REKLAMA

Kasy fiskalne - straci prawnik czy klient?

2010-07-27 07:30
publikacja
2010-07-27 07:30

Podpisane w poniedziałek (26.07.2010 r.) rozporządzenie w sprawie kas fiskalnych spowoduje nieprawidłowości na rynku usług. Zastanawiam się, kto na reformie zyska, a kto na niej straci.

Zyskają z pewnością sprzedawcy kas fiskalnych. Dla nich otwiera się nowa strefa rynku, a prawnicy i lekarze zmuszeni będą kasę nabyć. Nie ulega wątpliwości, że brak kasy fiskalnej będzie w czasie kontroli podatkowej odnotowany, a ewentualna kara - dotkliwa. Zatem przezorny lekarz czy prawnik kasę nabędzie.

Zyska również fiskus, będzie mógł przecież eliminować obrót nieewidencjonowany. Pytanie, czy aby na pewno? Pisząc ten artykuł, mam przed oczami mój osiedlowy sklepik, w którym każdego ranka od kilku już lat robię poranne zakupy. Pani Jadzia, choć zaopatrzona w kasę fiskalną, bardzo rzadko sili się, by zakup bułek zaewidencjonować na tej kasie. I przez te kilka lat nie zdarzyło się, aby narzekała na kontrole urzędu skarbowego. Czy lekarz, od którego wymaga się moralnie znacznie więcej, uczyni inaczej i każdy przychód zaewidencjonuje na kasie?

Stracą niewątpliwie podatnicy. Zarówno zakup kasy, jak i wykazywany podatek lekarze i prawnicy "odbiją" sobie w zawyżonej cenie usługi. Po prostu zamiast 100 zł za wizytę zapłacimy 130 zł (będzie przynajmniej uzasadnienie podwyżki usługi zwolnionej częstokroć - jak w przypadku usług medycznych - z podatku VAT). Można więc rzec – chciałeś mieć państwo prawa, Kowalski, to je kolejny raz masz.

Chcę podkreślić, że nie staram się bronić wykonujących wolne zawody – oni powinni płacić podatki tak samo jak pani Jadzia. Czyńmy jednak reformy w taki sposób, by nie dotykały najbiedniejszych, a wszystko na to wskazuje, że i tym razem tak będzie.

Pamiętajmy, że osoba zwolniona z kasy fiskalnej ma obowiązek ewidencjonować obrót w ewidencji przychodów, dowodem wewnętrznym lub na przykład w ewidencji VAT. Kontrola podatkowa, nawet gdy podatnik nie posiada kasy fiskalnej, jest w stanie wykazać brak ewidencjonowania przychodu. Może też częstymi kontrolami uprzykrzyć życie lekarzowi (prawnikowi), wobec którego zajdzie podejrzenie, że ukrywa prawdziwe przychody. Może byłoby to lepsze niż kasy fiskalne? W końcu liczy się skuteczność reform, a nie samo ich wprowadzanie.

Piotr Szulczewski
Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (18)

dodaj komentarz
~lenczu
jestem prawnikiem mam http://www.legaloffice.com.pl/ i normalnie fakturuje i paragonuję także bez histerii
~meg
dyskusja weszła na poziom ideologiczny :) ja się zastanawiam jak to będzie wyglądało w praktyce. Czy faktycznie dostane do biura kasę fiskalną i będę musiała nabijać wszystkie sprawy. Na razie się w ogóle nie mówi o praktycznych aspektach. Ja mówię ze swojej perspektywy - wspaniale że będzie bardziej sprawiedliwie, ale znowu będę dyskusja weszła na poziom ideologiczny :) ja się zastanawiam jak to będzie wyglądało w praktyce. Czy faktycznie dostane do biura kasę fiskalną i będę musiała nabijać wszystkie sprawy. Na razie się w ogóle nie mówi o praktycznych aspektach. Ja mówię ze swojej perspektywy - wspaniale że będzie bardziej sprawiedliwie, ale znowu będę miała najwięcej roboty w kancelarii (a jestem asystentka...)
~rob
nie musisz miec kasy i stukać na niej jak w sklepie. jesli juz twoja kancelaria ma oprogramowanie wspomagające cię w pracach administracyjnych, to dokupujesz do tego drukarke fiskalną i normalnie możesz drukować paragony i faktury. Przy okazji pomaga ci to w uporządkowaniu wszystkich spraw.
~magdalina odpowiada ~rob
tutaj o tym piszą: http://www.networkmagazyn.pl/jak-usprawnic-zarzadzanie-kancelaria-prawnicza
~Slawek
1. Jaka jest zasadnośc porównania bułki w cenie 0,30 zł opodatkowanej stawką 7% z usługą wycenioną na 100-150 zł i stawką 22%
2. "Może też częstymi kontrolami uprzykrzyć życie lekarzowi (prawnikowi), wobec którego zajdzie podejrzenie, że ukrywa prawdziwe przychody. Może byłoby to lepsze niż kasy fiskalne?" Jak można
1. Jaka jest zasadnośc porównania bułki w cenie 0,30 zł opodatkowanej stawką 7% z usługą wycenioną na 100-150 zł i stawką 22%
2. "Może też częstymi kontrolami uprzykrzyć życie lekarzowi (prawnikowi), wobec którego zajdzie podejrzenie, że ukrywa prawdziwe przychody. Może byłoby to lepsze niż kasy fiskalne?" Jak można w ten sposób podchodzić do rzeczy??!! Domniemanie nie jest tożsame z istnieniem jakiejś sytuacji i nie może! sprowadzać na nikogo działań dyskryminujących, ograniczających czy utrudniających działalności (Konstytucja RP). Niestety tak właśnie wygląda działanie wielu instytucji i polityków w naszym pięknym kraju.
3. Skąd przypuszczenie, że ceny usług wzrosną? Bardziej zasadne jest to, że obroty będą ewidencjonowane tylko symbolicznie.
4. Istnieje kilka sposobów opodatkowania (także ryczałt) zatem zmiana sposobu ewidencjonowania obrotów nie zawsze i nie w pełnym wymiarze wpłynie na zmianę wielkości odprowadzanych podatków - warto było o tym wspomnieć w artukule bo "widać, że gdzieś dzwonią ale nie wiadomo gdzie"
To tak na szybko, co mi przyszło do głowy. Pozdrawiam
~pan władek
spokojnie, ja np. będę żądał faktury za usługi - dla zasady i nie interesuje mnie sugestia lekarza lub prawnika, że na lewo będzie taniej. Z miłym uśmiechem poinformuję takiego, że o fakcie odmowy wystawienia faktury poinformowany zostanie Urząd Skarbowy. Niech teraz będzie taki odważny i pyskaty, jak nie przymierzając pan Bukiel spokojnie, ja np. będę żądał faktury za usługi - dla zasady i nie interesuje mnie sugestia lekarza lub prawnika, że na lewo będzie taniej. Z miłym uśmiechem poinformuję takiego, że o fakcie odmowy wystawienia faktury poinformowany zostanie Urząd Skarbowy. Niech teraz będzie taki odważny i pyskaty, jak nie przymierzając pan Bukiel ze związku lekarzy, który już kilka miesięcy temu zapowiadał, że będzie oszukiwał.
calicja
Szanowny Panie Redaktorze, jestem zdumiona, że pracownik szacownego portalu finansowego pozwala sobie na akceptowanie czy wręcz pochwałę oszustw podatkowych. Jak jest w tych sprawach - każdy wie, inna sprawa czy się na to godzimy. Rząd ogłasza właśnie, że będzie potrzebna podwyżka podatków - ja bym wolała aby najpierw zajął się się Szanowny Panie Redaktorze, jestem zdumiona, że pracownik szacownego portalu finansowego pozwala sobie na akceptowanie czy wręcz pochwałę oszustw podatkowych. Jak jest w tych sprawach - każdy wie, inna sprawa czy się na to godzimy. Rząd ogłasza właśnie, że będzie potrzebna podwyżka podatków - ja bym wolała aby najpierw zajął się się ściągnięciem podatków od nieujawnionych dochodów - wszystko jedno czyich - prawników, lekarzy rolników czy pani w spożywczym. Może się wtedy okazać, że podwyżki potrzebne nie będą.

