REKLAMA

Jak zmarł urzędnik premiera

2010-12-11 08:46
publikacja
2010-12-11 08:46
Śledczy nie sprawdzili, z kim dyrektor generalny KPRM Grzegorz Michniewicz mógł się kontaktować przed śmiercią - informuje "Rzeczpospolita". 23 grudnia 2009 roku powieszonego urzędnika znalazł o godzinie 9.20 jego kierowca. Prokuratora Okręgowa w Warszawie, która przez niespełna rok badała sprawę, jest pewna, że Michniewicz, dyrektor generalny KPRM i członek rady nadzorczej PKN Orlen, popełnił samobójstwo. "Rzeczpospolita" pisze jednak, że z akt śledztwa umorzonego 22 września wynika, że działania prokuratury budzą wątpliwości - między innymi rodziny zmarłego.

Według ustaleń gazety, lekarz prowadzący sekcję zwłok nie określił godziny zgonu Michniewicza. Tak zdecydowała osoba prowadząca śledztwo. Tymczasem określenie godziny zgonu to podstawa każdego śledztwa wyjaśniającego okoliczności śmierci: samobójstwa, wypadku czy zabójstwa - podkreśla "Rzeczpospolita".

Grzegorz Michniewicz miał certyfikat dopuszczenia do najściślej strzeżonych państwowych tajemnic; za kolejnych rządów kierował Biurem Ochrony KPRM, był też pełnomocnikiem ds. informacji niejawnych w kancelarii, miał wgląd do najtajniejszych dokumentów, trafiających do premiera i jego współpracowników. Tymczasem prokuratura nie przesłuchała nikogo, by sprawdzić, jakie informacje mógł mieć - zauważa gazeta.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/dw/łp
Źródło:IAR
Tematy
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki