REKLAMA

Kim Dzong Il nie żyje

2011-12-19 06:21
publikacja
2011-12-19 06:21

Informację o śmierci dyktatora podała północnokoreańska reżimowa telewizja KCNA. Ubrana w żałobne kimono prezenterka łkając poinformowała o śmierci 69-letniego dyktatora w wyniku "psychicznego i fizycznego wyczerpania organizmu ciężką pracą dla ojczyzny". Kim Dzong Il zmarł w sobotę 17 grudnia o 8:30 wieczorem czasu lokalnego na atak serca podczas podróży swoim prywatnym pociągiem. W niedzielę przeprowadzono sekcję zwłok, która potwierdziła przyczyny zgonu.

W Korei Północnej ogłoszono żałobę narodową, która potrwa do 29 grudnia. Dzień wcześniej dyktator zostanie pochowany.

Schedę po Kim Dzong Ilu przejmie prawdopodobnie jego syn - Kim Dzong Un, który stanął na czele komitetu żałobnego.

Dyktator głodu

Kim Dzong Il przyszedł na świat 16 lutego 1941 r. we wsi Wiatskoje w Związku Radzieckim w obozie partyzanckim koreańskich komunistów, walczących z japońską okupacją kraju. Był synem przywódcy partyzantów oraz późniejszego pierwszego dyktatora Korei Północnej - Kim Ir Sena.

Podczas wojny koreańskiej został dla bezpieczeństwa wysłany do Mandżurii. Dwa lata uczył się w szkole pilotów w NRD, a w 1963 roku ukończył komunistyczny uniwersytet Kim Ir Sena.

Desygnowany na następcę ojca zaczął zasiadać w strukturach państwowych. Od 1980 roku był już oficjalnie przedstawiany jako przyszły przywódca. Faktycznie stał się nim po śmierci ojca w 1994 roku.



Jego rządy zbiegły się z kryzysem gospodarczym w Korei Północnej. Upadek komunizmu w Związku Radzieckim oraz w innych krajach spowodował wstrzymanie pomocy gospodarczej dla tego małego komunistycznego państwa. W krótkim czasie gospodarka Korei Północnej załamała się, a susze i powodzie spowodowały katastrofalne zniszczenia w rolnictwie. W efekcie w Korei Północnej produkowano kilka milionów ton zboża mniej, niż wynosiło zapotrzebowanie kraju. W kraju zapanował głód.

W latach 1997 - 1999 z głodu zmarło około miliona ludzi. Dopiero pomoc międzynarodowa ograniczyła klęskę. Jednak w dalszym ciągu społeczeństwo Korei Północnej jest niedożywione. Ostatnio znów pojawiły się informacje o powrocie klęski głodu do tego kraju. Według nieoficjalnych informacji głoduje również połnocnokoreańska armia, co stanowi spory powód do zmartwień dla sąsiadów Korei Północnej, ponieważ jest to jedna z największych armii świata.

Podobnie jak Adolf Hitler i Józef Stalin, Kim Dzong Il bał się latać samolotem, dlatego w podróże udawał się swoim specjalnym pociągiem (w którym zmarł w sobotę). Wycieczki Kim Dzong Ila zwykle powodowały totalny chaos na północnokoreańskiej kolei. To właśnie dezorganizacji przypisuje się spowodowanie jednej z największych katastrof kolejowych na świecie - w 2004 roku, podczas powrotu Kima z podróży do Chin, na przygranicznej stacji Ryongchon zderzyły się dwa pociągi przewożące materiały wybuchowe. Według oficjalnych danych zginęło wtedy 150 osób, a prawie 1250 zostało rannych. Winą za to wydarzenie obarczono ministra transportu, którego skazano na śmierć.

Kim jest Kim Dzong Un?

O następcy dyktatora niewiele wiadomo, nawet jego data urodzenia nie jest pewna. Kim Dzong Un, zwany "królem porannej gwiazdy" urodzić się miał w stolicy kraju 8 stycznia 1982 lub 1983 roku jako trzeci syn Kim Dzong Ila.



Przyszły przywódca kształcił się w elitarnej szkole dla dzieci dygnitarzy partyjnych. Następnie wyjechał do Międzynarodowej Szkoły w Bernie w Szwajcarii. Po powrocie nie udzielał się publicznie. W styczniu 2009 roku został włączony w skład kierownictwa Partii Pracy Korei. Wtedy też Kim Dzong Il miał oficjalnie uznać go za swojego następcę. W kwietniu 2009 roku Kim Dzong Un otrzymał stanowisko w Narodowej Komisji Obrony Korei Północnej. We wrześniu 2010 roku otrzymał stopnie generalskie, mimo że nie posiada doświadczenia wojskowego, oraz kolejne wysokie stanowiska partyjne.

Umarł król, niech żyje król

Kim Dzong Un, jak to bywa w dynastiach, przejmie schedę po swoim ojcu, który podobno widział w nim bardzo dużo cech własnych. Sąsiedzi Korei maja nadzieję, że delfin obejmie rządy bez niepokojów. To, czego świat najbardziej się obawia, to walk wewnętrznych, mogących doprowadzić do lokalnego konfliktu i zdestabilizować region, zwłaszcza, że Korea Północna jest najbardziej na świecie izolowanym krajem i wszelkie informacje odnośnie osób piastujących najwyższe stanowiska państwowe ukazują się jedynie w postaci pogłosek i plotek. Dlatego też nie wiadomo nic na temat opozycji w strukturach władzy północnokoreańskiego rządu ani tego, czy sukcesja władzy przejdzie pomyślnie i bez wstrząsów.

Spekulacje, odnośnie do ewentualnych trudności Kim Dzong Una przy sięganiu po władzę nie są bezpodstawne. Komentatorzy zwracają uwagę, że mimo oficjalnych informacji prawdopodobnie już jego ojcu było niełatwo to zrobić, ponieważ formalnie szefem państwa został dopiero cztery lata po śmierci swojego ojca, Kim Ir Sena.

/SS, media



Komentuje Analityk Bankier.pl, Piotr Lonczak

Nieoczekiwana śmierć Kim Dzon Ila została przyjęta bardzo nerwowo przez inwestorów na azjatyckich giełdach. Na południowokoreańskiej giełdzie obserwowano nawet czteroprocentowe spadki. Na tokijskiej giełdzie spadki przekraczały 1 proc., na sydnejskim parkiecie 2 proc.

Śmierć dyktatora Korei Północnej stworzyła groźbę destabilizacji politycznej w regionie. Naturalnym następcą dotychczasowego dyktatora jest jego syn Kim Dzong Un, lecz możliwe, że ktoś inny zechce sięgnąć po władzę. Wydarzenia w Korei Północnej postawiły w stan gotowości południowokoreańskie siły zbrojne, a japoński rząd powołał zespół zarządzania kryzysowego do oceny potencjalnych konsekwencji zaistniałej sytuacji. ...WIĘCEJ




Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~mikrus
Kłamstwo Kim Dzong II żyje ,wysiadał dzisiaj rano z samochodu i idąc do swojej kancelarii saseplelił "dzień dobły"
~sqwind
ani mój brat ani swat-co mnie to obchodzi....
~xx
Proponuję nazwać salę w Parlamencie Europejskim imieniem zmarłego
~TB
i h............z nim ,a ten mlody jak swinka zatuczony oby serduszko jak najszbciej przestalo biC u nastepnego mordercy wlasnego narodu .
~WeeD
I przyszło mu zejść w jego ukochanym, opancerzonym pociągu. A tak się bał latać...
~Resisdus
Nie 70 tylko 69 lat mial. Niestety nie zapowiada sie na zmiany skoro schede po nim obejmie jego syn.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki