Data posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego - którą prezydent zwołał na dzień zaplanowanego expose szefa MSZ - oraz lista zapowiedzianych tematów jest zaskakująca - ocenił w środę wiceszef MSZ Marcin Bosacki. To złośliwostki wobec rządu i gra w piaskownicę otoczenia prezydenta - uznał.


Prezydent Karol Nawrocki zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego na 11 lutego, na godz. 14. Również na ten dzień zaplanowane jest przedstawienie w Sejmie przez wicepremiera, szefa MSZ Radosława Sikorskiego informacji o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2026 r. Zapowiedziane przez prezydencką kancelarię tematy posiedzenia RBN to: „pożyczka zaciągnięta przez Rząd na realizację Programu SAFE; zaproszenie Polski do Rady Pokoju” oraz „podjęte przez organy państwa działania, mające na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego".
Bosacki powiedział w radiowej Trójce, że „lista tematów jest, jak na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zaskakująca”.
To mało powiedzieć – dodał. Według niego, „recepta na RBN, zarówno co do treści, jak i daty, to znowu gra w piaskownicę”.
„Szczenięca próba” przykrycia expose
Według niego, wybrana data posiedzenia jest „szczenięcą próbą przykrycia medialnego” expose szefa MSZ. - To się oczywiście nie uda, bo to przemówienie zacznie się cztery godziny wcześniej – powiedział Bosacki.
Jego zdaniem, termin RBN to też „kolejny dowód na to, że obóz prezydencki po pierwsze uprawia grę w złośliwostki wobec rządu, a po drugie, jak bardzo boi się właśnie na polu polityki zagranicznej, polityki bezpieczeństwa, rządu Donalda Tuska i osobiście wicepremiera Sikorskiego”.
- Powiem tak: panowie, bo to głównie, chyba wyłącznie są panowie z otoczenia pana prezydenta, niech wreszcie wyjmą głowę z piaskownicy i zaczną się zajmować poważną polityką, a nie tylko takimi gierkami medialnymi – powiedział Bosacki.
Wyraził jednak nadzieję, że prezydent Nawrocki „zaszczyci w najbliższą środę Sejm i rząd obecnością na przedstawieniu expose dotyczącego polskiej polityki zagranicznej – tak, jak to mieli w zwyczaju mieli poprzedni prezydenci”.
Czarzasty „wnikliwie sprawdzony” przez służby
Odnosząc się do zapowiedzianego tematu RBN dotyczącego marszałka Czarzastego, Bosacki ocenił, że jest to uprawianie przez prezydenta Nawrockiego polityki „na zasadzie złośliwości”. – Z tego, co mi wiadomo, marszałek Czarzasty ma dostęp do wszelkich informacji niejawnych. To znaczy, że polskie służby go dawno temu wnikliwie sprawdziły – powiedział Bosacki.
W temacie zaproszenia Polski do zainicjowanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa Rady Pokoju wiceszef MSZ powiedział, że zaproszenie do niej również m.in. Rosji czy Białorusi to „z punktu widzenia polskiego interesu narodowego, rzecz nie do zaakceptowania”.
Czy Rada Pokoju Trumpa się Polsce opłaca?
Podkreślił też, że „absolutna większość sojuszników NATO czy sojuszników z Unii Europejskiej nie wybrała się do tej Rady”. Jako powód wskazał między innymi to, że Rada dożywotnio ustanawia Trumpa jako jej szefa, kompetencje i zadania tej Rady są niejasne, a żeby „mieć w niej pełen głos i pełne znaczenie, trzeba płacić miliard dolarów rocznie”.
- Czy to się Polsce opłaca? Polacy wypowiedzieli się w sondażu sprzed kilu dni, że nie. Szczerze mówiąc, ja z tym osądem Polaków bym się zgadzał – powiedział Bosaki. Dodał jednak, że należy nadal sprawdzać, czy projekt będzie „ewoluował”.
- Analizujemy i czekamy. Pośpiech w tej sprawie, który wprowadzaniem tego w agendę Rady Bezpieczeństwa Narodowego proponuje prezydent Nawrocki jest, mówiąc delikatnie, nieuzasadniony – ocenił Bosacki.
Wcześniej w środę szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz powiedział w Polsat News, że prezydencka kancelaria chciałaby w kwestii zaproszenia Polski do Rady Pokoju uzyskać „jakiekolwiek stanowisko rządu”. Według niego, opinia MSZ w sprawie Rady, którą otrzymała KPRP przed kilkoma tygodniami jest „bardzo lakoniczna i bez treści”.
To właśnie z tego powodu - dodał - będzie to przedmiotem rozmów podczas posiedzenia RBN 11 lutego, bo otoczenie prezydenta chce sprawdzić jaka jest „gotowość i temperatura po stronie zarówno rządu, jak i sił parlamentarnych”.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego to organ doradczy prezydenta w sprawach wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa państwa. W jej skład wchodzą: marszałkowie Sejmu i Senatu, premier, szefowie: MSZ, MON i MSWiA, minister koordynator służb specjalnych, szefowie ugrupowań posiadających klub parlamentarny, poselski lub koło poselskie (lub przewodniczący tych klubów lub kół), szefowie Kancelarii Prezydenta i BBN. Posiedzenia Rady zwołuje prezydent, on też określa ich tematykę.
Poprzednie posiedzenie Rady odbyło się we wrześniu 2025 r. i dotyczyło naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. (PAP)
nl/ mok/




























































