REKLAMA

Woźniakowski: W tym roku niekorzystna sytuacja inflacyjna napędza Black Friday

2021-11-26 14:18
publikacja
2021-11-26 14:18
Woźniakowski: W tym roku niekorzystna sytuacja inflacyjna napędza Black Friday
Woźniakowski: W tym roku niekorzystna sytuacja inflacyjna napędza Black Friday
fot. Michal Dyjuk / / FORUM

W tym roku niekorzystna sytuacja inflacyjna napędza Black Friday - ocenił w rozmowie z PAP Mariusz Woźniakowski z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego. Dodał, że w obawie przed wzrostem cen i opóźnieniami w dostawach, Polacy wcześniej kupią prezenty.

Wykładowca zwrócił uwagę, że w polskim handlu hasło „Black Friday” na dobre przyjęło się w 2015 roku, jednak specyfika polskiego czarnego piątku jest odmienna od amerykańskiego pierwowzoru. "Nad Wisłą pod hasłem +Black Friday+ kryje się wstęp do najgorętszego dla handlu okresu związanego z +gorączką+ zakupową poprzedzającą Boże Narodzenie, święta rodzinne. W USA taki charakter ma Święto Dziękczynienia. Zatem z punktu widzenia polskiego handlu nie opłaca się robić wyprzedaży. Lepiej zaczekać z nimi na zdecydowanie gorszy dla handlu okres poświąteczny" - wskazał.

Według niego, w polskich realiach przedświąteczny ruch napędzają nie tylko same święta, ale i Black Friday. "Z punktu widzenia marketingu w większości przypadków pod tym hasłem kryją się klasyczne zabiegi związane z promocją sprzedaży - najczęściej krótkotrwałe działania, mające na celu pobudzenie sprzedaży. Najbardziej pożądanymi przez klientów zabiegami są obniżki cen, zabiegi typu +3 w cenie 2+ itp. Dla e-commerce liczy się także darmowa dostawa i zwrot" - ocenił.

Większość sieci handlowych korzysta z szumu medialnego wokół Black Friday oraz faktu, że o specjalnych wyprzedażach z okazji czarnego piątku, według różnych badań, słyszało od 50 proc. do nawet 90 proc. Polaków - wskazał.

"W związku z tym sieci handlowe swoimi działaniami promocyjnymi wychodzą poza czarny piątek i posiłkują się hasłami typu: czarny tydzień (black week), Black Friday w każdy weekend miesiąca, wyprzedzamy Black Friday, Black week tydzień wcześniej (mówiąc o wcześniejszych okazjach), itp." - powiedział.

Dodał, że popularność tego typu akcji promocyjnych wynika także z coraz powszechniejszego planowania przedświątecznych zakupów, a więc wiąże się z gromadzeniem prezentów dla najbliższych od przełomu października i listopada. Dzięki temu na grudzień mogą zostać trudne do zrealizowania wcześniej zakupy spożywcze. "Takie podejście w wielu przypadkach nie obciąża nadto budżetu w stricte świątecznym miesiącu" - zauważył.

Dzięki takiemu podejściu, jak mówił, korzystają zarówno handlowcy, jak i sami klienci. "Ci pierwsi mają sezon świąteczny w zasadzie od 2 listopada (w niektórych przypadkach nawiązania do świąt pojawiają się jeszcze w październiku). Ci drudzy mogą sobie pozwolić na większe zakupy" - powiedział.

Jak zaznaczył, takie podejście do zakupów może być także spowodowane galopującą inflacją i obawą o dalszy wzrost cen, a tym samym niepokojem, czy budżet domowy podźwignie zaplanowane zakupy świąteczne.

"Wobec tego w tym roku niekorzystna sytuacja inflacyjna może napędzić Black Friday" - ocenił.

Jak wyjaśnił, po pierwsze konsumenci w czasie pandemii mogli zgromadzić więcej oszczędności, nie widzą sensu oszczędzania w bankach z uwagi na bardzo niskie czy wręcz zerowe oprocentowanie depozytów, więc w ich odczuciu pieniądz traci na wartości, co oznacza, że mogą kupować więcej dóbr, których wartość nie maleje lub można konsumować w długim okresie. Tym samym napędzają te branże, które produkują dobra trwałe, jak np. sprzęty gospodarstwa domowego, elektronikę użytkową.

"Po drugie występują liczne problemy po stronie podaży produktów (głównie z uwagi na drożejące surowce i problemy pandemiczne wpływające na przerwanie łańcuchów dostaw), więc klienci obawiając się o późniejsze ograniczenia w ich dostępności, zwłaszcza prezentów świątecznych, mogą chętniej je kupować przy okazji Black Friday" - powiedział Woźniakowski.

Zdaniem eksperta, w natłoku ofert rabatowych z okazji czarnego piątku warto „na chłodno” weryfikować każdą „super okazję” i za każdym razem zakupem odpowiedzieć sobie na pytanie, czy naprawdę tej rzeczy potrzebujemy. (PAP)

autorka: Longina Grzegórska-Szpyt

lgs/ pad/

Źródło:PAP
Tematy
Inspirujące pomysły na urządzenie pomieszczeń dla firm

Inspirujące pomysły na urządzenie pomieszczeń dla firm

Komentarze (3)

dodaj komentarz
grzegorzkubik
Polacy to naród bojących 4 liter. Już kupują prezenty w obawie przed drożyzną. Wyprzedali akcje tak jakby miał nastąpić koniec świata. Nic takiego się niestało. Dziś ropa poszła w dół po raz kolejny. będą obniżki podatków, nie będzie lockdownów bo to się nie opłaca, gospodarki się wybiją. Kto podbił ceny Polacy to naród bojących 4 liter. Już kupują prezenty w obawie przed drożyzną. Wyprzedali akcje tak jakby miał nastąpić koniec świata. Nic takiego się niestało. Dziś ropa poszła w dół po raz kolejny. będą obniżki podatków, nie będzie lockdownów bo to się nie opłaca, gospodarki się wybiją. Kto podbił ceny mieszkań? Nie deweloperzy. Nie. To ty Januszu zakupowiczu, ty kredyciarzu.
peluquero
czy może black friday nakręca inflację? wzmożone zakupy nakręcają inflację? podaż towarów nakręca inflację? wyprzedaż towarów wobec zmniejszających się ich zapasów napędza inflację? black friday to nie jeden dzień wyprzedaży black friday trwa od kilku miesięcy
stachsgh
A oni wolą wzajemne napędzanie i gonią jak mogą
https://www.youtube.com/watch?v=oVrdIXQ2g30

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki