Akcje Jastrzębskiej Spółki Węglowej są coraz tańsze. Na poniedziałkowej sesji przełamana została kolejna psychologiczna granica, za jeden papier trzeba zapłacić obecnie mniej niż 30 zł.


29,88 zł - tyle trzeba było w poniedziałek po godzinie 13 zapłacić za jedną akcję Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Notowana na GPW spółka tanieje w zatrważającym tempie, jeszcze na początku roku za jej papiery płacono ponad 60 zł, dziś jest to jednak poniżej 30 zł. Oznacza to, że w niecałe osiem miesięcy wartość JSW skurczyła się o przeszło połowę. Jej obecna kapitalizacja sięga 3,5 mld zł (wobec ponad 7 mld zł na początku roku), to mniej niż Orbis, GTC, Krenel czy nawet poobijana Enea.
Spadki JSW mają kilka źródeł. Od początku roku tanieje węgiel energetyczny, który nadal stanowi 30 proc. wydobycia Jastrzębian. Węgiel koksujący - najważniejszy z punktu widzenia spółki - początkowo drożał, jednak w ostatnich tygodniach zaczął gwałtownie tanieć z powodu napięć na linii USA-Chiny, coraz słabszych danych z chińskiego przemysłu i problemów europejskiego przemysłu stalowego. Od maksimów surowiec ten potaniał o przeszło 20 proc. W ostatnich wynikach spółki tego jeszcze nie widać, ale ów wzrost może odbić się na kolejnych okresach, co wyceniają inwestorzy.
Kosztowe Bizancjum w JSW
Ostatnie wyniki i tak jednak były słabe. Zysk netto Jastrzębskiej Spółki Węglowej przypadający na akcjonariuszy jednostki dominującej wyniósł w drugim kwartale 2019 roku 133,3 mln zł wobec 324,1 mln zł rok wcześniej. Nie dość, że spada wydobycie (które ma odbić), to jeszcze rosną koszty. Gotówkowy koszt wydobycia tony węgla jest obecnie najwyższy w giełdowej historii JSW. Spółkę ratują tylko wysokie ceny węgla, które zaczęły spadać. Więcej na temat kosztów można przeczytać w poniedziałkowym tekście "Pulsu Biznesu": "W JSW znów kosztowe Bizancjum".
Do tego JSW ma przed sobą spore inwestycje. - Jastrzębska Spółka Węglowa pracuje nad aktualizacją strategii rozwoju, którą może opublikować do końca I kwartału 2020 r. Spółka ocenia, że kluczowym przedsięwzięciem jest budowa kopalni Bzie-Dębina. CAPEX w tym roku będzie rekordowy - pisał PAP w relacji z konferencji powynikowej. - Myślę, że w I kwartale 2020 roku, po wszystkich zgodach, będziemy mogli opublikować zaktualizowaną strategię - powiedział wiceprezes Artur Dyczko.
Warto wspomnieć, że po drodze sporo działo się wokół zarządu JSW. Przepychanki o stanowisko prezesa i próby odwołania (ostatecznie skutecznego) prezesa Ozona przez Ministerstwo Energii również odcisnęły swoje piętno na kursie. Spółka znajduje się w ważnym punkcie i musi zasanowić się nad swoją przyszłością - szczególnie kosztami, które w przypadku mocniejszych spadków cen węgla staną się zbyt wysokie, by utrzymać rentowność. Wielu akcjonariuszy z GPW wciąż pamięta historię kryzysu 2013-15, gdy spółka niemal upadła.
Adam Torchała


























































