REKLAMA

Rośnie siła inwestorów indywidualnych na GPW. Dane najlepsze od dekady

Adam Torchała2021-03-12 12:40redaktor Bankier.pl
publikacja
2021-03-12 12:40
Rośnie siła inwestorów indywidualnych na GPW. Dane najlepsze od dekady
Rośnie siła inwestorów indywidualnych na GPW. Dane najlepsze od dekady
/ Bankier.pl

Pandemia koronawirusa wywołała skokowy wzrost zainteresowania giełdą w I półroczu 2020 roku. W drugim trend jednak nabrał na sile, a udział inwestorów indywidualnych w obrotach na GPW w 2020 roku był najwyższy od 2009 roku.

- W 2020 r. udział inwestorów zagranicznych w obrotach na głównym rynku akcji wyniósł 56 proc. (vs. 63 proc. w 2019 r.). Udział inwestorów indywidualnych wyniósł 25 proc. (vs. 12 proc. w 2019 r.) i był tym samym najwyższy od 2009 r. kiedy wynosił 27 proc. Udział krajowych inwestorów instytucjonalnych sięgnął 19 proc. (vs. 25 proc. w 2019 r.) - poinformowała Giełda Papierów Wartościowych w raporcie rocznym za 2020 rok.

Szczególną uwagę zwracają inwestorzy indywidualni. W ostatnich latach obserwowano tu raczej trend spadkowy. Jeszcze przed wielkim krachem udział inwestorów indywidualnych w obrotach na GPW oscylował w okolicach 30 proc., a maksimum tamtej hossy przypadło na 2006 rok (35 proc.). Krach 2007-2008 "wyleczył" jednak Kowalskich z inwestowania na giełdzie i już we wspomnianym 2008 roku ich udział wynosił ledwie 18 proc.

fot. / / GPW

Ostatni zryw nastąpił w 2009 roku, gdy w trakcie odbicia po krachu i przy okazji debiutu m.in. PGE wskaźnik ten wzrósł do 27 proc. Był to jednak już łabędzi śpiew dawnej roli inwestorów indywidualnych na rynku. W kolejnych latach ani razu nie udało się im przekroczyć poziomu 20 proc. w 2015, 2018 i 2019 wskaźnik wskazał fatalne 12 proc. Rola inwestorów indywidualnych na głównym rynku została mocno zmarginalizowana.

Koronawirus wywołał modę na giełdę

Sytuację odmieniła pandemia koronawirusa. Po pierwsze przyniosła ona obniżki stóp procentowych do niemal zerowych poziomów, co de facto kompletnie przekreśliło sensowność lokat. Po drugie lockdown spowodował zamknięcie ludzi w domach. Te dwa czynniki spowodowały, że chętniej spojrzeli oni na giełdę. Tym bardziej że po gwałtownych spadkach koronawirusowego krachu, na rynku nie brakowało gwałtownych wzrostów, które podkręcały zainteresowanie. Gdy do tego doda się duże debiuty, jak Allegro, czy People Can Fly, przepis na zaktywizowanie inwestorów indywidualnych staje się pełny.

Efekt był piorunujący. W I półroczu 2020 roku udział inwestorów indywidualnych w obrotach skoczył do 22 proc. z 11 proc. półrocze wcześniej. II półrocze 2020 roku okazało się pod tym względem jeszcze lepsze, bowiem łączny udział inwestorów indywidualnych w obrotach na głównym rynku w całym 2020 roku wyniósł 25 proc. Skoczyła też liczba rachunków maklerskich - tu także przełamano spadkowy trend - co było najlepszym potwierdzeniem, że GPW przyciąga nowych inwestorów.

Wzrost ten, co istotne nastąpił przy wzroście całkowitej sumy obrotów. Średnia sesyjna obrotów na głównym rynku w 2020 roku wyniosła aż 1,179 mld zł. Średnia sesyjna za samo drugie półrocze to 1,295 mld zł. To zdecydowanie lepsze wyniki, niż w poprzednich latach, gdy wskaźnik obrotów na GPW miał problemy z przekroczeniem 1 mld zł. Inwestorzy indywidualni nie zyskali zatem udziałów za sprawą spadku aktywności innych graczy, a przede wszystkim za sprawą mocnego skoku aktywności u siebie samych.

NewConnect wciąż bastionem inwestorów indywidualnych

Warto dodać, że w latach gdy na głównym rynku rola inwestorów indywidualnych spadała, stanowili oni główną siłę rynku NewConnect. Ich udział niemal rok w rok kształtował się tam powyżej 70 proc., a po 2018 roku przekraczał nawet regularnie 80 proc. Wynikało to jednak przede wszystkim z małego zainteresowania tym rynkiem inwestorów instytucjonalnych i zagranicznych, a inwestorzy indywidualni "rządzili" na rynku pełnym problemów z permanentnie spadającym głównym indeksem.

fot. / / GPW

Także tutaj koronawirus sporo zmienił. Już hossa gamingowo-fotowoltaiczna z przełomu 2019 i 2020 roku dała sygnał do zmian, 2020 rok był jednak prawdziwym festiwalem wzrostów. W pewnym momencie roczna stopa zwrotu niemal połowy spółek przekraczała 100 proc. Oczywiście taka szeroka fala sprawiła, że wiele spółek rosło bez fundamentów i często po gwałtownych wzrostach następowały gwałtowne spadki, niemniej statystyki rynku były fantastyczne. NCIndex nawet mimo jesiennej zadyszki zakończył rok 108 proc. ponad kreską, a łączne obroty na NewConnect za 2020 rok sięgnęły 14,8 mld zł. Wcześniej ani razu nie udało się w ciągu całego roku przekroczyć 1,9 mld zł. Wzrosła też w tym obrocie rola inwestorów indywidualnych - do rekordowych 92 proc.

Źródło:
Adam Torchała
Adam Torchała
redaktor Bankier.pl

Redaktor zajmujący się rynkami kapitałowymi. Zdobywca tytułu Herosa Rynku Kapitałowego 2018 przyznanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Swoją uwagę skupia głównie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie trzyma rękę na pulsie nie tylko całego rynku, ale także poszczególnych spółek. Z uwagą śledzi również ogólnogospodarcze wydarzenia w kraju i poza jego granicami.

Tematy

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1600 zł premii!

Komentarze (4)

dodaj komentarz
bha
Cóż... Mamy sztuczne pompowanie dla dodatkowych zachłannych zysków określonych grup interesu i nic więcej. Napewno z koniunkturą wewnętrznych gospodarek nie ma to nic oddawna już wiele wspólnego.
jes
Kompletnie nie rozumiesz. Wzrost ceny akcji na giełdach to w zasadzie tylko kompensacja inflacji i ukrytego dodruku.
men24a
Lokaty 0,5% a inflacja Gusowska 4% a rzeczywista 10%. Oto cud gospodarczy PiSu. Do tego opłaty, daniny, podatki, łupienie emerytów, niszczenie klasy średniej ....i naprawianie wszystkiego po PO. A na końcu będą szukać dlaczego ludzie potracili pieniądze na GPW czy innych pseudo funduszach.
jarunia
siła bezsilnych czy bezsiła

Powiązane: W co warto teraz zainwestować?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki