REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Tokenizacja i stablecoiny – tylko kolejna moda czy most do przyszłości?

Michał Kisiel2025-12-02 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2025-12-02 06:00

Kryptowaluty narodziły się na peryferiach systemu finansowego i w pewnej mierze tam jak dotąd pozostały. Technologia, która leży u ich fundamentów wyszła jednak już daleko poza pierwotną niszę. W tym skoku istotną rolę odegrały tokeny powiązane z oficjalnym pieniądzem i idea odzwierciedlenia w zdecentralizowanym rejestrze aktywów „z realnego świata”.

Tokenizacja i stablecoiny – tylko kolejna moda czy most do przyszłości?
Tokenizacja i stablecoiny – tylko kolejna moda czy most do przyszłości?
/ Gemini

Sektor finansowy korzystał z elektronicznej wymiany danych jako jedna z pierwszych branż gospodarki. Nie oznacza to jednak, że współczesny pieniądz przepływa w gospodarkach równie sprawnie, co informacja w sieci. Widać to zwłaszcza, jeśli spojrzymy na poziom globalny, chociażby w płatnościach. Dzięki sieci zbudowanej przez SWIFT dane dotrą do adresata na drugim końcu świata w ciągu kilku sekund. Rozrachunek, czyli przekazanie środków pieniężnych, trwa jednak nawet kilka dni i angażuje zwykle kilku pośredników pobierających prowizje.

Pieniądz i aktywa finansowe tkwią jedną nogą w starym świecie – cyfrowych, co prawda, rejestrów, ale pilnowanych przez „strażników”. Rejestry papierów wartościowych, banki, izby rozliczeniowe są zaufanymi instytucjami strzegącymi dostępu do wrażliwych danych, ale wprowadzają jednocześnie opóźnienia w procesach decydujących o sprawności przepływie pieniądza i płynności rynków.

Pojawienie się zdecentralizowanych kryptowalut pokazało, że można zbudować system, w którym nie ma zaufanej trzeciej strony, a jednocześnie transakcje przebiegają szybko i bezpiecznie. Łańcuch bloków schematu Bitcoin był pierwowzorem, wkrótce rozwiniętym i zmodyfikowanym na różne sposoby, by zbudować infrastrukturę świata DeFi, zdecentralizowanych finansów.

Stablecoiny – „stary” pieniądz trafia do cyfrowego świata

Więzy łączące świat kryptowalut i oficjalne finanse ograniczały się przez lata do tzw. ramp on i off. Rampy „załadunkowe” umożliwiały odpowiednio wymianę pieniądza fiat (np. dolara) na wybraną kryptowalutę lub odwrotnie. Przykładem takiego łącznika były scentralizowane giełdy, z czasem coraz mocniej regulowane.

Inwestujący w kryptowaluty potrzebowali jednak stabilnej przystani, gdzie można przechować środki pomiędzy transakcjami. Tak popularność zyskał m.in. Tether, jeden z pierwszych stablecoinów. Stablecoiny mają za zadanie utrzymywać stabilnie wartość względem wybranej kotwicy (peg). Może nią być waluta fiat (USD, EUR), koszyk walut oficjalnych, dobro z rynku towarowego (np. złoto) albo inna kryptowaluta.

Najprostszym sposobem powiązania stablecoina z wybranym punktem odniesienia jest emisja w oparciu o rezerwy „jeden do jednego”. Emitent stabilnego tokena gromadzi i blokuje pewien zasób środków, a następnie wprowadza do obiegu tokeny w ilości odpowiadającej rezerwom. Ten typ stablecoinów zdecydowanie dominuje dziś na rynku. Z 304 mld dolarów krążących w postaci stabilnych kryptowalut, 278 mld to tokeny „zakotwiczone” w walutach oficjalnych, niemal wyłącznie w dolarze amerykańskim (dane DeFiLlama).

Stablecoiny to obecnie jeden z najgorętszych tematów w świecie finansów. Z jednej strony, doczekały się regulacji w USA i Unii Europejskiej, co zachęca do zaangażowania się w ich emisję tradycyjne instytucje finansowe. Z drugiej strony, mają one potencjał, by zdecydowanie uprościć drobne transgraniczne płatności, nadać prawdziwie cyfrowego tempa przepływowi pieniądza pomiędzy klientami korporacyjnymi, ale także stać się zaczątkiem nowej infrastruktury dla usług płatniczych (tzw. payment rails).

Czy tokenizacja realnych aktywów faktycznie zbliża rynek krypto do tradycyjnych finansów, czy to na razie kierunek bardziej w teorii niż w praktyce?

To sugerowałoby, że rynek krypto i tradycyjnych finansów to dwie kompletnie różne światy co nie jest prawdą. Kryptowaluty są tak naprawdę nowym podejściem do finansów - nowe technologie mają pozwolić stworzyć usługi jeszcze szybsze, elastyczniejsze i łatwiejsze niż do tej pory było to możliwe. Te światy tak naprawdę już się przenikają i tworzą całkowicie nową rzeczywistość. Świadczą o tym m.in. spot ETF-y na Bitcoin i Ethereum (notowane na tradycyjnych giełdach), fundusze hedgingowe i emerytalne trzymające kryptowaluty czy firmy płatnicze obsługujące transakcje stablecoinami, służącymi jako cyfrowe dolary, a wykorzystywane jako medium do transakcji międzynarodowych czy nawet jako tańsza alternatywa SWIFT-u.

Aleksander Domagała, Head of Crypto w XTB

Tokenizacja, czyli tradycyjne aktywa „w łańcuchu”

Mechanizm leżący u podstaw emisji stablecoinów można przenieść także na inne typy aktywów. Token żyjący w rozproszonym rejestrze może reprezentować własność lub inny typ prawa istniejący w tzw. realnym świecie. Cyfrowa forma pozwala wtedy na łatwe przenoszenie praw, użycie ich w zautomatyzowanych transakcjach obsługiwanych przez tzw. inteligentne kontrakty lub bardziej skomplikowanych scenariuszach.

Tokenizacja, bo taką nazwę nosi przeprowadzka aktywa do cyfrowego świata, może oznaczać odzwierciedlenie go w całości „on-chain”. Token zawiera wówczas wszystkie prawa powiązane z aktywem i można w nim w pełni zarządzać w zdecentralizowanym rejestrze. W wersji „off-chain” token tylko reprezentuje w cyfrowej postaci prawa, których strzeże w świecie offline zaufana trzecia strona (np. księga wieczysta). Hybrydowe podejście oznaczałoby połączenie obu skrajnych opcji, np. odnotowywanie na blockchainie transakcji, ale przechowywanie dokumentów poświadczających prawa np. w rejestrze offline (przykładowo – rejestrze patentów).

Tokenizacja aktywów „tradycyjnych” (tzw. RWA, real world assets) może przynieść szereg korzyści. Mało płynne prawa mogą stać się łatwiejsze w obrocie i np. podzielne na części, a przez to dostępne dla mniejszych inwestorów. Zdecentralizowany rejestr umożliwia z kolei bardziej efektywne transakcje, bez wykorzystania podnoszących koszty pośredników. Zapewnia także przejrzystość – wgląd w historię transakcji dla wszystkich uprawnionych użytkowników.

Chociaż na świecie nie brak już przykładów udanej tokenizacji wielu typów aktywów, to regulacje prawne obejmujące ten obszar dopiero się wykluwają. Gdzieś na horyzoncie widać już jednak zarysy nowej infrastruktury świata pieniądza. Być może będzie to właśnie pewien rodzaj zapożyczonego z blockchaina „zunifikowanego rejestru”.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Tydzień z kryptowalutami

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki