Młody i wykształcony wraca do kraju z emigracji zarobkowej. Idzie do urzędu pracy, aby znaleźć zatrudnienie: w końcu ma doświadczenie w pracy za granicą. To jednak niczego nie gwarantuje, pracy nie ma, a delikwent trafia na listę oczekujących.
Źródło: Thinkstock
CBOS przebadał Polaków, którzy mieli jakiekolwiek doświadczenie z pracą za granicą, wyłączając z badania osoby obecnie pracujące poza Polską. Co dziesiąty spośród przebadanych pracował za granicą w ostatnich dziesięciu latach.
Tylko 10 proc. ankietowanych wyjechało do pracy jeszcze przed wejściem Polski do Unii Europejskiej. Zdecydowana większość uczyniła ten krok już po akcesji. Są także osoby, które pracowały za granicą przed akcesją i jeszcze przed nią zdążyły wrócić do kraju.
Wyjazdy to domena ludzi młodych
![]() | » Czy firmy będą w przyszłym roku zatrudniać? |
Z badania wynika, że wyjazdy w zasadzie nie zależą od wykształcenia ankietowanych. Emigrowało niemal tyle samo osób z wykształceniem wyższym, co ze średnim lub zasadniczym zawodowym. Najmniej było jednak wśród nich ludzi z wykształceniem podstawowym.
Praca za granicą nie pomogła
Jak czytamy w raporcie, w grupach społeczno-zawodowych doświadczenie w pracy za granicą w ostatniej dekadzie najczęściej mają robotnicy wykwalifikowani (26%) oraz pracownicy usług (22%). Do grup, w których odsetek osób pracujących w ostatnich latach za granicą jest najwyższy, należą bezrobotni (26%).
Można więc odnieść wrażenie, że osoby, które przez jakiś czas pracowały za granicą, po powrocie do kraju mają trudności w znalezieniu zatrudnienia. Nie pomaga także nabyte wówczas doświadczenie. Często wynika to z tego, że poza Polską pracowaliśmy w innym fachu niż nasz wyuczony.
![]() | » Jesteśmy społeczeństwem finansowych analfabetów |
Problemy tej grupy migrantów powrotnych wynikają przede wszystkich z nadal funkcjonującego w Polsce nieelastycznego rynku pracy. Emigranci z wykształceniem wyższym wpadają z kolei w pułapkę tzw. przerwy w życiorysie z powodu pracy za granicą poniżej kwalifikacji.
Z raportu wynika również, że niemożność znalezienia pracy w Polsce to czynnik, który działa wypychająco. Doprowadza to powracających do kolejnych wyjazdów – bądź to do poprzedniego kraju emigracji, bądź do innego kraju, w którym zaistnieją możliwości pracy i zarobków.
Najczęściej zarabialiśmy w Niemczech
Jedna trzecia respondentów, którzy w ostatniej dekadzie pracowali lub obecnie pracują poza Polską, znalazła zatrudnienie w Niemczech (36 proc.). Polacy często wybierali również Wielką Brytanię, Holandię, Norwegię i Stany Zjednoczone. Dane o kierunkach migracji zarobkowych Polaków odnoszą się jednak w głównej mierze do pracujących za granicą w przeszłości i nie dotyczą ogromnej większości osób obecnie zatrudnionych poza krajem.

![]() | » Jak pracować, aby szef był z ciebie dumny |
Ostatnio wzrósł odsetek osób, które wróciły do kraju po dłuższym niż 3 miesiące pobycie zarobkowym za granicą. Krócej trwają zazwyczaj emigracje zarobkowe do Niemiec, z kolei na dłużej wyjeżdżaliśmy do Wielkiej Brytanii.
CBOS szacuje, że odsetek gospodarstw domowych, z których przynajmniej jedna osoba wyjechała do pracy za granicę, wynosi 6 proc. Można jednak przypuszczać, że skala tego zjawiska jest większa, ponieważ w wielu przypadkach wyemigrowały nawet całe rodziny.
Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl




























































