Kenia jest krajem leżącym we wschodniej Afryce nad oceanem Indyjskim, którego plaże są jedną z największych atrakcji turystycznych tego kraju. Graniczy z Etiopią, Sudanem, Somalią, Tanzanią i Ugandą. Stolicą i zarazem największym miastem jest Nairobi, które skupia największe i najważniejsze przedsiębiorstwa oraz instytucje finansowe kraju. Językiem urzędowym w Kenii obok suahili jest język angielski, co bardzo ułatwia kontakty handlowe na lokalnym rynku. Powierzchnia całkowita terytorium państwa wynosi 582 tys. km2, natomiast liczba ludności jest bardzo zbliżona do populacji Polski i wynosi około 38 milionów. Kenia do roku 1963 pozostawała kolonią brytyjską, po czym uzyskała pełną niepodległość. Niemniej jednak w dalszym ciągu należy do brytyjskiej wspólnoty narodów, której jest aktywnym członkiem.
Jednym z największych problemów Kenii, jak zresztą całej Afryki, jest jej bardzo duże zróżnicowanie etniczne oraz religijne, które są podłożem licznych napięć pomiędzy poszczególnymi grupami obywateli. Nie są one jednakże tak poważne jak w innych krajach afrykańskich i nie powodują zazwyczaj wydarzeń o charakterze militarnym. Istotnym problemem społecznym jest również duży wskaźnik zakażonych wirusem HIV, który według różnych szacunków obejmuje od 5 do 10 procent obywateli kraju.
Ustrojem politycznym Kenii jest republika, w której głową państwa jest prezydent wybierany w wyborach powszechnych na 5-letnią kadencję. Władzę ustawodawczą w państwie stanowi jednoizbowy parlament liczący 222 deputowanych, wyłaniany również w powszechnych wyborach. Spośród jego członków na wniosek prezydenta wybierany jest rząd, który sprawuje władzę wykonawczą w kraju. W Kenii od początku lat 90. obowiązuje ustrój demokratyczny wraz z wielopartyjnym systemem wyborczym. Nie oznacza to jednak, że stosowane są wszystkie standardy państwa demokratycznego znane w państwach zachodniej europy. Najjaskrawszym przykładem naruszenia tego systemu były ostatnie wybory prezydenckie, których najprawdopodobniej sfałszowane wyniki doprowadziły na przełomie roku do trwających ponad dwa miesiące krwawych starć pomiędzy zwolennikami obojga kandydatów. Odbiło się to stosunkowo dużym echem w krajach całego świata, co przełożyło się na spadek liczby turystów przyjeżdżających do Kenii, a co za tym idzie na osłabienie się krajowej gospodarki. Ostateczne zakończenie sporu nastąpiło dopiero 13 kwietnia, kiedy to lider opozycji oraz „przegrany” kandydat w wyborach prezydenckich Raila Odinga mianowany został przez prezydenta Mwai Kibaki premierem rządu, podpisując jednocześnie porozumienie o podziale władzy.
Gospodarka Kenii oparta jest przede wszystkim na usługach stanowiących 51% wytwarzanego PKB oraz rolnictwie z 31% udziałem. Dużo słabszą gałęzią gospodarki jest przemysł, który stanowi jedynie 18% dochodów krajowej gospodarki. Walutą obowiązującą w kraju jest szyling kenijski, którego kurs wymiany oscyluje w granicach 1:100 w stosunku do waluty europejskiej. Tempo rozwoju gospodarczego na rok 2008 przewidywane jest na poziomie 5,6%, co należy podkreślić jest wynikiem bardzo dobrym, biorąc pod uwagę niestabilną sytuację polityczną i społeczną jaka panowała w kraju w pierwszych miesiącach bieżącego roku. Istotnym problemem jest jednak poziom inflacji, który wynosi obecnie 7,4%. Nowo powołany rząd będzie musiał sobie również poradzić ze znaczącym deficytem budżetowym, który został nadwyrężony przez niekontrolowane wydatki przedwyborcze prezydenta Kibakiego. Z powodu tej sytuacji rząd Odingi, aby pokryć niedobory w państwowej kasie będzie musiał zdecydować się na uruchomienie procesu prywatyzacyjnego lub na zaciąganie wielomilionowych pożyczek. Pozytywną wiadomością jest jednak informacja Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który wznowił zawieszoną od 2006 roku pomoc dla kenijskiej gospodarki. Zastosowanie się do zaleceń funduszu powinno pomóc w utrzymaniu ponad pięcioprocentowego wzrostu gospodarczego w bieżącym i następnym roku.
Głównymi partnerami handlowymi Kenii są Uganda - 12,8% ogółu eksportu, Wielka Brytania - 11,6%, Holandia - 8,3%, Pakistan - 5,1% oraz Egipt – 4,7%. Najważniejszymi produktami eksportowymi są towary rolne oraz ogrodnicze, herbata, kawa, produkty ropopochodne, przetwory rybne i cement. Towarami importowanymi są ropa naftowa, dobra przetworzone, maszyny i wyposażenie transportowe. W handlu zagranicznym Kenii występuje permanentny deficyt ze względu na eksport towarów nieprzetworzonych, które podlegają fluktuacjom cen na światowych rynkach. Z tego względu bilans handlowy Kenii wynosi obecnie około 2,5 miliarda dolarów.
