Lutowa inflacja bazowa w Polsce uplasowała się na poziomie niższym od oczekiwań większości ekonomistów. Nie zmienia to faktu, że wskaźnik ten nadal utrzymuje się powyżej celu inflacyjnego NBP.


Według opublikowanych dziś danych Narodowego Banku Polskiego w lutym 2025 r. inflacja w relacji rok do roku:
- po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 3,6 proc. wobec 3,7 proc. odnotowanych w styczniu. To rezultat niższy od oczekiwanych przez ekonomistów 3,9 proc.
- po wyłączeniu cen administrowanych (podlegających kontroli państwa) wyniosła 3,5 proc. wobec 3,4 proc. miesiąc wcześniej,
- po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych wyniosła 4,9 proc. wobec 4,8 proc. miesiąc wcześniej;
- tzw. 15-proc. średnia obcięta, która eliminuje wpływ 15 proc. koszyka cen o najmniejszej i największej dynamice, wyniosła 4,6 proc. wobec 4,4 proc. miesiąc wcześniej
Warto przy tym odnotować, że w marcu NBP opublikował statystyki inflacji bazowej zarówno za styczeń, jak i za luty. Wynikało to z faktu, że GUS dopiero w ubiegłym tygodniu opublikował szczegółowe statystyki wskaźnika CPI, nanosząc na niego rutynowe i przeprowadzane co rok zmiany w tzw. koszyku inflacyjnym.
Lutowy odczyt inflacji bazowej okazał się najniższy od czerwca ubiegłego roku, ale wciąż przekraczał 2,5-procentowy cel inflacyjny Narodowego Banku Polskiego. Taki stan rzeczy trwa od przeszło 5 lat. Po raz ostatni inflacja bazowa mieściła się w tym celu w październiku 2019 roku. Co więcej, ta miara wzrostu cen w gospodarce wykracza także poza dopuszczalne jednoprocentowe odchylenie od 2,5-procentowego celu.
W teorii wskaźnik inflacji bazowej ma mierzyć skalę inflacji „krajowej”, wynikającej z siły popytu krajowego pośrednio kontrolowanego przez politykę pieniężną banku centralnego. Wynikałoby z tego, że być może potrzebna jest bardziej restrykcyjna polityka monetarna, aby trwale sprowadzić inflację do 2,5-procentowego celu.
- Narodowy Bank Polski co miesiąc wylicza cztery wskaźniki inflacji bazowej, co pomaga zrozumieć charakter inflacji w Polsce. Wskaźnik CPI pokazuje średnią zmianę cen całego, dużego koszyka dóbr kupowanych przez konsumentów. Przy wyliczaniu wskaźników inflacji bazowej analizie są poddawane zmiany cen w różnych segmentach tego koszyka. To pozwala lepiej identyfikować źródła inflacji i trafniej prognozować jej przyszłe tendencje. Pozwala też określić, w jakim stopniu inflacja jest trwała, a w jakim jest kształtowana np. przez krótkotrwałe zmiany cen wywołane nieprzewidywalnymi czynnikami – czytamy w komunikacie NBP.
Natomiast „szeroki” wskaźnik inflacji konsumenckiej (CPI) w lutym był o 4,9% wyższy niż rok wcześniej. To rezultat blisko dwukrotnie wyższy od celu inflacyjnego, ale zawierający w sobie m.in. zeszłoroczne podwyżki taryf na energię i gaz oraz podwyżkę VAT-u na żywność. Oczekuje się, że w III kwartale inflacja CPI będzie bardziej zbliżona do wskaźników inflacji bazowej.
Marcowa projekcja Narodowego Banku Polski zakłada, że inflacja bazowa znajdzie się w ramach 2,5-procentowego celu dopiero w ostatnim kwartale 2027 roku (przy założeniu utrzymania stóp procentowych na niezmienionym poziomie). Znacznie wcześniej – bo „już” w IV kwartale 2026 r. – do 2,5% ma spaść „szeroka” inflacja CPI – wynika z marcowej projekcji inflacyjnej NBP.
























































