Kompleksowy program planujemy przedstawić po wakacjach - powiedział wicepremier, prezes PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie, którego fragment opublikował w niedzielę portal i.pl. Ciągle nie jest znana dokładna data wyborów parlamentarnych w 2023 r.


Pytany, którą datę wyborów by wolał - 15 czy 22 października, prezes PiS odpowiedział: "To jest decyzja prezydenta i nie będziemy obrażali się na żaden termin".
Na pytanie, czy jest przekonany, że Prawo i Sprawiedliwość będzie rządzić samodzielnie, Jarosław Kaczyński odpowiedział: "Jestem przekonany, że będziemy rządzić, ale pod warunkiem, że przeprowadzimy kampanię wyborczą, w której wszyscy będziemy pracowali z pełnym zaangażowaniem".
"Kompleksowy program planujemy przedstawić po wakacjach" – dodał prezes PiS w wywiadzie, który w całości ma zostać opublikowany w poniedziałek.
"W partii trwa intensywna dyskusja dotycząca spraw programowych. Nie ukrywam, że sam jestem w nią mocno zaangażowany. Ważnym elementem tej pracy są rozmowy z Polakami, jakie prowadzimy od wielu miesięcy" – powiedział Kaczyński, nawiązując do akcji wakacyjnych pikników rodzinnych pod hasłem "Z miłości do Polski". "To ma także ważne znaczenie w procesie przygotowania programu na kolejną kadencję, który, naszym zdaniem, powinien odzwierciedlać oczekiwania społeczne" – dodał.
Kaczyński: nasz program będzie na kolejne osiem lat
"Z drugiej strony [program wyborczy – red.] – będzie podsumowywał nasze sukcesy i dokonania, a naprawdę było ich sporo. Następnie – i to pewnie będzie najbardziej interesujące – nasz program będzie na kolejne osiem lat, bo potrzebujemy dłuższej perspektywy" - podkreślił Kaczyński.
Na uwagę, że brzmi to tak, jakby Prawo i Sprawiedliwość chciało rządzić samodzielnie jeszcze nie jedną, a dwie kadencje, wicepremier odparł: "Tak, tego chcemy, a daj Boże i dłużej".
"W naszym programie odniesiemy się do poszczególnych dziedzin, do ich przyszłości, do tego, jak się mają rozwijać. Generalnie nasz program będzie nastawiony na to, aby w najbliższych ośmiu latach Polska była we wszystkich rankingach europejskich i światowych wyraźnie wyżej niż jest dzisiaj" - podkreślił.
"Zależy nam, aby te wskaźniki przekładały się na poziom życia zwykłych Polaków. Mamy dzisiaj 80 proc., jeżeli chodzi o przeciętną PKB w Unii Europejskiej, ale jeżeli chodzi np. o poziom życia, to już mam 86 proc., a więc wyprzedziliśmy Czechy. Jesteśmy na dobrej drodze do tego, aby dorównać wielu zachodnim państwom europejskim, ale musimy być konsekwentni i nie schodzić z obranego kursu" - dodał Kaczyński.
Jak zaznaczył, "to nie musi być wcale droga bardzo długa". "W osiem lat powinniśmy już do 100 proc. albo dojść, albo się bardzo zbliżyć. Jednak naszym celem nie jest 100 proc., tylko naszym celem jest poziom Niemiec, a nawet tych krajów, które są bogatsze od Niemiec. To wszystko jest jak najbardziej realne, bo my mamy potencjał. Powinniśmy jednak podjąć wysiłek w różnych obszarach: zaczynając od oświaty, co przekłada się na potencjał gospodarki, wzmaga jej produktywność, wspierać inwestycje i rozwój, aż po umacnianie polskich sił zbrojnych" - zauważył lider PiS.
Przyznał, że to się dzieje "i to jest też sprawa bardzo dużego wysiłku". "Jesteśmy przekonani, że damy sobie z tym wszystkim radę, o ile tylko uzyskamy legitymację społeczną" - zapewnił.
"Wreszcie jest ostatnia część programu, czyli taka, która odnosi się do dalszego etapu naszej historii, to znaczy w kolejnych już nawet dziesięcioleciach. Ma ona dwie części, czyli retrospektywną, która odnosi się do tego, co my nazywamy odzyskiwaniem Polski. Tego, co robią np. w tej chwili Niemcy, odbudowując różne zabytki zniszczone w czasie II wojny światowej. My chcemy, żeby Polska w przyszłości, ale to jest perspektywa naprawdę odległa, wyglądała tak, jakby nie było II wojny światowej, ale także i" - zadeklarował Kaczyński.
Poinformował, że druga część "to element prospektywny, czyli dalsze rozwijanie najnowocześniejszej gospodarki". "Korzystanie z tego, że w umysłach Polaków, szczególnie tych młodych, jest bardzo duży potencjał. Chcemy w końcu to wykorzystać, żeby młodzi ludzie nie wyjeżdżali w świat albo nie robili czegoś, co jest poniżej ich możliwości" - dodał prezes PiS.
"Podsumowując – z jednej strony będzie to nawiązanie do historii Polski i naszych wartości, ale z drugiej strony – parcie ku najnowocześniejszej gospodarce i ku takiej pozycji w Europie, która będzie budziła szacunek i respekt innych państw" - mówił.
"Nie twierdzę, że mamy szansę na wejście do grupy G7, ale przypomnę, że 38-milionowa Kanada w tej grupie jest" - zauważył Kaczyński.
Według niego "Polska może być naprawdę bardzo znaczącym państwem, co przełoży się na sytuację każdego Polaka i tu w Polsce, i kiedy będzie za granicą". "To jest perspektywa – tak, jak ostatnie osiem lat naszych rządów to pokazało – zupełnie możliwa do zrealizowania, tylko musi być legitymizowana społecznie. Aczkolwiek zdajemy sobie sprawę, że są różne siły, także zewnętrzne, które robią wszystko, żeby tak nie było" - zaznaczył wicepremier.
Na pytanie, czy PiS układa już listy wyborcze, odparł, że jeszcze nie. Dopytywany, czy PiS do wyborów pójdzie z koalicjantami w ramach Zjednoczonej Prawicy, czyli Suwerenną Polską, Partią Republikańską i OdNową, Kaczyński zapewnił, że tak. Przyznał, że również Paweł Kukiz pójdzie do wyborów razem z Prawem i Sprawiedliwością. (PAP)
par/ brw/ pad/































