Przemysł wydobywczy w Kenii jest stosunkowo słaby i stanowi jedynie 1% całego PKB. W większości pokrywany jest on przez wydobywanie sody w środkowo-południowym regionie kraju. Poza sodą wydobywane są również wapienie, złoto oraz sól, które nie stanowią jednakże dużych możliwości rozwojowych dla gospodarki kraju. Należy w tym miejscu również zaznaczyć, że wszelkie nieeksploatowane jeszcze źródła surowców są własnością państwa i są poprzez organy państwowe kontrolowane.
System bankowy w Kenii składa się z Banku Centralnego Kenii (Central Bank of Kenya), 46 banków komercyjnych, nie-bankowych instytucji finansowych oraz z zagranicznych stowarzyszeń kredytowych. Dwa spośród czterech największych kenijskich banków są jak dotąd niesprywatyzowane i pozostają pod kontrolą państwa, natomiast dwa pozostałe Barclays Bank i Standard Charterem są w większości własnością podmiotów zagranicznych. Większość mniejszych banków ma charakter spółek rodzinnych, przekazywanych niejednokrotnie z pokolenia na pokolenie.
Głównymi barierami stabilnego rozwoju Kenii są: duża zależność gospodarki od produktów rolniczych, niekontrolowany wzrost ludności kraju, niekorzystne zmiany klimatyczne (susza), pogarszająca się infrastruktura kraju oraz bardzo duże dysproporcje w poziomie dochodów występujące w społeczeństwie, które utrudniają edukację i rozwój wielu młodych ludzi. Ponadto dużym problemem jest również wysoki poziom korupcji, który panuje w kenijskiej gospodarce, co wpływa również na przyciąganie zagranicznych inwestycji. Zapoczątkowane przez prezydenta Kibakiego reformy budżetu oraz długu publicznego poprawiły w pewnym stopniu perspektywy rozwoju kraju, jednakże w dalszym istnieją wątpliwości czy ta poprawa będzie miała trwały charakter. W ostatnim latach bardzo szybko rozwijał się przemysł turystyczny, stanowiący jedno z podstawowych źródeł dochodu kenijskiej gospodarki oraz sektor telekomunikacyjny. Niestety uzyskane rezultaty zostały po części utracone na skutek przedłużających się zamieszek, które wybuchły po wyborach prezydenckich, co zwłaszcza dotknęło branżę turystyczną w kraju.
Rynek kapitałowy w Kenii jest stosunkowo dobrze rozwinięty na tle innych afrykańskich krajów. Giełda w Nairobi została oficjalnie utworzona w 1954, czyli jeszcze w czasie gdy kraj był pod kontrolą Brytyjczyków. De facto jej historia sięga lat dwudziestych ubiegłego wieku, kiedy to istniał nieformalny rynek giełdowy przeznaczony wyłącznie dla Europejczyków. Obecnie na parkiecie w Nairobi dopuszczone do obrotu są akcje 54 spółek, które notowane są w głównym bądź alternatywnym segmencie rynku. Istnieje również trzeci segment przeznaczony do handlu publicznymi papierami dłużnymi oraz innymi papierami wartościowymi o stałym oprocentowaniu. W planach giełdy jest utworzenie rynku instrumentów pochodnych, który obejmowałby przede wszystkim notowania kontraktów terminowych futures. Najliczniejszą grupą spółek obecnych na giełdzie w Nairobi są firmy z sektora finansowego oraz handlowo-usługowego, choć spotkać również można nieliczne spółki przemysłowe czy wytwarzające produkty spożywcze.
Kapitalizacja całego rynku wynosi obecnie około 1.1 biliona szylingów kenijskich, czyli około 17 mld USD, co jest stosunkowo dobrym wynikiem jak na warunki afrykańskie. Należy podkreślić, że do połowy roku 2007 na giełdzie kenijskiej panował bardzo silny trend wzrostowy, podobnie jak na większości światowych giełd, który został zatrzymany, a później odwrócony wraz z pogorszeniem się nastrojów inwestycyjnych oraz na skutek niekorzystnych następstw związanych z wyborami prezydenckimi. Należy jednak podkreślić, że pomimo tych niekorzystnych wydarzeń, rynek giełdowy nie obniżył się w tak znaczącym stopniu jak rynki europejskie czy amerykańskie.
Dodatkowym atutem tutejszej giełdy jest stosunkowo duża liczba debiutów, które przyciągają na giełdę nowych inwestorów. Jedną z ostatnich spółek, które udanie weszły na lokalny parkiet jest firma Safaricom, która jest największym i najbardziej dochodowym operatorem telekomunikacyjnym w kraju. Proces wchodzenia na giełdę nowych spółek nie powinien zostać zahamowany, ponieważ przyspieszony został proces prywatyzacji, którego efektem będzie również pojawianie się nowych przedsiębiorstw w ofercie publicznej. Może to być również ciekawą propozycją dla zagranicznych inwestorów, którzy zainteresują się lokalnym rynkiem giełdowym.
Kenia jest z pewnością krajem o dużych możliwościach rozwojowych. Niestety na skutek czynników politycznych i prawnych nie wykorzystuje całego swojego potencjału gospodarczego. Dlatego też, jeżeli sytuacja polityczna w kraju poprawi się, Kenia może wejść na ścieżkę bardzo silnego i długotrwałego wzrostu gospodarczego.
Krzysztof Dankowski
www.InwestycjeAlternatywne.pl


























































