Toczące się w Genewie negocjacje amerykańsko-irańskie mogą przynieść porozumienie, o ile Waszyngton oddzieli kwestie nuklearne od pozostałych - poinformowała we czwartek agencja Reutera, w przerwie rokowań. Delegacje obu stron mają wrócić do rozmów przed godz. 18.


Reuters cytuje pragnącego zachować anonimowość, wysokiego rangą urzędnika irańskiego, który podkreślił, że rozmowy są „intensywne i poważne”. Dodał, że strona irańska opowiada się za tym, by wszelkie inne kwestie, poza polityką nuklearną, omówić podczas kolejnej rundy rozmów.
Minister spraw zagranicznych Omanu Badr al-Busaidi, który pośredniczy w rokowaniach, wyraził nadzieję, że efektem czwartkowych rozmów będzie większe zbliżenie stanowisk, niż to było po poprzedniej rundzie, która odbyła się 17 lutego również w Genewie.
Przed rozpoczęciem czwartkowych rozmów prezydent Iranu Masud Pezeszkian po raz kolejny zapewnił, że jego kraj nie dąży do uzyskania broni jądrowej. Powołał się na fatwę (dekret religijny) najwyższego duchowego i politycznego przywódcy Iranu Alego Chameneia, zgodnie z którą posiadanie broni nuklearnej jest niezgodne z zasadami islamu.
Według władz Izraela i USA Iran konsekwentnie rozwija program rozwoju broni nuklearnej, co w czerwcu 2025 roku stało się przyczyną bombardowań irańskich instalacji jądrowych przez izraelskie i amerykańskie wojska.
Przeczytaj także
Niepokój społeczności międzynarodowej wzbudziła prowadzona w ostatnich tygodniach koncentracja wojsk USA w regionie Bliskiego Wschodu. Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie groził Iranowi atakiem, jeżeli reżim w Teheranie nie zgodzi się na ustępstwa m.in. w kwestiach nuklearnych. (PAP)
piu/ mal/


























































