Inflacja niższa niż oczekiwania analityków
Stopy procentowe nieznacznie drgnęły w górę na wszystkich trzech rynkach. Jednak skala tego ruchu jest bardzo niewielka. Na wykresach, które publikuje po prawej stronie zmiany te są widoczne tylko dlatego, że zmniejszyłem zakres obserwacji do 50 dni, przez co wykres stał się bardziej płaski i eksponuje obecnie nawet dziesięciopunktowe zmiany oprocentowania lokat. Na rynku lokat nominowanych w euro trwało wyczekiwanie na decyzje Banku Centralnego w sprawie poziomu stóp procentowych. Stopy pozostały na niezmienionym poziomie. Jeśli utrzyma się obecnie zarysowujący się trend, w którym stopy procentowe w USA spadają a stopy w UE pozostają na niezmienionym poziomie, bądź spadają dużo wolniej, to już niedługo możemy być świadkami niższych stóp lokat dolarowych niż nominowanych w euro. Dawno tak nie było. Mogłoby to wręcz spowodować jakiś większy przepływ kapitału przez rynek walutowy. Dlatego też jeszcze raz – podobnie jak w dziale walutowym – postawię tezę, iż ten rok będzie rokiem wyższych stóp procentowych w Europie niż w USA, a co za tym idzie wyższego kursu euro. Ryzykuje wiele stawiając tak mało popularne tezy. Większość zapewne uważa inaczej. No cóż, nie myli się tylko ten co nic nie mówi. Będę bronić swoich spostrzeżeń tak długo, aż staną się one zdecydowanie mało prawdopodobne. Wtedy pochylę głowę i posypię ją popiołem ;-)
A u nas po informacji podanej przez GUS na temat styczniowej inflacji oczekiwania na oniżkę stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej zdecydowanie wzrosły. Nawet pokrętne wypowiedzi Pana Grabowskiego (jednego dnia z jego wypowiedzi wynika, że obniżka stóp jest bardzo realna, innego mówi, że rynek jest zbyt optymistycznie nastawiony na obniżke stóp) nie sa w stanie zmniejszyć tych oczekiwań. W sukurs zwolennikom obnizki stóp stanie chyba inny członek RPP - Pani Ziółkowska. Jeśli tak, to posiadacza długoterminowych obligaci o stałej stopie procentowej powinni już powoli zacząć zacierać ręce. Zysk ze wzrostu cen obligacji na rynku wtórnym (wzrost cen oznacza spadek rentowności) może być naprawde spory. (JM)


























































