki wzrostu indeksu akcji firm, w których udział mają kobiety, wciąż pokazują, jak wiele jest jeszcze do zrobienia w kontekście zbliżającego się terminu realizacji wymogów unijnej dyrektywy Women of Board. - Nasz Klub nadal zamierza aktywnie działać na rzecz zwiększenia aktywności kobiet w polskiej gospodarce, jak i wzrostu ich udziału we władzach spółek giełdowych - zapewnia Ewa Kumorek-Fedor, zapowiadając kolejne inicjatywy, zmierzające do realizacji tego celu.


























