Nie wiem skąd taki pomysł, że wizyty podrożeją, i to, wg. Pana wyliczenia, aż o 30%.
Po pierwsze nie ma takiej stawki VAT,
Po drugie usługi medyczne są objęte zerowa stawką VAT więc cena usługi medycznej nie ma prawa wzrosnąć wyłącznie z tego tyt.
Po trzecie - lekarz będąc płatnikiem VAT będzie sobie mógł rozliczać VAT od zakupów, a więc będzie otrzymywał zwrot VAT (np. vat od zakupionego sprzętu, leków - 7%, ale i krzesła, komputera itp. - 22%), a więc w sumie będzie na tym do przodu.
A po czwarte i ostatnie - to, że ludzie wolnych zawodów nie ujawniają wszystkich dochodów jest okradaniem Pana i mnie. Wiem, że to trochę romantyczna wizja i może naiwna, ale teoretycznie rzecz ujmując - z podatków od nieujawnionych przychodów można zwiększyć finansowanie publicznej służby zdrowia - i będzie Pan mógł łatwiej dostać się do darmowego lekarza w przychodni. a jak służba zdrowia publiczna będzie bardziej dostępna to i ceny w prywatnych gabinetach spadną, a w każdym razie nie będą rosły - wiadomo - konkurencja.

Lekarzy ratuje fakt iż dokumentacja medyczna jest tajemnicą - teoretycznie bowiem bardzo łatwo porównać wykazane wpływy z ilością wizyt/ zabiegów. Myślę, że z czasem skarbówka nabędzie takie możliwości aby - bez łamania praw pacjenta - takiego porównania dokonać. Tak więc lekarze, prawnicy - przyzwyczajajcie się do płacenia podatków.
~myślący
oszustw podatkowych ???



przecież ten system jest nastawiony na krwiopijstwo podatnika - jest to zalegalizowany rabunek - zabiera sie ludziom okolo 70-80 % dochodu


w prawo wpisano rabunek a tych ktorzy chca sie przed nim bronic nazywa się przestępcami
infinum
calicja, a Ja nie mam pretensji do Pani w warzywniaku, że nie nabija na kasę.
Ba, cieszę się nawet z tego, że kobiecie zostanie trochę więcej pieniędzy, które sama wyda jak jej się podoba.

Kto ma mieć więcej pieniędzy Państwo czy obywatel?
Ty najwyraźniej uważasz, że Państwo.

Ja twierdzę, że obywatel, bo czegoś
calicja, a Ja nie mam pretensji do Pani w warzywniaku, że nie nabija na kasę.
Ba, cieszę się nawet z tego, że kobiecie zostanie trochę więcej pieniędzy, które sama wyda jak jej się podoba.

Kto ma mieć więcej pieniędzy Państwo czy obywatel?
Ty najwyraźniej uważasz, że Państwo.

Ja twierdzę, że obywatel, bo czegoś takiego jak publiczna służba zdrowia czy publiczna edukacja w ogóle nie powinno być.
Państwo nie jest od tego żeby kogoś leczyć, albo uczyć.

Ono ma nas bronić i chronić - tylko do tego się nadaje i na to pieniędzy mu wystarczy, nawet przy znacznie niższych podatkach.
calicja odpowiada ~myślący
Dnia 2010-07-27 o godz. 10:44 ~myślący napisał(a):
> oszustw podatkowych ???
przecież ten system jest
> nastawiony na krwiopijstwo podatnika - jest to
> zalegalizowany rabunek - zabiera sie ludziom okolo 70-80 %
> dochodu
w prawo wpisano rabunek a tych ktorzy chca sie
> przed nim bronic nazywa
Dnia 2010-07-27 o godz. 10:44 ~myślący napisał(a):
> oszustw podatkowych ???
przecież ten system jest
> nastawiony na krwiopijstwo podatnika - jest to
> zalegalizowany rabunek - zabiera sie ludziom okolo 70-80 %
> dochodu
w prawo wpisano rabunek a tych ktorzy chca sie
> przed nim bronic nazywa się przestępcami

Dura lex, sed lex”
Wiesz, to sprawa do dyskusji - zależy od punktu widzenia, jednak przyjmując Twój - wygląda że jesteś zwolennikiem walki z "zalegalizowanym rabunkiem" poprzez rabunek? To dość niebezpieczny pogląd. Bo to by znaczyło, ze jak ciebie ktoś okradnie to ty tez możesz go okraść, jak tobie zamordują brata, to ty im też brata zamordujesz - przesadzam? A gdzie jest wg Ciebie granica? Do którego momentu można być nieuczciwym w sposób uczciwy? To, ze coś ze strony państwa nie działa jak powinno ma być usprawiedliwieniem dla kradzieży i nieuczciwości?

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki